HITY BLOGEREK! Naturalne kremy z filtrem, ochrona przeciwsłoneczna UV

Czy warto stosować filtry UV codziennie? 

Ochrona przeciwsłoneczna w ostatnich latach mocno zyskała na popularności. I dobrze! Jeszcze kilka lat temu wcale nie było tak łatwo kupić dobrego filtra zimą, nawet w aptekach. Czy trzeba używać filtrów codziennie? Osobiście jestem zdania, że warto! Promieniowanie słoneczne odpowiedzialne jest nie tylko za przyspieszone starzenie skóry i zmarszczki, ale także za poważne choroby jak rak. Tymczasem producenci prześcigają się w coraz to nowych produktach z wysokim filtrem. Nie brakuje również kremów z ochroną przeciwsłoneczną wśród kosmetyków naturalnych albo z tzw. dobrym składem (bez kontrowersyjnych substancji, z minimalną zawartością składników syntetycznych). 

Zapraszam na wpis z serii HITY BLOGEREK, w którym opowiemy Wam o swoich ulubionych, naturalnych kremach z filtrem.

naturalne-kremy-z-filtrem


Neutrea, UV Protector SPF50 krem z filtrem z lekkim kolorem - opinie, recenzje

Diana z Instagrama @naturale.blog:

Kremy z filtrem to moja zmora i ciężko jest mi znaleźć coś, co naprawdę spełni moje wszystkie oczekiwania. Jednak to grupy filtrów, które naprawdę bardzo lubię, zdecydowanie należy krem z filtrami fizyczno-chemicznymi Neutrea UV Protector SPF50. Moja cera z natury jest sucha, wrażliwa i ze skłonnością do rozszerzania się naczyń krwionośnych, ale mimo to wiele składników działa na nią niekorzystnie i potrafią zapychać. 

Neautrea jest chyba jednym z najlżejszych filtrów, jakie kiedykolwiek używałam. Na początku aplikacji wyczuwalna jest delikatnie lepka warstwa, która po niedługim czasie znika. Filtr ma lekki kolor (mój jest w odcieniu Nude), jednak na twarzy jest on praktycznie niewidoczny. Bardzo dobrze współgra też z produktami do makijażu. Przed jego aplikacją lubię nałożyć antyoksydacyjne serum – taki duet sprawdza się u mnie naprawdę znakomicie.

neutrea-recenzja-opinie

Bema Cosmetici, Krem i spray ochronny SPF 50 - naturalne filtry przeciwsłoneczne, recenzje, opinie

Ola z bloga crazyecogirl.pl:

Dla mnie ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna. Zwracam również uwagę, aby kosmetyki ochronne były jak najbardziej naturalne. Dla mnie i mojej rodziny z pomocą przychodzą kosmetyki marki Bema Cosmetici. Używamy dwóch rodzajów kremu SPF 50 oraz sray’u o tej samej wartości. Krem jak i spray szybko się wchłaniają, z tym że krem odrobinę bardziej bieli, dlatego ja wsmarowuję go ciut dłużej. Używam tych kosmetyków do ciała oraz twarzy. Pachną bardzo delikatnie. Zawierają naturalne i bezpieczne składniki. Krem ma zbitą, gęstą konsystencję, spray, natomiast bardziej wodnistą i tłustszą. Wydaje mi się, że spray muszę częściej reaplikować.

Seria Solartea nie zawiera: parabenów, nanocząstek, filtrów chemicznych, barwników syntetycznych, glutenu, PEG i PPG, wazeliny, silikonów oraz substancji zapachowych z alergenami. Krem wydaje się być odrobinę wydajniejszy od spray’u. Lubię je i stosuję, ponieważ nie tylko sprawdzają się w ochronie przeciwsłonecznej, ale także są bezpieczne dla zdrowia. Bardzo polecam te produkty, jeżeli zwracamy uwagę na ochronę i bezpieczeństwo. Cena kremu: 83,00 zł/100 ml. Cena sprayu: 93,00 zł/100 ml.

bema-naturalny-filtr-mineralny

We Love The Planet, Filtr SPF30 w sztyfcie, less waste - opinia, recenzja

Klaudia z Instagrama @ja_ekodama:

Idealna propozycja less waste dla miłośników filtrów fizycznych. SPF We Love The Planet znajduje się w solidnej tubie, co skutecznie zapobiega zgnieceniu. Sama kartonowa tuba wykonana jest w 100% z papieru FSC. Filtr przeciwsłoneczny w tubie to świetna opcja na szybką aplikację np. na dłonie, ramiona, uszy czy nos. Szczególnie kiedy jesteśmy w pośpiechu, w górach, na łodzi czy jako opcja do torebki lub plecaka.

we-love-planet-filtr
Formuła filtra jest bezwodna. W składzie oprócz filtrów mineralnych (tlenek cynku i dwutlenek tytanu) znajdziemy także składniki pielęgnujące skórę, m.in. olej kokosowy, olej rzepakowy i olej słonecznikowy. Aplikacja filtra jest wygodna i prosta. Po zdjęciu nakładki należy wcisnąć od dołu wkład z kosmetykiem, a następnie rozprowadzić równomiernie produkt na skórze. Filtr We Love The Planet w pewnym stopniu bieli, ale po chwili ten efekt znika. Świetnie sprawdził się na moich dłoniach, uszach, nosie i karku. To mój hit szczególnie na lato. Będzie to odpowiednia opcja dla zabieganych, podróżników i miłośników less waste.


Manaslu, City Outdoor, Krem z filtrem SPF30 (naturalny, chemiczny, lekki) - recenzje, opinie 

Plantea, Wodoodporny krem z filtrem Sun Sheld SPF50

Aneta z bloga cosmeticosmos.pl:

Manaslu, Naturalny, lekki krem z filtrami chemicznymi UVA, UVB

Krem miejski, który oprócz codziennej ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym ma za zadanie stworzyć szczelną warstwę chroniącą również przed smogiem (cząsteczkami pyłu PM 2,5 i PM 10, czyli cząsteczek o średnicy odpowiednio do 2,5 μm oraz do 10 μm), zanieczyszczeniami np. metalami ciężkimi i przesuszeniem. Co ciekawe, krem ten spełnia także funkcję kremu pielęgnującego, a to dzięki zawartości naturalnych emolientów (olej z marakui oraz winogron), jak i kompleksu roślinnych ekstraktów, będących bombą antyoksydacyjną i bogactwem witamin. Całości dopełnia naturalny biopolimer, chroniący skórę przed smogiem oraz nowoczesne i niekontrowersyjne filtry chemiczne (organiczne), czyli:
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (zwany Tinosorb S) - fotostabilny, chroniący skórę głównie przed UVA i częściowo przed UVB,
  • Ethylhexyl Triazone, chroniący głównie przed UVB,
  • Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, chroniący skórę przez UVA (najlepiej UVA 1 długie).
SPF30 chroni przed UVB, natomiast UVAPF wynosi 12,7 (według informacji bezpośrednio od producenta). Jest to więc naturalny krem, ale z filtrem chemicznym.
Krem Manaslu jest niebielący, dość lekki i ładnie pachnie (kwiatowo). Według producenta jest odporny na pot i ścieranie i mam wrażenie, że faktycznie dobrze się trzyma pod maseczką, bo nie jest "śliski". Łatwo się rozprowadza i można go bez problemu nałożyć w odpowiedniej ilości. Nadaje się dla każdego, nie tylko kobiet, aczkolwiek polecam raczej osobom dorosłym i cerom mniej wrażliwym. Świetnie współgra z makijażem - zarówno mineralnym, jak i bardziej tradycyjnym. Nie roluje się, nie warzy, nie tworzy plam i nie zbiera się w zmarszczkach. Łatwo się go również reaplikuje. Nie jest to konsystencja żelowa, a kremowa (ja osobiście żeli nie lubię). Tubka 40 ml kosztuje 65 zł. Polska marka, zawiera 87% składników pochodzenia naturalnego i jest wegański.
 
Manaslu-spf30-opinie-recenzja
 

Plantea, Wodoodporny krem z filtrem Sun Sheld SPF50 

Krem o cięższej konsystencji i potrafiący delikatnie bielić (naprawdę delikatnie), ze względu na filtry mineralne (fizyczne). Dlaczego więc go lubię? Mam do niego kompletne zaufanie jeśli chodzi o "szczelność i nieścieralność". To jest krem do zadań specjalnych, nie do ruszenia. Formuła oparta o naturalną dyspersję tlenku cynku, bardzo komfortowy na skórze, nie ściąga i nie wysusza. Zawiera przede wszystkim mój ulubiony, super nawilżający Pentavitin (Saccharide Isomerate) i kilka innych humektantów, antyoksydanty (enzym z drożdży czyli dysmutazę ponadtlenkową Superoxide Dismutase oraz ekstrakt z zielonej herbaty), wzmacniającą warstwę hydrolipidową skóry lecytynę oraz filtr fizyczny (mineralny) w postaci:
  • dyspersja tlenku cynku (Zinc Oxide) - stabilna i wysoce efektywna, teoretycznie nie powoduje bielenia skóry i nie daje uczucia lepkości; zapewnia szerokie spektrum ochrony przed promieniowaniem UVA/UVB,
  • nie jest to filtr nano,
  • certyfikowany przez COSMOS.  
Krem poddany został specjalistycznym badaniom laboratoryjnym (in vitro oraz in vivo), które potwierdzają współczynnik SPF50, bardzo wysoką wodoodporność oraz ocenę UVA/UVB w skali Boots’a (trzy gwiazdki według informacji od producenta). Badania prowadzone były zgodnie z normą PN-EN ISO 24444.
Konsystencja Sun Shield Plantea jest cięższa i bardziej tłusta niż Manaslu, ale po rozsmarowaniu zachowuje się ok. Zostawia lekko tłustawą powłoczkę i tutaj dużo zależy od cery. Na suchej będzie ona praktycznie niewyczuwalna, po chwili wręcz z matowym wykończeniem. Na tłustej trochę bardziej, wiadomo. U mnie, mimo tłustej cery, nie jest szczególnie uciążliwa, nie świeci się też tak bardzo jak wiele innych mineralnych filtrów - ale to jest mocno subiektywna ocena (filtra nakładam sporo, w odpowiedniej ilości). Świetnie trzyma się skóry, nie ślizga się po niej, nie roluje. Nie zauważyłam, żeby ten filtr "zapychał" - to też kwestia odpowiedniego zmywania - u mnie zawsze olejkiem myjącym z emulgatorem np. Bioup i pianką np. Feel Free lub Bema Cosmetici. Zapach filtra jest bardzo delikatny i naturalny, pachnie "surowcowo" i tylko przez chwilkę, nie przeszkadza mi to. Najlepiej krem nakładać na całkowicie suchą skórę (jeśli pod spód nakładamy serum lub krem to powinien być on lekki i odparować do "sucha"). Nałożony na sucho jedynie leciutko rozbiela karnację, przynajmniej moją dość bladą. Pewnie na ciemniejszej skórze może być bardziej widoczny, ale wciąż to nie jest typowe bielenie, jakiego można się spodziewać po filtrach fizycznych. Dobrze dogaduje się z makijażem, tak minerałami jak i płynnym podkładem. U mnie nic się nie warzy i nie ciastkuje. Fajnie wygląda także delikatnie przypudrowany pudrem z kolorem albo tylko z lekkim kremem BB. Opakowanie z pompką air less o pojemności 50 ml kosztuje 119 zł. Polska marka.

plantea-sun-shield-spf50-recenzje-opinie

Bema Cosmetici, Naturalny filtr mineralny w kremie SPF30

Alteya Rose, Organic Face Sunscreen SPF30

Asoa, Sunny Day Krem z filtrem SPF30 - recenzja, opinia

Justyna z Instagrama @naturalne_blogowanie:

Filtry zyskały ostatnio bardzo dużą popularność i coraz więcej osób ich używa. No i całe szczęście! Czy u mnie były one zawsze? Otóż nie. Po urodzeniu pierwszego dziecka i pojawieniu się potrzeby zaopatrzenia go w takowy, od razu zrodziła się myśl, że ja również powinnam się w taki sposób zabezpieczać. Moje nastoletnie lata przypadły akurat na czasy kultu spieczonej skóry, tzw. skwarka, który musiał być regularnie podtrzymywany na solarium. Ja (nie)stety wracałam z solarium i musiałam zmierzyć się z mega uczuleniem i poparzeniem skóry. Moja skóra była... dziwna. Przez lata pojawiały się na niej, ni stąd, ni zowąd, reakcje uczuleniowe, a najczęściej w kontakcie ze słońcem. Dziś już wiem, że to rodzaj fotoalergii.

Od kilku lat staram się regularnie używać filtrów do skóry, a przede wszystkim skupiam się na twarzy. Minęły czasy wiecznie opalonej skóry i przestała mi się też ona tak skrajnie podobać, jak wcześniej.

Jeszcze dwa-trzy sezony do tyłu ciężko było wybrać coś w miarę naturalnego, ale przy tym nie robiącego na twarzy białej maski, która wyglądała niezbyt estetycznie. Dziś mam dla Was trzy różne propozycje filtrów, które różnią się od siebie i w zależności od potrzeb, możecie dokonywać swoich wyborów, jaki filtr będzie dla Was najbardziej odpowiedni.
 

Bema Cosmetici Solar Tea Antiage SPF 30

To jeden z pierwszych filtrów, jakie kiedykolwiek używałam, gdzie skład jest w porządku. Najpierw kupiłam odpowiednik dla dzieci SPF50, dla syna, a później również dla mnie wersję SPF30. Jest to filtr, który wybieram w dni, kiedy nie potrzebuję perfekcyjnie wyglądającej skóry twarzy, bo niestety, ale trochę bieli i nie do końca się wchłania, pozostawiając na skórze dość obficie swoją obecność. Natomiast jest przyjemny na skórze, nie ma tego tępego uczucia, który pojawia się w innych filtrach. Idealnie sprawdza się w leniwe, gorące dni, które spędzam np. u rodziców na wsi.

kremy-z-dobrym-skladem-filtry

Alteya Rose Organic Face Sunscreen SPF30

Jest to filtr, który przepięknie pachnie różami i ma także delikatnie różowy kolor. Niestety ten kolor wybija się nieco na skórze i ja lubię go troszkę przytłumić podkładem mineralnym lub pudrem z kolorem. Wybieram go w dni, w które wiem, że będę pokazywać się ludziom, no i nie chcę mieć białych pozostałości na skórze. Daje trochę tego tępego uczucia na skórze, które nie niweluje się jakoś specjalnie w ciągu dnia.

 

Asoa Sunny Day, Krem z filtrem i kolorem SPF30

To chyba najbardziej odpowiadający mi filtr, który miałam okazję używać. Jest łatwy w aplikacji i naprawdę dobrze wygląda na skórze. Przez to, że ma pigment, który fajnie wyrównuje koloryt skóry, to idealnie zastępuje u mnie podkład. Skóra wdzięcznie wygląda pod nim, więc dla mnie to filtr pierwszego wyboru, kiedy muszę liczyć na bardzo dobry wygląd skóry twarzy. Dobrze się wchłania i pozostaje na skórze.

Wszystkie z wymienionych przeze mnie filtrów mają dobre składy, które bez obaw można stosować chcący iść w tę naturalną stronę. Mają różne konsystencje, mniej lub bardziej gęste, ale zadanie jedno i najważniejsze. W moim przypadku połączenie filtra i kremu korygującego koloryt skóry to połączenie idealne i zauważyłam, że zwracam uwagę na takie kosmetyki w szczególności.

Skóra to nasz największy organ- dbajmy o nią w sposób szczególny.

Macie swój ulubiony krem z filtrem?


Kosmetyki i olejki eteryczne Klaudyna Hebda - aromaterapia przez codzienną pielegnację

Aromaterapia olejkami eterycznymi w kosmetykach Klaudyny Hebdy 

Aromaterapia czyli terapia olejkami eterycznymi jest mi niesamowicie bliska! Wszyscy jesteśmy bardzo wrażliwi na otaczające nas zapachy i substancje naturalne z roślin. Odpowiedni olejek eteryczny zmniejszy ból głowy, doda energii, ale także pomoże oczyścić zatoki i zwalczyć nieprzyjemne skutki przeziębienia. Olejki eteryczne są także cennymi składnikami naturalnych kosmetyków, nadają bowiem produktom niesamowitego zapachu oraz właściwości. Zapraszam na recenzje kosmetyków Klaudyny Hebdy, znanej ze świetnej jakości olejków eterycznych oraz metod leczenia aromaterapią.


Czym są olejki eteryczne?

Olejki eteryczne są pozyskiwane w różne sposoby. Zależy to od rośliny oraz dalszego zastosowania olejku. Najczęściej olejki eteryczne otrzymuje się z odpowiedniej części roślin -  suszonych lub świeżych - metodą destylacji z parą wodną, hydrodestylacji lub ekstrakcji. Olejek tymiankowy przykładowo pozyskuje się z liści i kwiatów tej rośliny. Natomiast olejki eteryczne cytrusowe zazwyczaj pozyskuje się metodą wyciskania (wytłaczania), a w celach przemysłowych poprzez ekstrakcję rozpuszczalnikami organicznymi. Obecnie mamy ogromny wybór olejków eterycznych, można je kupić także bardzo tanio, co nie znaczy, że dobrze.

  • WAŻNE - nie mylmy olejków eterycznych, które są naturalne, z olejkami zapachowymi, czyli sztucznymi zapachami rozpuszczonymi w olejowej bazie. To są całkowicie różne substancje, te drugie nie nadają się do aromaterapii. Uważnie czytajmy etykiety.
  • CIEKAWOSTKA - popularne ostatnio hydrolaty są "odpadem" powstałym podczas produkcji olejków metodą destylacji z parą wodną! Hydrolat to nic innego, jak użyta w tym procesie para wodna ze śladowymi ilościami olejków oraz innymi substancjami roślinnymi, rozpuszczalnymi w wodzie.

 

Aromaterapia - co to znaczy?

Aromaterapia (inaczej terapia olejkami eterycznymi, terapia zapachem) to dziedzina alternatywna, oparta na wykorzystaniu leczniczych właściwości roślin. Jest z powodzeniem stosowana prawdopodobnie nawet od 6 000 lat. Przykładowo starożytni Egipcjanie czy Arabowie niesamowicie cenili olejki eteryczne, uważali je za cenniejsze niż złoto! Wykorzystywali aromatyczne rośliny do odświeżania powietrza, w pielęgnacji skóry i do podkreślenia urody, leczniczo np. do przyspieszania gojenia ran oraz do balsamowania zmarłych. Aromaterapia wykorzystuje działanie na człowieka olejków eterycznych i innych aromatycznych związków roślinnych, jak np. żywice. W XX w. francuski chemik odkrył olejki "ponownie" kiedy zauważył, że olejek lawendowy niesamowicie przyspiesza gojenie się poparzonej ręki. On też jako pierwszy użył terminu aromaterapia. Aromaterapia i fitoterapia (leczenie roślinami) to najstarsze praktykowane przez człowieka metody kuracji.

  • Aromaterapia ma też swoją definicję. Według Narodowego Stowarzyszenia Holistycznej Aromaterapii (NAHA) oznacza ona „zastosowanie terapeutyczne lub zastosowanie medyczne substancji aromatycznych (olejków eterycznych) do holistycznego leczenia”.

 

Dyfuzor na olejki eteryczne

Oczywiście aromaterapię najłatwiej przeprowadzić używając odpowiednich olejków eterycznych, dostosowanych do oczekiwanych rezultatów. Innego olejku użyjemy do odetkania nosa, a innego do ukojenia śladu po komarze. W wielu przypadkach najprościej użyć dyfuzora, który rozproszy olejek w powietrzu. Na mnie szczególnie dobrze działają rozpylone w ten sposób cytrusy, szczególnie mandarynka i czerwona pomarańcza - poprawiające humor, dodające energii i sprzyjające pozytywnemu myśleniu. Równie fajnie taką metodą wziewną przyjmuje się olejki, mające za zadanie ułatwienie oddychania np. podczas przeziębienia np. mięta, sosna czy tymianek. Bardzo duży wybór wraz z artykułami jak stosować olejki znajdziecie w sklepie Klaudyna Hebda.

 

hebda-olejki-eteryczne

Olejek eteryczny czerwona pomarańcza Klaudyna Hebda

Olejek eteryczny czerwona pomarańcza Hebda to olejek wzmacniający poczucie bezpieczeństwa, działający kojąco na nerwy, uspakajająco i dający przypływ pozytywnych myśli. Według badań obniża poziom stresu! Czerwona pomarańcza to zapach soczysty, optymistyczny, podnoszący na duchu, dodający mnóstwo energii! Idealny towarzysz dla mam, osób zapracowanych, które nie potrafią odpoczywać, dla osób mających "dużo na głowie", przygnębionych i zdenerwowanych, potrzebujących relaksu i pozytywnego "kopa". Można nim po prostu skropić chusteczkę i powąchać, oddając się fali pozytywnych wrażeń. Można rozpylić go w całym domu, dodawać do prania, dodawać kilka kropel do kosmetyków, rozpylać w dyfuzorze. Olejek czerwona pomarańcza pochodzi z zawsze świeżych zbiorów, dlatego wręcz można wyczuć w nim "promienie słońca", pewną radość życia, jakkolwiek to brzmi. To był mój pierwszy olejek Hebdy, odkryty lata temu, który przekonał mnie do niezwykłej jakości olejków Klaudyny - to najprawdziwszy zapach świeżych, soczystych pomarańczy, ociekających sokiem. Coś cudownego! Olejek o pojemności 15 ml w szklanej buteleczce, w kartoniku.

 

Olejek eteryczny biały tymianek Klaudyna Hebda

Bardzo dobrze znany mamom jest olejek eteryczny z białego tymianku  Hebda, ponieważ jest łagodniejszy niż tymianek pełny i nadaje się dla najmłodszych. Olejek z tymianku słynie z właściwości wspomagających pracę górnego układu oddechowego oraz z walki ze skutkami przeziębienia, także u dzieci. Ma silne działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, dzięki temu, że zawiera tymol. Dlatego pomaga rozprawić się z katarem, stanami zapalnymi krtani czy oskrzeli, a jednocześnie chroni przed nawrotem infekcji. Wiele mam potwierdza jego skuteczność! Zapach jest przyjemny, ziołowy, skoncentrowany, ale nie jest mocny czy duszący, często kojarzy się z... pizzą. Można kilka kropel łączyć z neutralnym olejem bazowym (np. ze słodkich migdałów, oliwą, olejem kokosowym) i mieszanką smarować klatkę piersiową oraz plecy, nawet kilka razy dziennie. Można dodać go do rozgrzewającej kąpieli ciała albo jedynie stóp. Do inhalacji, także gorącą solą.

 

Czy olejki eteryczne można stosować bezpośrednio na skórę?

Olejków eterycznych możemy także używać na skórę, ale UWAGA - zawsze w rozcieńczeniu w innym, neutralnym oleju roślinnym, np. ze słodkich migdałów lub bardziej stałym maśle shea. Są niewielkie wyjątki jak słynny olejek eteryczny z drzewka herbacianego, który działa silnie antybakteryjnie, przeciwbólowo i ściągająco, który możemy zastosować np. na wyprysk bez rozcieńczania - miejscowo.

  • Bardzo ważne przy terapii olejkami eterycznymi są próby uczuleniowe - zanim nałożymy choćby kroplę na skórę. Olejki mają duży potencjał alergenny, ponieważ są to substancje chemiczne mocno stężone i niektóre z nich zawierają nawet ponad 1 000 różnych substancji czynnych! Nie lekceważmy olejków, ale i nie demonizujmy ich.

 

swieca-sojowa-hebda
 

Świece sojowe z olejkami eterycznymi - aromaterapia bez dyfuzora

Nie każdy z nas ma ochotę od razu kupować dyfuzor, wtedy dobrym rozwiązaniem będzie świeca sojowa. Wosk sojowy bije ostatnio rekordy popularności, ponieważ pochodzi ze źródeł odnawialnych (w odróżnieniu od parafiny z ropy), podczas spalania nie wytwarza toksycznych substancji i jest bezpieczniejszy, ponieważ topi się w niższej temperaturze (brak ryzyka poparzenia). 

  • WAŻNE: Podczas palenia świecy sojowej należy pamiętać, aby zgasić ją dopiero po roztopieniu całej tali świecy!

 

Świeca Zmarzlucha Klaudyna Hebda 

Chętnie odpalam świecę Zmarzlucha Hebda, aby towarzyszyła mi w chłodne, wiosenne wieczory. Drewniany knot wydaje przyjemne trzaski, podobne do kominka, co już samo w sobie koi zmysły i wprawia w przyjemny, troszkę leniwy nastrój. Świeca Zmarzlucha to zapach łączący w sobie najprawdziwsze nuty pomarańczy i cynamonu, mieszankę dobrego nastroju, przytulnego i ciepłego wnętrza. Zapach kojarzy się z rodzinnymi Świętami, roziskrzoną choinką, aczkolwiek dla mnie jest całoroczny - odpalam ją zawsze, gdy czuję zniechęcenie, zmęczenie, brak energii. Świece Hebda palą się bardzo powoli, co jest jak najbardziej pożądane, ponieważ wolniej i lepiej uwalniają wtedy aromaty z olejków eterycznych. Długość palenia to ok. 40 h, pojemność 250 ml alchemii :)


naturalny-peeling-kawowy-hebda

Peeling kawowo-magnezowy Klaudyna Hebda

Peeling kawowy zna już chyba każdy. Ale nie taki! Klaudyna Hebda do pachnącego kawą i przyprawami korzennymi scrubu do ciała dodała żel magnezowy, który dodatkowo odżywia, oczyszcza i nawilża skórę, wzmacniając działanie regenerujące kosmetyku. Peeling jest naprawdę mocnym zdzierakiem - masuje skórę solidnie i dokładnie, a to dzięki zawartości zarówno soli, jak i cukru! Mamy tu więc aż trzy substancje złuszczające martwy naskórek i pobudzające krążenie. Peeling niesamowicie wręcz wygładza skórę, pozostawiając ją przyjemnie miękką, elastyczniejszą i leciutko zaczerwienioną. Posiada dość sypką konsystencję, najlepiej nałożyć niewielką porcję i masować skórę całą powierzchnią dłoni, a w razie potrzeby dołożyć. Trochę brudzi podczas zabiegu, ale bardzo łatwo się spłukuje. Nie zostawia bardzo tłustej warstwy na skórze. W szklanym słoiku, pojemność 250 ml. Peeling kawowo-magnezowy Hebdy dostarcza niesamowitych wrażeń zapachowych podczas masowania skóry, uwalniając korzenne olejki eteryczne, wprawiając tym samym w dobre samopoczucie.

Skład: Coffea Robusta Seed, Powder (kawa mielona), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Sodium Chloride (sól himalajska), Magnesium Chloride & Aqua & Hydroxypropyl Starch Phosphate (żel magnezowy), Sucrose (cukier biały), Theobroma Cacao Seed Powder (kakao), Cinammomum Cassia Bark Powder (cynamon), Elettaria Cardamomum Seed Powder (kardamon), Citrus Aurantium, Dulcis Peel Oil (olejek eteryczny pomarańczowy), Cinnamomum Zeylanicum Leaf Oil (olejek eteryczny cynamonowy), Coffea Arabica Seed Oil (olejek eteryczny kawowy), Elettaria Cardamomum Seed Oil (olejek eteryczny z kardamonu), Limonene*, Linalool*, Eugenol*, Benzyl Benzoate*.

*naturalnie występujące w olejkach eterycznych

 

maslo-naturalne-hebda-opinie

Korzenne masło do ciała Klaudyna Hebda

Balsam do ciała o apetycznym zapachu pomarańczy, cynamonu i kardamonu. To zapach z serii "jadalnych", w pełni naturalnych nut. Przypomina trochę słodkie ciasto! Poprawia humor, sprzyja pozytywnemu myśleniu i dodaje energii, ma działanie aromaterapeutyczne. Na mnie działa rozluźniająco, relaksująco i kojąco! Samo masło korzenne do ciała ma zbitą konsystencję i jest treściwe. Masło shea zbija się w grudki, co jest zjawiskiem naturalny i świadczy o niskim przetworzeniu surowca, a nie przeszkadza to ani w nabieraniu produktu, ani podczas rozsmarowywania go na skórze. Masło uwielbiam wcierać w skórę po prysznicu, używam go także do stóp oraz dłoni (na noc). Tworzy otulającą, pachnącą warstwę ochronną na skórze. Wbrew pozorom nie jest tłuste na skórze, aczkolwiek pozostawiona warstwa zależy od użytej ilości i czasu masażu. Świetnie współpracuje z rollerami i masażerami do ciała. Można się nim wysmarować praktycznie od stóp po szyję. Niesamowicie zmiękcza, wygładza i uelastycznia skórę, pomaga w utrzymaniu nawilżenia, zapobiega przesuszeniom. Zapach utrzymuje się dłuższy czas na skórze i przechodzi trochę na ubrania. Masło Hebda, dzięki zawartości gosulinu, nie lepi się do tkanin, od razu można się ubierać bez obaw :) Opakowanie to szklany słoik o pojemności 250 ml. UWAGA - masło dostępne jest sezonowo, w regularnej ofercie znajduje się natomiast Masło do ciała Zielarki o otulającym aromacie lawendy i kolendry.

Skład: Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Mangifera Indica Seed Butter (masło mango), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Isoamyl Laurate & Isoamyl Cocoate (gosulin; naturalny zamiennik silikonów, wytwarzany na bazie cukru i orzechów kokosowych), Helianthus Annuus, Seed Oil & Beta-Carotene (macerat z marchwi), Citrus Aurantium, Dulcis Peel Oil (olejek pomarańczowy), Cinnamomum, Zeylanicum Leaf Oil (olejek cynamonowy), Elettaria Cardamomum, Seed Oil (olejek z kardamonu), Limonene*, Linalool*, Cinnamyl alcohol*, Cinnamal*, Eugenol*, Benzyl Benzoate*, Geraniol*.

*naturalnie występujące w olejkach eterycznych

 

hebda-spray-recenzja

Spray (olejki eteryczne w sprayu) Klaudyna Hebda

Spraye eteryczne Klaudyny Hebdy są na bazie alkoholu, co nadaje im ciekawych właściwości. Można stosować je zarówno do odświeżania i aromatyzowania pomieszczeń, jako szybką aromaterapię, a także do dezynfekcji np. klamek, włączników światła, a nawet telefonów. Wszystkie zostały wyposażone w świetny atomizer, rozpylający drobną mgiełkę. Nie chlapią. Wszystkie w buteleczkach z ciemnego szkła, o pojemności 30 ml.. Dostępne są trzy wersje zapachowe sprayów:

  • Spray eteryczny "4 złodziei" Hebda - mieszanka znana od wieków, choć każdy producent troszkę ją modyfikuje. Hebda stawia przede wszystkim na olejek eteryczny goździkowy, który mocno przebija w tej wersji. Na mnie działa rozluźniająco i kojąco, bardzo szybko pomaga mi pozbyć się bólu głowy i zmęczenia. Nie czuję tutaj alkoholu. Skład: Ethanol Denaturated, olejek goździkowy, olejek z liścia cynamonu, olejek kardamonowy, olejek rozmarynowy, olejek pomarańczowy i olejek cytrynowy.
  • Hebda Spray eteryczny "Chcę do lasu" - mieszanka świeżych, leśnych nut, szczególnie jodły i cedru. Niesamowicie wpływa na górne drogi oddechowe, ułatwiając oddychanie, odświeżając i relaksując. Nie czuję tu alkoholu. Skład: Ethanol Denaturated, olejek z sosny zwyczajnej, olejek z jodły himalajskiej, olejek z cedru atlantyckiego, olejek grapefruitowy.
  • Spray "Cytrusowa energia" Klaudyny Hebdy - bomba wibrujących nut owocowych, koktajl na dobry humor, entuzjazm i zapał! Coś niesamowitego, czysta świeżość! Osobiście trochę czuję tu alkohol, ale tylko w pierwszej chwili, szybko znika. Skład: Ethanol Denaturated , olejek pomarańczowy, olejek cytrynowy, olejek limonkowy.

 

na-dobry-sen-klaudyna-hebda
 

Olejki eteryczne na dobry sen, balsam dobranocka - autorskie mieszanki Klaudyna Hebda 

Olejek na dobry sen, Eliksir No. 3 Hebda

To mieszanka Klaudyny oparta o olejki eteryczne rozpuszczone w oleju jojoba. Mieszanka ma więc postać płynnego olejku, który można już nakładać bezpośrednio na skórę. Kompozycja oparta o znaną ze swoich uspakajających i wyciszających właściwości lawendę, kojący rumian rzymski, dodającą otuchy mandarynkę i odprężający wetiwer. To niesamowicie relaksujące połączenie ułatwia zaśnięcie, wyciszenie się. Pomaga w bezsenności i stresie, uspakaja - w końcu to olejek na dobry sen. Można olejku użyć do masażu ciała. Można nałożyć jedną kroplę w okolice między nosem a ustami, po czym wziąć kilka głębokich, spokojnych wdechów. Osobiście lubię kilka kropel olejku na dobry sen dodać do wieczornej kąpieli, wtedy olej jojoba zadba o ciała, a olejki eteryczne o duszę. Nie nadaje się do dyfuzora. Opakowanie szklane z pipetą, ułatwiającą nabieranie i dozowanie produktu. 

Skład: Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Lavandula Angustifolia Oil (olejek eteryczny lawendowy), Linalool*, Citrus Nobilis Peel Oil (olejek eteryczny z mandarynki), Vetiveria Zizanoides Root Oil (olejek eteryczny wetiwer), Anthemis Nobilis Flower Oil (olejek eteryczny z rumianu rzymskiego), Limonene*. (*potencjalne alergeny naturalnie występujące w olejkach eterycznych).

 

balsam-dobra-nocka-hebda

Balsam Dobra Nocka Hebda

Balsam Dobra Nocka to olejki eteryczne rozpuszczone w stałej, "maślanej" bazie, jaką jest masło shea, emolient tzw. tłusty (alkohol cetylowy) oraz lanolina. Dzięki temu z balsamem inaczej się "pracuje". Można wcierać go w klatkę piersiową, szyję, kark i stopy, wtedy przyjemnie rozgrzewa i koi zmysły. Dłużej utrzymuje się na skórze dzięki tłustawej powłoczce i mam wrażenie, że wolniej uwalnia olejki eteryczne. Zapach jest podobny do olejku na dobry sen, ale w moim odczuciu nie identyczny. Tak samo skutecznie odpręża, pomaga zasnąć, sprawia też, że sen jest spokojniejszy i bardziej relaksujący. Wycisza, uspakaja, pomaga pozbyć się nadmiernych emocji, szczególnie negatywnych, redukuje codzienny stres. Balsam można stosować też u dzieci powyżej 3 roku życia. Opakowanie to szklana buteleczka z zakręcanym korkiem, warto do wydobycia balsamu używać np. drewnianego patyczka do lodów, szczególnie pod koniec.

Skład: Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Carthamus Tinctorius Seed Oil (olej krokoszowy), Hypericum Perforatum Flower, Extract & Olea Europaea Fruit Oil & Helianthus Annuus Seed Oil (macerat z dziurawca), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy), Attalea Speciosa Seed Oil (olej babassu), Lanolin (lanolina), Tocopherol (wi. E), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Linalool*, Citrus Nobilis, Peel Oil (olejek mandarynkowy), Boswellia Carterii Oil (olejek z kadzidłowca), Limonene*, Vetiveria Zizanoides Root Oil (olejek wetiwer), Anthemis Nobilis Flower Oil (olejek z rumianu rzymskiego). (*naturalnie występujące w olejkach eterycznych)


Warto wspomnieć, że z serii "na dobry sen" od Hebdy można kupić też poręczny roll on (na bazie oleju jojoba, do stosowania bezpośrednio na skórę) oraz sól do kąpieli (na bazie soli himalajskiej oraz olei ze słodkich migdałów i jojoba). 

Post powstał we współpracy z marką

 

Lubicie olejki eteryczne i aromaterapię? Jak wpływają na Was zapachy?

Pielęgnacja przeciwstarzeniowa skóry - kiedy zacząć, czego szukać w kosmetykach? Recenzje Alteya Organics

Jak opóźnić starzenie się skóry twarzy? Jak najdłuższej zachować zdrową, jędrną cerę i opóźnić pojawienie się zmarszczek? Poznajcie kilka podstawowych, prostych zasad codziennej pielęgnacji, która pomoże nam dłużej cieszyć się świeżą, młodą skórą. Poświęć kilka minut dziennie, ale za to regularnie na odpowiednią pielęgnację, która zaowocuje w przyszłości.

Każdy z nas pragnie jak najdłużej zachować młody wygląd skóry, nie tylko we względów estetycznych, ale także zdrowotnych, bo cera zaniedbana i przesuszona potrafi sprawiać nam dużo problemów także zdrowotnych (pieczenie, dyskomfort, ściągnięcie). Pielęgnacja przeciwstarzeniowa często kojarzy nam się z cerą dojrzałą, przynajmniej po czterdziestce. Tymczasem, jak sama nazwa wskazuje, ma ona na celu zapobieganie starzeniu skóry. Dlatego pielęgnację antystarzeniową należałoby wprowadzić ok. 25 roku życia, kiedy zdolności regeneracyjne skóry zaczynają spowalniać.


Nie zapominajmy, że na stan skóry ogromny wpływ mają także geny i zdrowie (hormony – warto dbać o badania profilaktyczne), dieta (wprowadzamy witaminy i antyoksydanty, odrzucamy wysokoprzetworzone dania gotowe) oraz styl życia (papierosy, alkohol, stres, ilość i jakość snu, nadmiar promieniowania UV).


Pielęgnacja antystarzeniowa jest uzupełnieniem i powinna się skupić na ochronie skóry przed utratą nawilżenia i jędrności, ochronie przeciwsłonecznej oraz dostarczeniu cerze odpowiedniej ilości substancji aktywnych, w tym antyoksydantów. Dzisiejszemu wpisowi towarzyszą certyfikowane przez NATRUE kosmetyki organiczne marki Alteya Organics.

 

pielegnacja-antystarzeniowa-przeciwzmarszczkowa


Pielęgnacja antystarzeniowa powinna skupić się na trzech głównych aspektach:

  1. dobrze nawilżyć skórę,

  2. wspomóc jej regenerację i dostarczyć substancji aktywnych,

  3. chronić przed promieniowaniem słonecznym.


Nawilżanie cery - jak dobrze nawilżyć skórę?

Nawilżanie wspiera prawidłowe funkcjonowanie skóry i jest istotne w pielęgnacji cery każdego rodzaju, także tłustej. Nawilżanie jest szczególnie istotne jeśli przebywamy często w ogrzewanych czy klimatyzowanych pomieszczeniach albo mamy suchą skórę, z zaburzoną naturalną barierą hydrolipidową. Taka skóra szybko traci nawilżenie, pojawiają się tzw. "suche skórki", czerwone plamy, szorstkość, ziemistość, a w konsekwencji utrata jędrności i sprężystości. Na suchej skórze dużo szybciej i dużo łatwiej pojawiają się zmarszczki – początkowo "tylko" zaznaczone linie, z czasem przechodzące jednak w głębsze bruzdy. Nawilżanie może ten okres wydłużyć i spowolnić powstawanie zmarszczek, choć całkowicie procesu oczywiście nie zahamuje.


nawilzanie-cery-skory

Mój tip:

  • Świetnie wspiera nawilżanie tzw. pielęgnacja na mokro. W tym celu po oczyszczeniu skóry spryskuję twarz hydrolatem – np. z białej róży, a następnie na jeszcze wilgotną skórę nakładam nawilżające serum (humektantowe). 
  • Dzięki temu skóra dostaje podwójną dawkę wilgoci, a substancje aktywne z serum mogą zadziałać lepiej i głębiej. Szczególnie lekkie sera i kremy przynoszą świetne efekty. 
  • Po odczekaniu dłuższej chwili – jeśli jest to pielęgnacja dzienna – nakładam krem z filtrem przeciwsłonecznym. Jeśli jest to pielęgnacja wieczorna na lekkie serum nakładam treściwszy krem z emolientami lub olejek. W ten sposób chronimy naskórek przed ucieczką wilgoci.

Pamiętamy – na lekkie, nawilżające produkty warto nałożyć coś treściwszego. Jeśli nie lubimy olejku i uczucia tłustości na twarzy, może to być bogatszy krem, taki z większą ilością emolientów, szczególnie na noc.

Alteya Organics, Hydrolat organiczny z biełej róży White Rose Water – recenzja, opinia

Bułgarskie róże są słynne na cały świat. Hydrolat wyprodukowano właśnie z takich wonnych, ekologicznych białych róż o delikatnym, subtelnym zapachu. Hydrolat jest odpowiedni nawet dla bardzo wrażliwej, delikatnej skóry. Zmniejsza stany zapalne, koi, nawilża i łagodzi podrażnioną skórę. Stymuluje odnowę komórek i pobudza umysł, relaksuje. Certyfikowany USDA ORGANIC. Nie zawiera żadnych dodatków ani konserwantów. Opakowanie plastikowe z atomizerem tworzącym idealną, drobną mgiełkę.

Skład: Rosa Alba (Rose) Flower Distillate.
PAO 12 miesięcy. 100 ml/34 zł. Kartonik z papieru z recyklingu. 

Do kupienia tutaj --> Hydrolat z białej róży bułgarskiej


Alteya Organics, Lekkie serum rozświetlające, Light Serum Rose & Mullein – recenzja, opinie

Wspaniale nawilżające, bardzo lekkie, nietłuste serum o białej barwie. Szybko się wchłania do matu, nie pozostawiając żadnej nieprzyjemnej warstwy. Nie lepi się i doskonale współpracuje z każdym innym kosmetykiem. Przynosi skórze natychmiastowe ukojenie, nawodnienie i komfort, nie obciąża i nie "zapycha" porów. Ujędrnia, leciutko napina i niesamowicie rozświetla poszarzałą, zmęczoną skórę. Jednocześnie dostarcza jej cennych antyoksydantów, witamin i minerałów, substancji nawilżających (dużo aloesu! oraz sodium hyaluronate), łagodząco-ochronnych (bisabolol, malwa, pigwa, róża) i regenerujących (lecytyna). Wspaniale pachnie, bardzo subtelnie, ale wyraźnie naturalnie, świeżymi kwiatami róży. Nadaje się zarówno pod makijaż solo, jak i jako wsparcie każdej pielęgnacji – pod krem z filtrem, pod krem na noc, pod oleje. Posiada certyfikat organiczności NATRUE oraz NSF.

Skład: Destylowana woda termalna, sok z liści aloesu*, poliglicerylo-6-stearynian, olej z nasion słonecznika*, kokokaprylan kaprynian, olej Corylus Avellana (orzech laskowy)*, gliceryna*, kaprylan glicerylu, poliglicerylo-6-behenian , Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy)*, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax*, Pyrus Cydonia Seed Extract (ekstrakt z nasion pigwy), lecytyna*, hydrolizowany Verbascum Thapsus Flower (dziewanna)*, kwas cytrynowy, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, olejek eteryczny z Dalbergia Sissoo (drzewko różane), hialuronian sodu, undecylenian glicerolu, guma ksantanowa, bisabolol *, liście malwy*, tokoferol (wit. E), ekstrakt z kwiatu róży damasceńskiej, olejek eteryczny Copaiba (Copaifera Officinalis), olejek eteryczny z bergamotki*, benzoesan sodu, sorbinian potasu, olejek eteryczny z kwiatów róży damasceńskiej (Rosa Damascena)*, olejek z kwiatów Cananga Odorata (ylang-ylang)*, woda morska, alkohol fenetylowy, eugenol**, geraniol**, cytronellol**, linalool**.

* Certyfikowane składniki organiczne ** Naturalnie występujący w olejkach eterycznych

PAO 12 miesięcy. 30 ml/99 zł. Opakowanie z ciemnego szkła ze szklaną pipetką i kartonik.

Do kupienia tutaj --> Lekkie serum rozświetlające Alteya Organics


jak-nawilzyc-skore

Substancje aktywne – czego szukać w kosmetykach antystarzeniowych, przeciwzmarszczkowych?

Retinol (witamina A)

Najbardziej znaną substancją antystarzeniową jest retinol (witamina A), ale nie każda skóra go lubi i wiele osób ma dość nieprzyjemne skutki uboczne podczas kuracji. Warto wiedzieć, że w przypadku retinolu więcej wcale nie oznacza lepiej ani szybciej i dobre wyniki można uzyskać także przy niskich stężeniach np. 0,2%. Retinol pogrubia skórę, rozświetla, przyspiesza naturalny proces odnowy naskórka, który z wiekiem się wydłuża; po kilku miesiącach kuracji wspiera syntezę kolagenu i elastyny, przez co ujędrnia skórę i wygładza zmarszczki.

Witamina C

W kremach warto także szukać witaminy C w różnych jej formach – jest świetnym antyoksydantem, wspiera także syntezę kolagenu i elastyny, rozświetla i uelastycznia skórę. Najbardziej aktywny kwas askorbinowy jest jednocześnie najwrażliwszy na czynniki zewnętrzne i najmniej stabilny - działa najszybciej i najbardziej spektakularnie, ale inne formy witaminy C są również skuteczne (wymagają tylko więcej czasu).

HUMEKTANTY W KOSMETYKACH NATURALNYCH

Kwas hialuronowy (hialuronian sodu)

Szczególnie o różnej wielkości cząsteczek – świetnie nawilża i ujędrnia skórę

Beta glukan

Jeszcze bardziej nawilżający skórę niż kwas hialuronowy. Ms także silne działanie stymulujące i wzmacniające układ odpornościowy (immunologiczny) skóry. Działa niesamowicie łagodząco, gojąco, kojąco. Poprawia elastyczność skóry, niweluje szorstkość i pomaga redukować zmarszczki.

Aloes

Działa łagodząco i kojąco na skórę podrażnioną, bardzo dobra substancja nawilżająca i przyspieszająca regenerację naskórka.

Propanediol (roślinny glikol)

Świetna substancja nawilżająca i ułatwiająca przenikanie innych substancji aktywnych w głąb skóry.

Gliceryna roślinna

Popularna i niedroga substancja nawilżająca, wiążąca wodę w naskórku. Uwaga - w kosmetykach drogeryjnych zazwyczaj pochodzenia z ropy naftowej. W kosmetykach naturalnych powinna być roślinna.

EMOLIENTY W KOSMETYKACH NATURALNYCH

Olej z opuncji figowej

Dobry antyoksydant, jeden z najdroższych olei świata. Wygładza skórę, odżywia ją, regeneruje i łagodzi podrażnienia.

Olej z owoców róży

Bogaty w naturalne witaminy, odżywia skórę i poprawia jej koloryt. Wspomaga walkę z zaczerwienieniami i popękanymi naczynkami. Działa antyoksydacyjnie i przeciwzmarszczkowo. Ujędrnia, uelastycznia, rewitalizuje i wzmacnia skórę.

Witamina E

Tzw. witamina młodości, dobry antyoksydant i antyutleniacz, uelastycznia i wygładza skórę.

Koenzym Q10

Jest silnym antyoksydantem, chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Intensywnie ujędrnia i regeneruje skórę oraz wygładza zmarszczki. 

EKSTRAKTY I INNE CENNE SUBSTANCJE AKTYWNE W KOSMETYKACH

Algi, szczególnie ekstrakt z algi czerwonej - poprawia elastyczność, jędrność i gładkość skóry. Antyoksydant.

Peptydy - stymulują wzrost jędrności, spoistości i gęstości skóry dzięki trzem różnym mechanizmom działania. Peptydy sygnałowe (np. Matrixyl) stymulują produkcję kolagenu i elastyny, co prowadzi do spłycenia zmarszczek. Peptydy transportujące (miedziowe np. Copper Tripeptide-1) są czynnikami stymulującymi. Neuropeptydy (np. Argireline) – wpływają na rozkurczanie mięśni odpowiadających za powstawanie zmarszczek mimicznych.

Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej - poprawia mikrokrążenie oraz wytrzymałość naczyń krwionośnych, pobudza produkcję kolagenu, działa łagodząco, ujędrniająco i wygładza.

Ekstrakt z zielonej herbaty - antyoksydant, działa ujędrniająco i przeciwstarzeniowo, koi podrażnienia i pomaga zachować nawilżenie i elastyczność skóry.

Ekstrakt z liści winogron - stymuluje mikrokrążenie w skórze, silny antyoksydant. Zawiera cenne kwasy organiczne, witaminy, sole mineralne i proteiny, będące naturalnym „eliksirem młodości”.

Ekstrakt i olej z rokitnika – bogaty w antyoksydanty, karotenoidy i tokoferole oraz witaminy. Posiada właściwości uelastyczniające, poprawia jędrność skóry, regeneruje oraz wspiera proces gojenia.

Bisabolol - posiada silne właściwości przeciwzapalne, kojące i łagodzące. Zwiększa jednocześnie przenikanie substancji aktywnych przez warstwę rogową naskórka.

SUBSTANCJE REGENERUJĄCE SKÓRĘ

Biofermenty np. z ryżu - wspomaga mikrobiom skóry, przyspiesza odnowę komórkową, nawilża i wygładza skórę. Są też dobrymi antyoksydantami.

Ceramidy - naturalny składnik lipidów skóry, wypełniają przerwy międzykomórkowe w warstwie rogowej naskórka. Wspierają prawidłową odbudowę osłabionego naskórka przez działanie szkodliwych czynników zewnętrznych, aby przywrócić funkcję naturalnej bariery ochronnej skóry. Chronią naskórek przed utratą wilgoci.

Probiotyki ("dobre" bakterie, najczęściej bakterie kwasu mlekowego) - wzmacniają mikrobiom skóry, dzięki czemu zwiększają odporność skóry na działanie czynników zewnętrznych oraz ogranicza rozwój innych szkodliwych mikroorganizmów.

Prebiotyki (np. Inulina i inne poli- i oligosacharydy) – stanowią pożywkę dla naturalnego mikrobiomu skóry, odżywiają nasze "dobre" bakterie.


naturalna-ochrona-przeciwsloneczna

Ochrona przeciwsłoneczna – podstawowa pielęgnacja przeciwzmarszczkowa

Przez cały rok jesteśmy poddawani promieniowaniu UV, szczególnie UVA, które stanowi ok. 95% promieniowania docierającego do powierzchni ziemi. UV wnika w głębokie warstwy skóry i odpowiada za tzw. fotostarzenie - negatywnie wpływa na wygląd skóry. Przesusza, podrażnia, sprawia, że cera staje się szorstka, pojawiają się przebarwienia, zwiotczenie, utrata jędrności, a w efekcie głębokie zmarszczki – i to dużo szybciej. Może też prowadzić do powstania tzw. alergii na słońce (zaczerwienienie, wysypka, swędzenie, podrażnienie) oraz nowotworów skóry (np. czerniaka). Warto wiedzieć, że promieniowanie UV dociera do nas także w dni pochmurne i zimowe, gdy wydaje nam się, że słońca "nie ma". Jeśli zależy nam na dobrej kondycji skóry i działaniu przeciwstarzeniowym warto unikać nadmiernej ekspozycji na słońce i używać kremów z filtrem przez cały rok. To mit, że skóra raz posmarowana rano jest chroniona przez cały dzień, ale warto używać kremów z filtrem nawet dla tych kilku godzin działania, ewentualnie szukać produktów (spray, puder), które umożliwią reaplikcję w ciągu dnia.

Alteya Organics krem ochronny z filtrem UV SPF25 i SPF30 - recenzja, opinia

Przy kremach z filtrem bardzo ważne jest, aby znaleźć taki produkt, którego będziemy chcieli używać. Co z tego, że kupimy świetny, polecany krem, jeśli będzie obciążał naszą skórę, rolował się, nie dogadywał z makijażem lub spowoduje powstawanie zaskórników? Osobiście lubię różne typy filtrów, ale na co dzień preferuję te lżejsze, najlepiej z kolorem.  

Kremy Alteya są dość nietypowe, ponieważ są w odcieniu beżowo-różowym i ten róż wyraźnie jest widoczny. Na zdjęciu niżej trudno było mi uchwycić ten efekt, wyszły trochę za bardzo beżowe, w rzeczywistości oba odcienie zdecydowanie wpadają w róż. Co ciekawe kolor ten dobrze wygląda na niektórych cerach, szczególnie tych o chłodniejszej tonacji (na ciepłej, oliwkowej różowe tony zbyt mocno wybijają).  

Filtry Alteya Organics dobrze współpracują z cerą tłustą, poszarzałą, zmęczoną oraz mieszaną. Są lekkie, nie obciążają skóry, pozostawiają świetliste wykończenie, ale bez tłustej warstwy. Nie są bardzo wyczuwalne na skórze, "noszą" się komfortowo. SPF25 posiada lżejszą, wodnistą konsystencję (na zdjęciu po lewej) i bardziej różany, naturalny zapach. Jest w ciemnym szkle, z pompką. SPF30 zawiera wyraźnie wyczuwalne pod palcami drobinki, które po rozprowadzeniu na skórze znikają, a konsystencja jest tylko odrobinę bardziej gęsta (po prawej), zapach bardziej neutralny. Opakowanie plastikowe z pompką. Oba dobrze się zmywają, w ciągu dnia lekko mogą się wycierać, szczególnie nieprzypudrowane pod maseczką ochronną czy szalikiem. W obu znajdziemy mineralne filtry przeciwsłoneczne, non-nano Zinc Oxide czyli tlenek cynku (w SPF25 18%, w SPF30 20%). Oba nieźle współpracują z makijażem. Posiadają m.in. certyfikat organiczności NATRUE oraz NSF!

Do kupienia tutaj:


dobry-filtr-naturalny

Skład Alteya Organics, Bio Damascena, Krem z filtrem SPF25 do twarzy: Distilled Thermal Water, Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Glycerin*, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil*, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil*, Copernicia Cerifera (Carnauba Wax)*, Polyglyceryl-6 Stearate (and) Polyglyceryl-6 Behenate, Caprylic/Capric Triglycerides, Cera Alba (Beeswax)*, Lecithin*, Isoamyl Laurate, Macadamia Integrifolia (Macadamia) Oil*, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum*, Aloe Barbadensis (Aloe) Leaf Juice*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Rosa Damascena (Rose) Flower Extract, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil*, Pistacia Lentiscus (Mastic) Gum, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil*, Rosa Canina (Rosehip) Seed Oil*, Euterpe Oleracea (Acai) Fruit Oil*, Iron Oxides (CI 77492, CI 77491, CI 77499), Tocopherol (Vitamin E), Hippophae Rhamnoides (Seabuckthorn) Fruit Extract*, Calendula Officinalis Flower Extract*, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Cymbopogon Martini Oil*, Anthemis Nobilis Flower Oil*, Linalool, Geraniol, Citronellol, Eugenol.

* Certyfikowane składniki organiczne. PAO 6 miesięcy.

naturalne-filtry-alteya-recenzja

Skład Alteya Organics, Organic rose Face Sunscreen SPF30, Krem z filtrem UVA/UVB: Distilled Thermal Water, Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Glycerin*, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil*, Copernicia Cerifera (Carnauba Wax)*, Macadamia Integrifolia (Macadamia) Oil*, Caprylic/Capric Triglycerides, Polyglyceryl-6 Stearate (and) Polyglyceryl-6 Behenate, Isoamyl Laurate, Cera Alba (Beeswax)*, Lecithin*, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, Cyamopsis Tetragonoloba (Guar) Gum*, Aloe Barbadensis (Aloe) Leaf Juice*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Rosa Damascena (Rose) Flower Extract, Iron Oxides (CI 77492, CI 77491, CI 77499), Tocopherol (Vitamin E), Hippophae Rhamnoides (Seabuckthorn) Fruit Extract*, Calendula Officinalis Flower Extract*, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Cymbopogon Martini Oil*, Anthemis Nobilis Flower Oil*, Linalool, Geraniol, Citronellol, Eugenol.

* Certyfikowane składniki organiczne. PAO 6 miesięcy. 72 zł/50 ml.

naturalny-krem-do-rak

Dłonie i szyja –pielęgnacja przeciwstarzeniowa

Często o nich zapominamy, a w tych rejonach najszybciej widać efekty starzenia skóry. Warto szukać lekkich kremów, ale dobrze nawilżających skórę dłoni. Pamiętajmy, że to ręce są narażone na częstszy kontakt z detergentami np. przy sprzątaniu, myciu czy codziennych czynnościach. Są też narażone na czynniki zewnętrzne – mróz, wiatr, które potrafią mocno negatywnie wpływać na warstwę rogową, powodując przesuszenia, a nawet pękanie! Wszystko to wpływa na zły stan, zmarszczki i szorstkość.

Mój tip: 

  • Często powtarzam, że twarz zaczyna się na dekolcie i szyi! 
  • Te rejony warto traktować dokładnie tak samo (i tymi samymi kosmetykami) co twarz. 
  • Na szyję szczególnie warto nakładać krem np. pod oczy przeciwzmarszczkowy, który z różnych względów nam nie odpowiada do twarzy. 
  • Tak samo na szyję warto nakładać maseczki nawilżające, regenerujące i odżywcze.

 

Alteya Organics, Krem do rąk Rose Jasmine – recenzja, opinia

Certyfikowany NATRUE oraz NSF, organiczny krem do rąk marki Alteya jest lekki i bardzo dobrze nawilża skórę dłoni. Posiada przyjemną, z pozoru masełkową konsystencję, która jednak szybko się wchłania i nie zostawia tłustej, lepkiej warstwy. Po posmarowaniu kremem rąk od razu można wrócić do pracy - nawet teraz, pisząc te słowa, mam go na dłoniach :) Pachnie niezwykle przyjemnie, naturalnie i różanie – nie jest to sztuczny, ostry zapach, a subtelny i delikatny kwiatowy aromat. Wyczuwam go jedynie przybliżając dłoń do twarzy. Bardzo dobrze i – co najważniejsze – długotrwale nawilża, zmiękcza i uelastycznia skórę, pomaga jej się zregenerować i usunąć suche skórki.

Skład: destylowana woda termalna, sok z liści aloesu barbadensis*, Coco-Caprylate/Caprate, gliceryna*, guma ksantanowa, Arnica Montana Flower Extract*, Calendula Officinalis Flower Extract (nagietek lekarski)*, Euphorbia Cerifera (Candelilla Wax) Cera, wosk Copernica Cerifera (Carnauba)*, Ricinus Communis Seed Oil (olej rycynowy)*, Corylus Avellana (Hazelnut) Seed Oil*, Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe)*, Polyglyceryl-3 Distearate, Glyceryl Stearate Citrate, Helianthus Annuus Seed Oil (słonecznik)*, Garcinia Indica (Kokum) Seed Butter*, lecytyna*, Cetearyl Olivate, Sorbiran Olivate, olej z nasion śliwki (Prunus Domestica)*, masło shea*, Citric Acid, Salvia Lavandulifolia (Sage) Leaf Oil, Jasminum Grandiflorum Flower Extract, migdał/ogórecznik/siemię lniane/kwasy tłuszczowe z oliwek/glicerydy, Cymbopogon Martini Oil (olejek eteryczny palmarosa)*, Santalum Spicatum Seed Oil (olejek eteryczny sandałowy)*, Ethyl Ferulate, Tocopheryl (wit. E), Glycine Soja Oil (olej sojowy), Rosa Damascena Flower Oil (olejek eteryczny różany)*, Humulus Lupulus (Hops) Extract (ekstrakt z chmielu), Bisabolol*, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Undecylenate, benzoesan sodu, sorbinian potasu, Linalool**, Geraniol**, Citronellol**, Eugenol**, Farnesol**.

* certyfikowane organiczne składniki ** naturalnie występujące w olejkach eterycznych

PAO 12 miesięcy. 48,66 zł/90 ml. Opakowanie plastikowa tubka i kartonik.

Krem do kupienia tutaj --> Krem do rąk nawilżający Alteya Organics

 

dobry-lekki-nawilzajacy-krem-dloni

Masaż twarzy - codziennie ujędrnianie

Codzienny, uważny masaż twarzy przynosi świetne rezultaty ujędrniające i napinające mięśnie twarzy. Masaż nie musi być długi i męczący, nie musimy też używać specjalnych rollerów, jeśli nie chcemy narażać się na dodatkowe koszty. Z powodzeniem wystarczą same dłonie! Masaż możemy wykonać np. podczas demakijażu albo nakładając olejek pielęgnacyjny na skórę. Poruszamy się dłońmi lekko uciskając, nie rozciągając skóry, od dołu ku górze twarzy. Możemy też skórę lekko opukiwać palcami, masować wzdłuż mięśni, by je rozluźniać. Rollery z naturalnego kamienia dodatkowo chłodzą skórę, co pomaga w przypadku opuchlizny i zaczerwienienia. Świetnie współpracują z maskami w płachcie czy żelami np. aloesowym czy hialuronowym, a także olejkami. Masaż rollerem jest bardzo przyjemny, relaksujący, pomaga też lepiej rozprowadzić kosmetyk. Słynna ostatnio płytka Gua Sha z kolei wymaga więcej wprawy, ale też przynosi szybsze efekty ujędrniające – warto obejrzeć filmy na YT, w których to Azjatki (masaż pochodzi z Chin) pokazują jak powinno się wykonywać ruchy (chodzi też o prawidłowy przepływ limfy pod skórą). Przed zakupem płytki Gua Sha koniecznie trzeba zrobić dobry research tej metody i lepiej nie uczyć się ruchów z IG czy europejskiego/amerykańskiego YT, gdzie dziewczyny często pokazują masaż zbyt szybko i niedokładnie, nie dbając o przepływ limfy.

 

Ciepła, letnia woda - unikaj gorąca na co dzień

Nie doceniamy kwestii temperatury wody, a ma ona istotny wpływ na cerę. Zbyt gorąca woda powoduje rozszerzanie się naczynek krwionośnych pod skórą, co prowadzi do zaczerwienienia, przesuszenia, osłabienia naturalnej warstwy hydrolipidowej, a nawet podrażnienia skóry. Podobnie nie warto myć głowy i włosów gorącą wodą, co może prowadzić do przesuszenia, odwodnienia i podrażnienia lub wzmagać łojotok – w zależności od tendencji danej osoby.

 

Czy codzienne, małe kroczki rzeczywiście pomagają skórze? Ja wierzę, że tak! Wiadomo, że efekty nie będą spektakularne jak ostrzykiwanie się botoksem czy wszczepienie nici pod skórę policzków, co daje prawie natychmiastowy efekt "liftingujący" na jakiś czas. Nasze małe, ale wytrwałe kroczki w sposób naturalny wspomogą skórę w procesie regeneracji i nawilżenia, a to zaprocentuje w przyszłości. Wyzbądźmy się jednak myślenia, że skóra ma "pamięć" i jak raz użyjemy retinolu to już skóra nie będzie narażona na zmarszczki ;) To jest pielęgnacja codzienna, wytrwała i na stałe - maraton, a nie szybki bieg. Nie zapominajmy przy tym o dobrej, wartościowej diecie, odpowiednim odpoczynku, unikaniu używek, słońca i stresu, a dłużej będziemy się cieszyć jędrną skórą.

Wpis powstał przy współpracy z marką Alteya Organics

 Wszystkie kosmetyki oraz duuużo więcej do kupienia m.in. w sklepie perlanegra.pl


A Wy myślicie już o pielęgnacji przeciwstarzeniowej? U mnie to codzienność :)

HITY BLOGEREK! 7 najlepszych naturalnych kremów pod oczy

Najlepsze naturalne kremy pod oczy! Recenzje, opinie

Wraca seria Hity Blogerek, w której piszemy dla Was wspólnie z zaprzyjaźnionymi blogerkami i instagramerkami kochającymi kosmetyki naturalne! To jeden z moich ulubionych pomysłów blogowych, ponieważ pozwala stworzyć różnorodne zestawienie - listę najlepszych naturalnych produktów w jednym miejscu, biorąc pod uwagę różne potrzeby skóry i oczekiwania. Dzisiaj zapraszamy na krótkie przedstawienie najlepszych, naturalnych kremów i produktów pod oczy.

 
najlepsze-naturalne-pod-oczy
 

BasicLab, Peptydowe serum pod oczy

Bema Cosmetici, Naturalna żelowa maska pod oczy NatureUp 

Alicja z Instagrama @alicja_testuje:

Zacznę od tego, że moja okolica pod oczami nie jest szczególnie wymagająca. Mam kilka drobnych zmarszczek mimicznych, ale jestem mamą Maluszka, więc często jestem niewyspana i mam podkrążone oczy. Jeśli chodzi o pielęgnację oczu, to mam dwa hity - serum i maseczkę.

Peptydowe serum pod oczy BasicLab

Serum ma wodnisto-żelowa konsystencję i znajduje się w zgrabnej buteleczce o pojemności 15 ml z pipetką. W składzie oprócz wspomnianego w nazwie peptydu mamy niacynamid, który wzmacnia barierę hydrolipidową, a do tego redukującą obrzęki kofeinę oraz kwas hialuronowy, który nawilża skórę i spłyca zmarszczki mimiczne. Jeśli chodzi o wydajność, to buteleczka wystarczyła mi na 3 miesiące codziennego używania rano i wieczorem. Serum szybko się wchłania, więc nie musimy długo czekać z nałożeniem kremu pod oczy. Kosmetyk ten jest idealny zarówno na dzień (świetnie dogaduje się z makijażem), jak i na noc. Jeśli chodzi o efekty, to po 3 miesiącach zmarszczki mimiczne zostały delikatnie wygładzone, a skóra prezentowała się jeszcze bardziej promiennie! To jest zdecydowanie kosmetyk, do którego chętnie wrócę :)

Naturalna żelowa maska pod oczy NatureUp Bema Cosmetici

Maska ma wodnisto-żelową konsystencję, jest bezzapachowa i znajduje się w 30 ml buteleczce typu airless. Niecała pompka wystarcza na pokrycie okolicy pod oczami. Główne składniki aktywne, to hydrolat z chabra bławatka, który działa aktyoksydacyjnie i lekko ściągająco oraz hydrolat z oczaru wirginijskiego, który ma działanie przeciwstarzeniowe i ściągające. Po aplikacji maseczki jest uczucie napinania skóry, ale nie jest ono niekomfortowe. Maseczkę trzymam pod oczami około 15 min, a następnie spłukuję wodą. Skóra jest pięknie odżywiona i delikatnie napięta. Bardzo lubię ten produkt i polecam osobom, które nie mają dużo czasu na pielęgnację, ponieważ jest szybki w obsłudze (wystarczy nacisnąć pompkę i nałożyć pod oczami) oraz banalny w zmyciu, a do tego odżywia delikatną skórę pod oczami. Pamiętaj, aby maseczki użyć na oczyszczoną skórę!

basiclab-recenzja-pod-oczy

Autorka zdjęcia: @alicja_testuje


Be.Loved, Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Papaja Mango

Agata z Instagrama @a_naturalnie:

be-loved-recenzja-krem
Moim ulubieńcem w tej kategorii jest krem anti-aging Papaja-Mango marki Be.Loved. Co prawda skóra w obrębie oczu nie jest jeszcze w moim przypadku bardzo wymagająca, ale profilaktyka zawsze mile widziana. :) W jego składzie oprócz ekstraktów z mango oraz papai znajdziemy probiotyki, kofeinę i biofermenty. 
Ten kosmetyk niesamowicie mnie zaskoczył w zasadzie już od pierwszego użycia! Gęsta, lekko masełkowo-piankowa formuła świetnie rozprowadza się na skórze, a jego zapach jest delikatny i nienachalny. Krem z powodzeniem możemy aplikować pod makijaż, ale największe efekty zaobserwowałam po włączeniu go do wieczornej pielęgnacji. Przede wszystkim dogłębne nawilżenie, które było czuć na skórze następnego dnia. Oprócz tego lekkie napięcie skóry, zmniejszenie widoczności zmarszczek oraz rozjaśnienie cieni. Na uwagę zasługuje również jego wydajność, która jest imponująca. Krem nie należy do najtańszych, ale uważam, że warto w niego zainwestować.


D’alchemy, Krem pod oczy Age-delay Eye Concentrate

Diana z Instagrama @naturale.blog:

Przyznam, że ten produkt jak mało który zachwycił mnie od pierwszego użycia. Moja skóra pod oczami nie jest specjalnie wymagająca, jednak większość kremów zawsze wydawała mi się zbyt lekka do tej okolicy. Przy tym produkcie od razu poczułam przyjemne napięcie skóry oraz solidne nawilżenie. Przy dłuższym używaniu zauważyłam spłycenie drobnych zmarszczek mimicznych. 

Ma bardzo bogaty, naturalny skład i pięknie pachnie. Koncentrat ten pięknie też zgrywa się z produktami do makijażu. Mimo tego, że jest dość treściwy absolutnie nie zostawia żadnej niepożądanej i nieprzyjemnej warstwy. Ponadto jest też bardzo wydajny. Nie jest to produkt najtańszy, ale moim zdaniem warty swojej ceny, choć wiadomo, że działanie to zawsze kwestia indywidualna.

dalchemy-krem-pod-oczy-recenzja
 Autorka zdjęcia: Diana @naturale.blog


D’Alchemy, Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Ola z bloga crazyecogirl.pl:

Idealnego kremu pod oczy poszukuję już jakiś czas. Przetestowałam do tej pory kilka i w tej chwili mogę powiedzieć, że z tego koncentratu zadowolona jestem najbardziej. Mam cerę tłustą ze skłonnością do trądziku. Jeżeli chodzi o okolice oczu to skórę na powiece mam zdecydowanie przetłuszczającą się. Koncentrat przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry wokół oczu. Ja stosuję go przy porannej i wieczornej rutynie. Jest w szklanym słoiczku. Dołączona jest do niego szklana szpatułka. 

Koncentrat ma gęstą, kremową konsystencję o delikatnym zapachu. Świetnie się wchłania. Bardzo dobrze nawilża okolice oka, dodatkowo ją napinając. Skóra jest jędrna. Zauważyłam również wygładzenie delikatnych zmarszczek wokół oczu. Ja dodatkowo po nałożeniu kremu stosuję roler dla lepszego działania kosmetyku. Rozświetla okolice oka oraz według mnie niweluje cienie pod oczami. Koncentrat bardzo dobrze współgra z innymi kosmetykami oraz makijażem. Nie roluje się, nie rozciera. W żaden sposób nie wpływa na aplikację cieni. Osobiście bardzo go polecam, bo widoczna jest jego skuteczność. Uważam jednak, że należy do kategorii dość drogich kosmetyków. 

Zawiera następujące składniki aktywne: Hydrolaty z róży damasceńskiej i oczaru, wyciąg z mikro algi Chlorella Vulgaris, wyciąg z krwawnika, nagietka, kasztanowca, oczaru, dziurawca, malwy, rumianku, mięty i lipy, oleje z różny rdzawej, arganowy oraz lniany, masła shea i shorea, a także olejki eteryczne z róży damasceńskiej i lawendy. Cena: 160,00 zł / 15 ml

dalchemy-krem-przeciwzmarszczkowy-opinia

 Autorka zdjęcia: Ola crazyecogirl.pl

 

Veoli Botanica, Przeciwstarzeniowy balsam przeznaczony do pielęgnacji okolic oczu KEEP AN EYE ON IT

Agnieszka z Instagrama @takmiedzynami:

Kierując się zasadą "lepiej zapobiegać niż leczyć" długo szukałam kremu, który nawilży delikatnie okolice oczu i wygładzi drobne zmarszczki mimiczne. I tak oto w moje ręce wpadł On. MIEJ NA TO OKO. Balsam zawiera w sobie formułę przeciwstarzeniową. AvenaPLex to kompleks kwasów tłuszczowych, który zapobiega utracie wody z naskórka i wzmacnia barierę lipidową. Balsam zawiera olej jojoba, bogaty przeciwutleniacz, który odżywia skórę wokół oczu. Olej z pestek malin daje regenerację, odżywienie i zapobiega odparowywaniu wody z naskórka. Wyciąg z korzenia marchwi posiada właściwości antyoksydacyjne, łagodzące, regenerujące i przeciwzapalne. Za to olej z nasion marchwi jest bogaty w beta-karoten, który regeneruje i wygładza skórę. Wzmocniony witaminą E - to ekstra antyoksydant. Palmitynian askorbylu czyli pochodna witaminy C, która ma zadanie uszczelnić naczynia krwionośne i rozjaśnić przebarwienia.

Jak do tej pory ten balsam to mój zdecydowany faworyt. Zaskakująca jest tutaj konsystencja, która jest dość zbita i gęsta. Jednak w kontakcie ze skórą bardzo przyjemnie się wchłania i pozwala wykonać delikatny masaż. W połączeniu z rollerem działa cuda. I mimo że jest gęsty, to nie pozostawia lepkiej warstwy. Na mojej dojrzałej skórze wygładził drobne zmarszczki i bardzo uelastycznił skórę. Z tym balsamem niewyspanie to żaden problem. Ja nie mam problemu z cieniami pod oczami, ale widzę, że skóra nabrała zdrowego kolorytu. Ze względu na jego tłustą formułę używam go tylko na noc. Ta gęsta konsystencja sprawia, że jest bardzo, bardzo wydajny. A reszta kremu, która zostaje na moich palcach po nałożeniu, ląduje na ustach i dzięki temu są one również miękkie i odżywione. Zapach jest bardzo delikatny, taki malinowo-marchewkowy.

veoli-botanica-krem-pod-oczy
  Autorka zdjęcia: Agnieszka @takmiedzynami

 

Biolaven, Krem pod oczy

Klaudia z Instagrama @ja_ekodama:

biolaven-pod-oczy-recenzja
Czy tanie i naturalne może być dobre? Tak! Biolaven przychodzi z wyjątkowym i silnie nawilżającym kremem pod oczy. Ale po kolei. Cała seria Biolaven Organic pachnie intensywnie. Pierwsze skrzypce grają lawenda i winogrona (zarówno olejek lawendowy, jak i olej w pestek winogron stanowią dwa wyróżniające składniki całej linii). Co ciekawe, zapach szybko się ulatnia, więc nie musimy się martwić, że przez cały dzień będziemy go wyczuwać.

Tych, którzy nie są fanami zapachu lawendy, do kremu pod oczy Biolaven przekona skład i działanie. Krem zawiera kompleks aminokwasów na bazie NMF (Natural Moisturizing Factor, czynnik nawilżający naturalnie występujący w skórze), który pomaga zachować wysoki poziom nawilżenia skóry. Interesującym składnikiem aktywnym w kremie jest resweratrol (ze skórki winogron!). Działa przeciwzmarszczkowo i poprawia jędrność skóry. Co więcej, w kremie znajdziemy mnóstwo emolientów, które dodatkowo zregenerują barierę lipidową skóry: olej z pestek winogron, skwalan, masło awocado i witamina E.

Krem fenomenalnie sprawdził się na mojej (25-letniej) skórze pod oczami. Poprawił elastyczność, skóra była sprężysta i gładka jak nigdy. Idealnie zachowywał się pod makijażem rano, a w nocy łagodził i regenerował. Jest to lekki krem, który porządnie nawilży, wspomoże barierę hydrolipidową i przyniesie uczucie ukojenia. To mój absolutny ulubieniec i spośród wszystkich kremów pod oczy jakich używałam zyskał pierwsze zaszczytne miejsce. Co mogę dodać dla nieprzekonanych? Tubka kremu pod oczy Biolaven została wykonana z tworzywa PCR (tworzywa wytwarzanego z zużytych opakowań z tworzyw sztucznych pochodzących od konsumentów).

 

Bema Cosmetici, Liftingujący krem pod oczy 

Aneta z bloga cosmeticosmos.pl:

Krem Bema jest dla mnie idealny pod każdym możliwym względem, a świadczy o tym choćby to, że właśnie kończę trzecią tubkę! Liftingujący krem pod oczy Bema ma świetną, gęstą, przypominającą masełko konsystencję, dzięki której dobrze się rozprowadza i co dla mnie bardzo ważne - nie migruje do oka! Mimo gęstej konsystencji krem wcale nie jest tłusty - nadaje się zarówno na dzień, także pod makijaż (nic nie spływa ani się nie warzy), jak i na noc. Dla mnie jest praktycznie bezzapachowy, co jest kolejnym, ogromnym plusem. Nie ściąga skóry i nie podrażnia oczu.

Regularnie stosowany niesamowicie uelastycznia i ujędrnia skórę, głęboko ją nawilża, napina i lekko rozjaśnia (wizualnie - dzięki mice w składzie). Wyraźnie pozytywnie wpływa na moje lekkie zmarszczki mimiczne, które delikatnie spłyca, a spojrzenie nabiera świeżości. Skład kremu został oparty o hydrolaty zamiast wody (z róży damasceńskiej, z kwiatów gorzkiej pomarańczy i z kwiatów chabra bławatka - działają nawilżająco, regenerująco, antyoksydacyjnie, ściągająco i łagodząco), masło shea (odżywia i wygładza), wiele innych roślinnych emolientów oraz ekstraktów (m.in. szafran).

Kosztuje ok. 58 zł/20 ml, ale często jest w promocji np. w sklepie ekozuzu.pl. Jest niesamowicie wydajny, także dzięki trochę większemu niż standardowo opakowaniu, ale i swojej konsystencji. Krem pod oczy Bema to mój wielki ulubieniec, ponieważ robi dokładnie to co obiecuje.

bema-pod-oczy-recenzja
Autorka zdjęcia: Aneta cosmeticosmos.pl

 

Tak prezentują się nasze opinie o naturalnych kremach pod oczy. Zauważcie, że krem D'Alchemy się powtórzył - nasze recenzje pisane są niezależnie, dlatego jak najbardziej może się tak zdarzyć. Znacie któryś z tych produktów?

WYNIKI - Plebiscyt Konsumencki - najlepsze kosmetyki naturalne 2020! Ranking

Ranking - najlepsze kosmetyki naturalne 


Dzień dobry, czołem! Praca nad Boxami Dobroci pochłonęła mnie bardzo mocno, ale już do Was wracam! Zdradzę tylko, że właśnie dopinamy zawartość Boxa 2 - będzie mega!


Dzisiaj mamy wyniki głosowania w Niezależnym Plebiscycie Konsumenckim na najlepsze kosmetyki naturalne 2020. Zgłosiliście mnóstwo cudownych kosmetyków i gadżetów, z których aż 86 przeszło do ostatecznego głosowania. Głosowało kilkaset osób, każdemu z osobna bardzo dziękuję!


Jeśli chcecie sobie przypomnieć zasady nominacji i samego głosowania zapraszam do poprzedniego posta. A teraz już czas na gratulacje zwycięzcom! Po konsultacji z Wami na Instargamie podaję w nawiasie udział procentowy głosów. Cyfry wskazują zajęte miejsce w rankingu.


plebiscyt-ranking-kosmetyki-naturalne

Najlepsze naturalne kosmetyki do oczyszczania twarzy i demakijażu

1. POLEMIKA Hydrofilne masło oczyszczające (33,6%)

2. RESIBO Naturalny żel do twarzy z brzoskwini (14,5)

3. MAWAWO Hydrofilowe masło do oczyszczania twarzy (12,4%)

4. BIOLAVEN Żel myjący do twarzy

5. NATURAL SECRETS Micelarny balsam myjący (z emulgatorem)

6. EO LABORATORIE (EOLAB, ECOLAB) Oczyszczająca pianka do skóry tłustej

7. PLANTEA Kremowy żel do mycia twarzy

8. BIOUP Olejek myjący hydrofilowy

9. D'ALCHEMY Oczyszczający żel do mycia twarzy

10. BABO Delikatny żel do mycia twarzy

 

Mój komentarz: Cieszę się, że fajny, delikatny żel Resibo zajął drugie miejsce. Osobiście ani Polemiki, ani Mawawo jeszcze nie znam, czas to nadrobić :) Moim faworytem w tej kategorii był olejek myjący Bioup - mój numer jeden wśród olejków od 2019 roku oraz żel D'Alchemy. Bardzo lubię też żel Babo i Biolaven :)

najlepszy-demakijaz-naturalny-ranking

Najlepsze naturalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, oczu i ust

1. PAPILIO - kremy do twarzy i pod oczy, różne wersje (14,9%)

2. SYLVECO Pomadka z peelingiem (13,1%)

3. ALKEMIE - maseczki do twarzy, różne wersje (8,3%)

4. BIOLAVEN Krem pod oczy

5. KESADARAN INDRA - serum do twarzy, różne wersje

6. LALE Masło kawowe pod oczy

7. BIOUP Eliksir rewitalizujący Mango Energy

8. MIYA Serum z prebiotykami do cery problematycznej

9. CANNAMEA Ochronna pomadka do ust z CBD

9. RESIBO Tonik samoopalający

9. MOKOSH Wygładzający krem do twarzy Figa

9. UZDROVISCO Fitoaktywny tonik esencja

10. PLANTEA Serum ultranawilżające do twarzy

10. MOISTRY - kremy do twarzy, różne wersje

11. COULEUR CARAMEL Balsam do ust w słoiczku

12. BABO Maska peeling do twarzy przeciwzmarszczkowa

13. PLANTEA Masełko śliwkowe do ust

13. BYDGOSKA WYTWÓRNIA MYDŁA Leśny krem hibiskusowy

14. BE THE SKY GIRL Krem Agent White rozjaśniająco-liftingujący

15. NATURATIV Krem do twarzy 360 AOX

15. BEMA COSMETICI Liftingujący krem pod oczy

16. ESITO Peeling enzymatyczny do twarzy, szyi i dekoltu

17. AVA ECO LINEA - cała linia

 

Mój komentarz: Najbardziej rozbudowana kategoria, tutaj było mnóstwo zgłoszeń, więc widać, że mocno skupiamy się na pielęgnacji twarzy. Mnie osobiście cieszy, że aktualnie jest taki cudowny wybór produktów, do każdej cery, na każdy problem.

najlepsze-naturalne-do-twarzy-oczu-ust
 

Najlepsza naturalna pielęgnacja włosów i skóry głowy

1. ANWEN - odżywki do włosów o różnej porowatości (24%)

2. NOWA KOSMETYKA Serum do skóry głowy (20,8%)

3. CZTERY SZPAKI Szampon w kostce uniwersalny (13,6%)

4. ONLYBIO - maski do włosów o różnej porowatości Hair Balance

5. GARNIER FRUCTIS - maski do włosów z serii Hair Food

6. BOSPHAERA - kosmetyki do włosów, różne rodzaje

7. O'RIGHT - szampony do włosów, różne wersje

8. NATURALNIE ŻEĄĘ Szampon w kostce z glinką rassal

9. AJEDEN - szampony w kostce, różne wersje 

 

Mój komentarz: Dwa pierwsze miejsca cieszą mnie niesamowicie, ponieważ sama znam i uwielbiam te kosmetyki. Aktualnie kończę zestaw odżywek Anwen oraz drugą buteleczkę serum Nowej Kosmetyki (trzecia czeka w zapasach - dzięki serum nareszcie zapuściłam i zagęściłam włosy!). Super, że są tu także szampony w kostce - Naturalnie ŻeĄĘ, A Jeden i Cztery Szpaki.

naturalne-kosmetyki-do-wlosow-skory-glowy
 

Najlepsze naturalne kosmetyki do pielęgnacji ciała

1. YOPE - żele pod prysznic, różne rodzaje (19,9%)

2. MOKOSH - balsamy i masła do ciała, różne wersje (11,9%)

3. MAWAWO - masła do ciała, różne wersje (11,5%)

4. KESADARAN INDRA - masła do ciała, różne wersje

5. VIANEK - masła i olejki do ciała, różne wersje

6. CZTERY SZPAKI - naturalne dezodoranty w kremie, różne wersje

6. CZTERY SZPAKI Peeling do ciała Truskawka Werbena

7. MOMMY'S SOAP Pomarańczowy olejek do ciała

8. MIODOWA MYDLARNIA - sole i pudry kąpielowe

9. FULL MELLOW - kule do kąpieli, różne wersje

10. BOSPHAERA Naturalny dezodorant Cytryna i drzewo różane

11. MG LIFE Mus cytrusowy do ciała

12. MG LIFE - dezodoranty naturalne w kremie, różne wersje 

 

Mój komentarz: pierwsze miejsca zupełnie nie zaskakują - kosmetyki Yope i Mokosh są znane i uwielbiane od lat, coraz łatwiej dostępne w drogeriach. Cieszą mnie tutaj tez marki niszowe jak MG Life czy Mommy's Soap - olejek jest cudowny! 

ranking-najlepsze-naturalne-do-ciala
 

Najlepsze kosmetyki do makijażu naturalnego

1. RESIBO Krem BB Self Love (28,5%)

2. FELICEA Naturalny podkład (26,5%)

3. MIYA Naturalne pomadki do ust (16,6%)

4. FELICEA - rozświetlacze i bronzer

5. LILY LOLO Mineralny bronzer prasowany Honolulu

6. COULEUR CARAMEL Maskara Revolution

7. FELICEA - pomadki i błyszczyki naturalne, różne wersje

8. COULEUR CARAMEL - lakiery do paznokci

9. PUROBIO Maskara czarna Double Dream 

 

Mój komentarz: Niesamowicie cieszy mnie wysoka pozycja ukochanego podkładu Felicea (różnica to tylko kilka głosów!). U mnie na cerze tłustej krem bb Resibo wyglądał bardzo źle (tłusty, świecił się i cieniał), ale wiem, że doskonale radzi sobie na cerach suchych. Maskara Revolution Couleur Caramel to mój numer jeden wśród naturalnych tuszy do rzęs! Ich lakiery są świetne, u mnie bez problemu wytrzymują 7-10 dni (z topem tej samej marki). Cieszę się, że naturalna kolorówka zyskuje coraz więcej fanek. Zaskoczyło mnie natomiast, że praktycznie nie ma tu minerałów?

ranking-naturalny-makijaz-najlepsze-produkty

Najlepsze naturalne kosmetyki do pielęgnacji dłoni i stóp

1. RESIBO Krem naturalny do rąk (32,2%)

2. HEMPKING Regenerujące serum do stóp z CBD o zapachu drzewa herbacianego (31,4%)

3. BE THE SKY GIRL - kremy do rąk, różne wersje (19 %)

4. BE ORGANIC Krem do rąk Korzeń maca & masło cupuacu

5. BEMA COSMETICI Odżywczy krem do rąk Love Bio 

 

Mój komentarz: tak się składa, że jedynie Resibo nie znam, ale już widzę, że muszę to nadrobić! Wszystkie pozostałe produkty są świetnej jakości i genialnie działają. Gratulacje! 

najlepsze-kosmetyki-do-dloni-stop
 

Najlepsze mydło naturalne

1. YOPE - mydła w płynie, różne wersje (50,6%)

2. CZTERY SZPAKI - mydła w kostce, różne wersje (24,1%)

3. MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA - mydła w kostce, różne wersje (19,8%)

4. YUMI - mydła w płynie, różne wersje

5. ORGANIQUE - mydła w kostce, różne wersje

6. AUNA Mydło malinowe

7. ALMARA SOAP - mydła w kostce, różne wersje 

 

Mój komentarz: ponownie brawo dla Yope i ponownie - zero zaskoczenia. Sama lubię i używam, choć ostatnio stawiam na mydła w kostce. Widzę, że Wy również :)

ranking-plebiscyt-najlepsze-naturalne-mydla
 

Najlepsze naturalne gadżety less waste i świece sojowe

1. SZCZOTKI DO SZCZOTKOWANIA NA SUCHO - różne marki (34,9%)

2. OVIUM Płatki wielorazowe z bawełny organicznej (28,6%)

3. SENKARA Mydło do pędzli kosmetycznych (10,9%)

4. NATURALNA ŚWIECA - świece sojowe

5. MAJRU Maść naturalna konopna 30%

6. DOMKOVE - świece sojowe

7. LADY OF NATURE Naturalne perfumy, różne wersje

8. ZUZIELOVE - świece sojowe w słoiczkach z odzysku ozdobionych decoupage

8. ECO LIFE - świece sojowe ze sklepu EKOZUZU

9. BOSPHAERA - świece sojowe 

 

Mój komentarz: szczotki do szczotkowania na sucho zwyciężyły zdecydowanie! Widzę, że to absolutny hit roku 2020 i w sumie fajnie! Ovium sama namiętnie używam - najlepsze waciki wielorazowe tworzone z ogromną pasją przez Anię! Senkara wiadomo - fajny produkt. Niesamowicie cieszy mnie także wysoka pozycja świec sojowych Oli Naturalna Świeca. Mam kilka świec z tej pracowni i są świetne! Podobnie Zuzielove i Eco Life - zdobyły tyle samo punktów.

najlepsze-gadzety-less-waste-swiece-sojowe
 

Dziękuję wszystkim za oddane głosy. niektóre wyniki mnie osobiście zaskoczyły. Kilka produktów zdobyło to samo miejsce ex aequo - kolejność podania jest tutaj przypadkowa (nie wymieniałam tych produktów w jednej linijce, ponieważ wtedy nie było czytelnie). 

Zgadzacie się  wynikami? Mieliście swoich faworytów, którym udało się zdobyć najwięcej głosów?

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj