Bema Cosmetici, Przegenialne naturalne kremy do twarzy oraz rąk. Hit 2018 roku!

Rok 2018 jest genialnym rokiem jeśli chodzi o moje odkrycia kosmetyczne do twarzy. W tym roku znalazłam już kolejny, absolutnie świetny naturalny produkt do pielęgnacji twarzy i nie zawaham się nim z Wami podzielić! Odpowiada mi w nim wszystko - skład, opakowanie, certyfikat ICEA, działanie, konsystencja, zapach. No, może cena mogłaby być niższa - przynajmniej my konsumenci lubimy dobrze i tanio, a nie zawsze się tak da. No cóż, ja się godzę na wyższe ceny, jeśli kosmetyk jest tego absolutnie wart! Wolę kupić mniej, a lepiej, niż dużo i byle co... Jeżeli macie podobne podejście zapraszam serdecznie na recenzję włoskich kosmetyków naturalnych marki BEMA.



ICEA - znak ekologiczny przyznawany produktom (kosmetykom, żywności, detergentom, tekstyliom, meblom, usługom i materiałom budowlanym), których produkcja odbywa się z poszanowaniem środowiska naturalnego i ludzkiej pracy. Przyznawany przez Włoski Instytut ds. Certyfikacji Etyki Środowiskowej. Aby produkt otrzymał certyfikat ICEA musi:
  • być kontrolowany na każdym etapie produkcji;
  • zawierać tylko certyfikowane składniki;
  • być bezpieczny i naturalny (bez konserwantów i sztucznych barwników, stabilizatorów i genetycznie modyfikowanych składników);
  • być w pełni wegański (nie zawierać produktów odzwierzęcych);
  • być bezpieczny dla alergików i osób z wrażliwą skórą;
  • nie może być poddawany radioaktywnemu naświetlaniu;
  • nie może zawierać szkodliwych substancji, niebezpiecznych dla środowiska i ludzi;
  • nie może być testowany na zwierzętach;
  • posiadać ekologiczne opakowania, które podlegają recyklingowi;
  • posiadać pełną, przejrzystą informację dotyczącą składników i każdego etapu produkcji.

bema-krem-do-twarzy

BEMA LOVE BIO, Krem do skóry tłustej i mieszanej

Włoskie kosmetyki naturalne marki Bema Love Bio mogą pochwalić się subtelnym i minimalistycznym designem. Osobiście bardzo lubię delikatny wygląd opakowań, który idealnie harmonizuje z innymi i nie "bije po oczach" w łazience, komponując się z innymi podobnymi produktami. Krem do cery tłustej kupimy w kartoniku, których akurat zwolenniczką nie jestem, ale tutaj chroni on szklany słoiczek przed stłuczeniem. Krem BEMA jest biały i pachnie bardzo delikatnie, lekko migdałowo, naturalnie. Posiada kremowo-żelową konsystencję, która pod wpływem dotyku wydaje się dosyć lekka. Pomimo, że przypomina bardziej żel niż krem, to po rozsmarowaniu na skórze zachowuje się jak typowy krem. Przez jakiś czas od aplikacji zostawia wyczuwalną warstwę na skórze, ale nie jest ona ani tłusta ani lepka. Nie wchłania się też momentalnie do matu. Jest to raczej neutralne wrażenie warstewki ochronnej na skórze, takiej, która absolutnie nie przeszkadza, a po dłuższej chwili już jej nawet nie czuję.

krem-do-cery-mieszanej

Oficjalnie jest to jeden z lepszych kremów, jakie kiedykolwiek miałam i drugi krem odkryty w 2018 roku, który tak mnie zachwycił! Doskonale nawilża i faktycznie jest to nawilżenie długotrwałe. Jednocześnie nie przetłuszcza skóry, nie przeciąża jej, nie "zapycha" i nie powoduje żadnych nieprzyjemnych niespodzianek czy podrażnień. Nie zachowuje się jak krem stricte matujący, natomiast nie powoduje też, że skóra się świeci. Mam nawet wrażenie, że reguluje nadmierne wydzielanie sebum, ponieważ po zużyciu około połowy słoiczka skóra była promienna, miękka i mniej błyszcząca, ale z drugiej strony to bardzo indywidualna sprawa.

krem-do-cery-tlustej

Krem do cery tłustej Bema doskonale nawilża, dzięki czemu skóra wygląda świeżo, zdrowo i po prostu młodziej. Nie jest to typowo "tłuszczowe", powierzchowne nawilżenie, ponieważ utrzymuje się przez dłuższy czas. Dzisiaj, gdy piszę tą recenzję, jestem po zużyciu pełnego opakowania i moja cera nadal wygląda dobrze, choć oczywiście stosuję również inne produkty (sera, hydrolaty, oleje).

Latem stosowałam go w minimalnej ilości na wilgotną od hydrolatu cerę, ale w największe upały stawiałam na produkty jeszcze lżejsze. Natomiast stale stosowałam go na noc - rano skóra była gładka, promienna i napięta, miękka i nawilżona. Wczesną jesienią, gdy temperatury oscylowały w granicach 20 stopni i mniej, z powodzeniem stosowałam go już w ciągu dnia oraz jednocześnie na noc. Krem można kupić m.in. na stronie ekozuzu.pl za 78 zł. Wiem, że dla niektórych cena może być dość wysoka, natomiast krem dzięki konsystencji jest bardzo wydajny. Mnie wystarczył na całe 3 miesiące, a często używałam go dwa razy dziennie na twarz, szyję i dekolt. PAO 6 m-cy (od otwarcia słoiczka należy produkt zużyć w czasie 6 miesięcy).

krem-naturalny-do-twarzy

Krem do cery tłustej i mieszanej nadaje się pod praktycznie każdy rodzaj makijażu, jaki w tym czasie wykonywałam. Radzi sobie świetnie zarówno pod typowo drogeryjnym, silikonowym kremem BB (koreańskim Misska) czy fluidem (HD Eveline), a także pod naturalnym podkładem marki Couleur Caramel oraz minerałami (Annabelle Minerals i Lily Lolo).


Skład: Thymus Vulgaris Leaf Water (hydrolat czy też woda z wyciągiem z tymianku, oczyszcza, odświeża, działa gojąco i ściągająco), Citrus Medica Limonum Fruit Water (hydrolat lub woda z wyciągiem z cytryny, regeneruje i chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, nawilża, odżywia i rewitalizuje), Aqua/Water, Cetearyl Alcohol (emolient), Propylheptyl Caprylate (emolient), Cetearyl Glucoside (emulgator), Dicaprylyl Carbonate (naturalny emolient), Sorbitol (nawilża), Glycine Soja Oil (olej sojowy, nawilża, uelastycznia skórę, działa antyoksydacyjnie i ochronnie, reguluje wydzielanie sebum, zawiera dużo wit. E), Oryza Sativa (Rice) Germ Oil (olej ryżowy, regeneruje i odżywia, stymuluje odnowę skóry, ujędrnia, zawiera naturalne filtry UV), Cocoglycerides (emolient z kokosa), Potassium Cetyl Phosphate (emulgator i stabilizator emulsji), Asparagopsis Armata Extract (ekstrakt z algi czerwonej, działa antybakteryjnie, zmniejsza widoczność naczynek), Spiraea Umaria Extract (ekstrakt z wiązówki błotnej, oczyszcza i uelastycznia skórę, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, tonizuje, łagodzi i odświeża skórę), Salix Alba Bark Extract (wyciąg z kory wierzby, działa złuszczająco i oczyszczająco, usuwa nadmiar sebum, zapobiega trądzikowi, łagodzi stany zapalne, goi podrażnienia), Copaifera Officinalis Resin (olejek Copaiba, działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, odkażająco), Carapa Guaianensis Seed Oil (olej Andiroba, działa przeciwobrzękowo, rozjaśnia przebarwienia), Euterpe Oleracea Fruit Oil (olej Acai, nawilża, zmiękcza, super antyoksydant, odżywia, działa przeciwzapalnie), Benzyl Alcohol (konserwant, dopuszczony w kosmetykach naturalnych, czasem powoduje alergie), Dehydroacetic Acid (bezpieczny konserwant), Glyceryl Caprylate (emolient), Tocopherol (wit. E, chroni oleje przed jełczeniem), Citric Acid (regulator pH), Kaolin (glinka, matuje, absorbuje nadmiar sebum), Parfum/Fragrance (kompozycja zapachowa bez alergenów).

bema-naturalne-kosmetyki

Bema Cosmetici, Odżywczy krem do rąk naturalny

Kremów do rąk używam regularnie, ponieważ często myję ręce. Moje dłonie są dzięki temu w dobrej kondycji, ale rzadko zdarza się, że napotykam wręcz idealny krem zarówno na dzień, jak i na noc. Krem Bema mnie natomiast zachwycił, co do kompletu z kremem do twarzy sprawiło, że pokochałam ta markę całym sercem! Wiem, że nie tylko ja :)

cera-tlusta-krem

Plastikowa, niewielka tubka z korkiem na klik posiada podobnie subtelną szatę graficzną. Opakowanie jest praktyczne i wygodne, nie ma co do niego żadnych zastrzeżeń. Opakowanie o pojemności 75 ml kosztuje 42 zł.

najlepszy-krem-do-rak

Krem do rąk to moje kolejne oficjalne odkrycie 2018 roku! To najlepszy krem do rąk, jaki kiedykolwiek miałam i piszę to z całą stanowczością :) Sprawdza się idealnie zarówno na dzień jak i na noc. Krem do rąk, który posiada idealną konsystencję, średnio gęstą. Pachnie ładnie, delikatnie i naturalnie, troszkę przypomina słodkie migdały. Z jednej strony doskonale chroni skórę przed podrażnieniami, wysuszeniem, a także przed mrozem, wiatrem, a jednocześnie świetnie nawilża. Producent zadbał tu o doskonałą równowagę humektantów (substancji nawilżających) w stosunku do emolientów (substancje tworzące na skórze film). Produkt Bema utrzymuje to nawilżenie na doskonałym poziomie nawet przez kilka godzin (w życiu nie spotkałam tak długotrwale działającego kremu!) i nie zmywa się razem z wodą podczas mycia rąk. To sprawia, że skóra z każdym użyciem jest w coraz lepszej formie, a pamiętacie, że ja bardzo często myję ręce, więc jest to dla mnie ważna kwestia. Poza tym krem do rąk Bema wręcz idealnie nadaje się na noc - rano dłonie są w świetnym stanie i nie mam wrażenia, że są przesuszone, nie ma żadnych suchych skórek czy nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Rano nie mam potrzeby czy ochoty sięgać po kolejną dawkę kremu. Jednocześnie równie doskonale sprawdza się w ciągu dnia, dzięki temu, że maksymalnie szybko się wchłania (co oczywiście jest zależne też od ilości produktu jaką zastosujemy) i bardzo dobrze nawilża, a nie pozostawia żadnej tłustej warstwy. Krem Bema spokojnie można używać w domu czy pracy, ponieważ nie pobrudzimy dokumentów czy klawiatury komputera. Od dawna szukałam kremu, który byłby świetny na każdy moment dnia i wreszcie znalazłam. Wydajność zależy od ilości i częstości zużycia, powiedziałabym, że jest przeciętna. Tubka wystarczyła mi na ok. 1,5-2 miesiące, ale stosowałam go regularnie.

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Oryza Sativa (Rice) Germ Oil, Glycine Soja Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Potassium Cetyl Phosphate, Amaranthus Caudatus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Glyceryl Caprylate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glyceryl Stearate, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Citric Acid, Tocopherol, Kaolin, Parfum/Fragrance.

bema-konsystencja-kremu-recenzja

Markę Bema poznałam dzięki stronie ekozuzu.pl i wcześniej nigdzie jej nie widziałam. Niedawno zrobiłam research i okazuje się, że kosmetyki są dostępne również w innych sklepach, ale inne mają zdecydowanie mniejszy asortyment :) PS. W moim posiadaniu są już kolejne produkty, tym razem płyn do higieny intymnej i krem pod oczy Bema. Jestem bardzo ciekawa czy też mnie tak zachwycą jak powyższe kosmetyki.

Znacie markę Bema? Odkryłyście w tym roku prawdziwe perełki jak ja?

16 komentarzy:

  1. Bardzo mi sie podobaja te kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś o nich słyszałam, ale takiej rozpiski jak u Ciebie wcale:)
    Chętna byłabym przetestować:)
    Pozdrawiam Serdecznie:*
    https://lifestyleworldblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę nazwę tej firmy, ale cudownie, że się u Ciebie sprawdził. U mnie ten rok mija pod znakiem powolnych zmian pielęgnacyjnych, na których drodze spotykam coraz to lepsze kosmetyczne perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bema jest wyjątkowa. Naprawdę. Zel do higieny intymnej powinien Ci się spodobac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych kosmetyków, ale chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa seria, pierwszy raz widzę tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Markę znam bardzo słabo, chyba tylko z raz czytałam o ich produktach, ale tym kremem do twarzy mnie bardzo zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Markę kojarzę z blogów, ale niczego jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że jesteś aż tak zadowolona:) Przyznaję, że z marką nie miałam jeszcze do czynienia. Ciekawe czy i mnie by zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest to moje odkrycie, niestety jeszcze nie miałam okazji testować, jak wykończę zapasy to zamierzam się zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezeli to hit to ja koniecznie musze to wyprobowac! Pierwszy raz widze ta marke :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne opakowania wcześniej w ogóle nie znałam tej marki. Już nie mogę się doczekać kiedy przetestuje te wspaniałe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  13. O,pocieszyłaś mnie bo mam jakiś fluid liftingujący Bema w zapasie,ale póki co czeka na swoją kolejkę,prawdopodobnie bliżej wiosny zostanie wyjęty :D Mam nadzieję że będę tak samo zadowolona z Bema jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam marki, ale jestem ciekawa, jak te kosmetyki sprawdziłyby się u mnie.
    Muszę przemyśleć temat moich odkryć w tym roku, bo na pewno jakieś były :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem do rąk chętnie bym przetestowała, bo z kremami do twarzy nie ryzykuję :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie nie znam marki, włoskie kosmetyki hmm.. chyba jeszcze nawet żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)