OH!TOMI, Naturalne masło do ciała o zapachu gorącej kawy

Jestem znaną koneserką kawy, uwielbiam nie tylko jej smak, ale i aromat. Wszelkiego rodzaju kosmetyki o zapachu kawy są mile widziane, ponieważ wprawiają mnie w świetny nastrój bez względu na porę dnia. Jeśli Wy również lubicie pobudzający aromat kawy mam dla Was prawdziwą bombę pielęgnacyjną - masło do ciała o delikatnym, głębokim aromacie boskiego napoju i to gorącego! Masła do ciała, olejki czy balsamy są u mnie w użyciu przez cały rok. Także latem, kiedy stosuję je na noc, aby zregenerować i nawilżyć skórę zmęczoną nadmiarem słońca. Obecnie bardzo pomaga mi w tym masło do ciała marki OH!TOMI. Ciekawi?


pachnace-maslo-do-ciala

OH!TOMI, Masło do ciała o zapachu Gorącej Kawy

Mięciutkie, pachnące i pełne dobrodziejstw masło do ciała, bazujące na niezwykłych właściwościach masła shea oraz olejach z awokado i nasion kakaowca. Nawilża, odżywia i pięknie wygląda na łazienkowej półce. Kosztuje 64,90zł/puszkę 200g.

ziarna-kawy-maslo-kawowe

Piękna, pastelowa i elegancka puszka skrywa w sobie pachnące cudo. Już sam wygląd puszki zachwyca, a dodatkowo po zużyciu kosmetyku można opakowanie umyć i użyć, choćby do przechowywania płatków kosmetycznych. Konsystencja masła OH!TOMI bardzo przypomina masło shea, z tym że jest delikatniejsza i szybciej topi się pod wpływem ciepła palców. Na skórze zamienia się w odżywczy olejek, dzięki czemu dłonie gładko po niej suną, umożliwiając przyjemny masaż albo zwykłą, szybką aplikację - w zależności co bardziej lubicie. To, co zachwyca to niesamowity aromat słodkiej, gorącej kawy, ale takiej z gałką czekoladowych lodów. Jest genialny! Zapach ma w sobie coś niesamowitego, coś co przenosi myślami poza codzienne sprawy do krainy marzeń i fantazji. Dodatkowo posiada naturalny skład oparty o masła shea oraz kakaowe, a także cenny olej awokado, wzbogacony w witaminy C oraz E.

Skład: Butyrospermum Parkii Butter (masło Shea), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Persea Gratissima Oil (olej z awokado), Parfum (kompozycja zapachowa), Lecithin (lecytyna), Ascorbyl Palmitate (wit. C), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Tocopherol (wit. E), Benzyl Benzoate (składnik kompozycji zapachowej, może uczulać), Benzyl Alcohol (konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych, składnik kompozycji zapachowych, rzadko uczula).

recenzja-maslo-do-ciala-oh-tomi

OH!TOMI masło do ciała o zapachu gorącej kawy doskonale sprawdza się nawet latem, ponieważ nie zostawia na skórze bardzo tłustej warstwy. Oczywiście ze względu na dużą zawartość masła shea oraz kakaowego nie wchłania się całkowicie, jest delikatnie wyczuwalne na powierzchni skóry, ale nie lepi się do ubrań czy pościeli. Masło jest niewiarygodnie wydajne! Puszka 200g wystarczy na kilka miesięcy codziennego użycia, tym bardziej, że aby pokryć skórę całego ciała nie potrzeba go wiele. Skóra po zastosowaniu kosmetyku jest miękka w dotyku, ładnie błyszcząca, nawilżona i jędrna, wygląda zdrowo i promiennie. Masło genialnie sobie radzi z przesuszoną opalaniem skórą, delikatnie natłuszcza, a sam zabieg odpręża i wprawia w dobry nastrój. Myślę, że sprawdzi się równie dobrze jesienią czy zimą, gdy już będziemy tęsknić za promieniami słońca.

konsystencja-maslo-ohtomi-do-ciala

Lubicie masła do ciała? Podoba Wam się puszka tego kosmetyku? Mnie niesamowicie urzekł design!

Cossi Fuleren, Kosmetyki naturalne z szungitem: tonik, olejek, peeling

Szalenie lubię poznawać nowe marki kosmetyków naturalnych, a szczególnie jeśli są Made in Poland. Na naszym podwórku coraz więcej producentów dba o jakość kosmetyków, sprawdza pochodzenie półproduktów, dopracowuje formuły i każdy szczegół swojego wyrobu, choćby etykiety. Serce rośnie, że my - świadomi konsumenci, mamy coraz większy wybór. Coraz łatwiej kupić dobre jakościowo kosmetyki, z krótszym, sensownym i - co najważniejsze - bezpiecznym składem. Dzięki zainteresowaniu samych konsumentów producenci stawiają na innowacyjne rozwiązania oraz ciekawostki. Choćby taki szungit.


Co to jest szungit?

Szungit jest najprawdopodobniej pochodzenia pozaziemskiego (połączył się z Ziemią w trakcie tworzenia planety). Znany od setek lat mieszkańcom Południowej Karelii, regionu w Rosji. Zauważyli oni, że woda szungitowa ma niesamowite właściwości oczyszczania z toksyn oraz chorób (uzdrawiania). Szungit to odmiana węgla, jednak o nietypowej budowie cząsteczek. Zapewne kojarzycie, że zarówno twardy diament ("czworościan"), jak i miękki grafit (budowa pierścieniowa) są odmianami węgla - ich tak różne właściwości zależą tylko od budowy cząsteczek! Szungit natomiast zawiera cząsteczki węgla o kształcie kuli, przypominającej piłkę futbolową, ale pustą w środku - cząsteczki o takiej strukturze nazywa się fulerenami. Za odkrycie fulerenów w 1996r. otrzymano Nagrodę Nobla z chemii! Obecnie bardzo często szungit używany jest jako substancja naturalnie oczyszczająca wodę. Przypomina bryłkę zwykłego, czarnego węgla.

Kosmetyki Cossi Fuleren

W kosmetyce stosuje się przede wszystkim wodę szungotową, która staje się substancją aktywną o bardzo specyficznych właściwościach pielęgnacyjnych i leczniczych. Działa silnie antyoksydacyjnie, spowalniając procesy starzenia. Niszczy komórki rakowe (szczególnie raka skóry) oraz usuwa toksyny. Pomaga w łuszczycy. Sprawia, że w kosmetykach nie rozwijają się bakterie i grzyby (oczyszcza). W kosmetykach Cossi Fuleren bryłka szungitu znajduje się w każdej butelce toniku oraz olejku.

Nanocząsteczki fulerenów

Nietypowa budowa fulerenów umożliwia absorpcję składników aktywnych, które przenikają do wewnątrz, do "pustej przestrzeni w piłce", a następnie są uwalniane w głębszych warstwach skóry. Tradycyjne substancje aktywne działają jedynie na warstwę naskórka, dlatego większość kosmetyków działa powierzchownie i krótko. Jednocześnie same fulereny wpływają korzystnie na kondycję poszczególnych warstw skóry co sprawia, że ich skuteczność wzrasta kilkukrotnie. W INCI szukajcie Fullerene C-60.

nowe-polskie-kosmetyki

Cossi Fuleren, Tonik łagodzący

Tonik ma być idealny dla cery wrażliwej, trądzikowej i skłonnej do podrażnień na bazie naturalnych ekstraktów roślinnych. Zmniejsza zaczerwienienia i obrzęki dzięki ekstraktowi z ogórka. Ekstrakt z kory oczaru wirginijskiego łagodzi podrażnioną, piekącą skórę i przynosi jej ulgę. Zmniejsza rozszerzone pory, matuje, reguluje nadmierne wydzielanie sebum, co z kolei przyda się cerze tłustej. Ekstrakt z rumianku działa antyseptycznie, oczyszcza cerę z toksyn i bakterii, a także wygładza powstałe na skórze nierówności. Kosztuje 17zł/100ml. 

Sposób użycia: Produkt nanieść na płatek kosmetyczny, a następnie przemywać oczyszczoną skórę twarzy. Stosować w zależności od potrzeb. Można również skórę spryskiwać.


cossi-fuleren-tonik-lagodzacy

Składniki: Aqua, Glycerin (nawilżająca gliceryna), Sodium Benzoate (bezpieczny konserwant), Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku), Potassium Sorbate (bezpieczny konserwant), Hamamelis Virginiana Bark/Twig Extract (ekstrakt z kory oczaru wirginijskiego), Parfum (kompozycja zapachowa), Cucumis Sativus Fruit Extract (ekstrakt z ogórka), Fullerene C-60 (fulereny). 

Skład jest prosty, krótki i sensowny. Nie zawiera substancji myjących, więc tonik spokojnie możemy zostawić na skórze (pamiętajcie, że detergenty negatywnie wpływają na stan cery, podrażniają i wysuszają ją, dlatego płyny micelarne i toniki z substancjami myjącymi należy zmywać wodą, nawet jeśli producent na etykiecie zawarł informację, że nie trzeba).

cossi-sklad-tonik-lagodzacy

Przezroczysta, lekka buteleczka z plastiku zaopatrzona została w wygodny atomizer, który wytwarza idealną, drobną mgiełkę. Najzwyczajniej w świecie pokochałam ten tonik w obecne upały! Drobniutkie kropelki dokładnie pokrywają oczyszczoną skórę, schładzają ją i nawilżają, a przy tym łagodzą wszelkie podrażnienia. Tonik stosowałam bezpośrednio spryskując twarz, dzięki czemu unikałam niepotrzebnego pocierania wacikiem. Oczywiście można także spryskać wacik i dopiero tak nanosić produkt na skórę, ale wtedy zawsze trochę zmarnujemy. Tonik posiada naturalną, "herbacianą" barwę i przyjemny, choć sztuczny, nienachalny zapach.

Świetnie koi podrażnienia, łagodzi stany zapalne, przyspiesza gojenie ranek, nawilża i przywraca skórze prawidłowe pH. Jest niesamowicie przyjemny w użyciu, uniwersalny (dla każdej praktycznie cery) i nie trzeba go ograniczać :) Szczerze uwielbiałam ten produkt, ponieważ w momencie pisania recenzji już go zużyłam. Niewielka buteleczka wystarczyła mi na półtorej miesiąca codziennego, 2-3 krotnego w ciągu dnia, używania. Obecnie przelałam do niej hydrolat (pozostawiłam w środku szungit, aby nadal mógł pozytywnie działać). Kupię wszystkie możliwe wersje toniku Cossi Fuleren!

wlasciwosci-toniku-cossi-fuleren

Cossi Fuleren, Olejek upiększający

Zawiera egzotyczny Olej Ubuntu Mongongo, który nawilża i regeneruje. Zawarty w nim kwas eleostearynowy pod wpływem promieniowania UV ulega polimeryzacji, tworząc na skórze warstwę ochronną. Ponadto wysoka zawartość kwasu linolowego pomaga odbudować struktury komórkowe skóry. Dodatek Oleju Andiroba - naturalnego filtra słonecznego o wysokiej zawartości NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych) - pomaga uzupełnić warstwę lipidową skóry, zapobiegając utracie wody. Oprócz cennego kwasu omega-7 olej andiroba zawiera także alkaloidy i triterpeny o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym obrzęki skóry. Olej z orzechów laskowych to bogate źródło aminokwasów i mikroelementów, które przyspieszą regenerację komórek i pomogą zlikwidować stany zapalne. Kosztuje 37zł/100ml.

Sposób użycia: Nanieść niewielką ilość olejku na ciało i delikatnie wsmarować aż do całkowitego wchłonięcia. Stosować w zależności od potrzeb.

olejek-do-ciala-naturalny

Składniki / INCI: Caprylic/Capric Triglicerides (emolient tłusty, bezpieczny), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Carapa Guaianensis Seed Oil (Oleju Andiroba), Schinziophyton Rautanenii Kernel Oil (olej ubuntu mongongo), Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil (olej z orzechów laskowych), Parfum (kompozycja zapachowa), Tocopherol (mieszanina wit. E, antyoksydant, chroni olejek przed jełczeniem), Olus Oil (olej roślinny różnego pochodzenia), Fullerene C-60 (fulereny).

Skład olejku jest sensowny, naturalny i bezpieczny dla skóry. To mieszanina emolientów w postaci naturalnych olejów, w tym także egzotycznych i rzadko spotykanych. "Zakonserwowany" witaminą E. Zawiera też cenne fulereny.

naturalny-olejek-do-ciala-sklad

Opakowanie olejku upiększającego Cossi Fuleren to lekka, przezroczysta buteleczka zakończona atomizerem. Aby wydobyć produkt wystarczy spryskać skórę bezpośrednio, po czym dokładnie wetrzeć olejek. Osobiście najbardziej lubię używać olejków od razu po kąpieli. Wilgotną, niewytartą jeszcze skórę spryskuję, a następnie delikatnie wklepuję lub wcieram olejek upiększający kolistymi ruchami. Po krótkiej chwili wycieram skórę ręcznikiem pozbywając się nadmiaru produktu i pozostawiając na niej ochronną, ale cieniutką tłustawą warstewkę (naprawdę delikatną, nie należy jej mylić choćby z masłem shea, dlatego świetnie sprawdza się także latem). Warto wspomnieć, że atomizer rozpyla naprawdę niewiele kosmetyku, dzięki czemu jest niesamowicie wydajny! Zapach produktu wydaje się dość sztuczny, "perfumowy", ale nie jest mocny, umila aplikację i chwilę się utrzymuje na skórze, po czym się powoli ulatnia, jak lubię. Na dnie buteleczki widać czarną bryłkę szungitu (fulereny).


Zawarte w olejku emolienty "zamykają" wodę w naskórku, pozostawiając ją miękką, pachnącą, odżywioną. Przy regularnym stosowaniu - także latem po wieczornym prysznicu - skóra jest wyraźnie jędrniejsza, odporna na przesuszenie, nawilżona, elastyczna i przyjemna w dotyku. Olejek nigdy mnie nie podrażnił ani nie uczulił, wręcz powiedziałabym, że łagodzi zaczerwienienia i problemy skórne, koi i przyspiesza regenerację skóry. 

konsystencja-olejku-cossi

Cossi Fuleren, Peeling solny truskawkowy

Delikatny peeling do ciała o zapachu słodkich truskawek. Dzięki zawartości oleju arganowego, bogatego w wit. E, działa antyoksydacyjnie, uelastycznia i zapobiega procesom starzenia. Za usuwanie martwego naskórka odpowiedzialna jest sól himalajska. Masło shea oraz masło murumuru zapewniają odżywienie skóry. Z kolei olej abisyński uzupełnia niedobory w warstwie lipidowej naskórka, chroniącej skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Kosztuje 37zł/200g.

Sposób użycia: niewielką ilość produktu nanieść na skórę i rozprowadzić kolistymi ruchami. Po zastosowaniu skórę spłukać ciepłą wodą. Stosować w zależności od potrzeb.

peeling-truskawkowy

Składniki / INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea), Sodium Chloride (sól himalajska), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Astrocaryum Murumuru Seed Butter (masło murumuru), Parfum (kompozycja zapachowa), Tocopherol (mieszanina wit. E, chroni produkt przed jełczeniem), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Fullerene C-60 (fulereny), Hexyl Cinnamal (składnik kompozycji zapachowej, może uczulać).

Ponownie ładny, sensowny skład. Masło shea i murumuru w otoczeniu innych olei oraz sól himalajska jako ścierniwo. Peeling również zawiera fulereny oraz kompozycję zapachową.

cossi-sklad-peelingu

Peeling truskawkowy został zamknięty w porządnym, plastikowym słoiczku z zakrętką. Ponieważ jego konsystencja jest bardzo zbliżona do czystego masła shea nie dałoby się go wydobyć z innego opakowania. Konsystencja jest dość zbita i jeśli mamy chłodną łazienkę twardawa, jednakże pod wpływem ciepła palców lekko się roztapia. Można nabierać go bezpośrednio palcami lub łyżeczką.

cossi-konsystencja-peelingu

W masełkowej konsystencji zostały zatopione drobne kryształki soli himalajskiej i to w sporej ilości. Kolorystycznie peeling przypomina lody jogurtowe i całkiem podobnie pachnie - truskawkami i jogurtem, choć można w nim też wyczuć lekki aromat soli. Pewnie kojarzycie ten specyficzny, "słony" zapach morza - właśnie tą nutę wyczuwam zaraz po truskawkowym jogurcie. Mnie to nie przeszkadza, choć troszkę "gryzie" się z deserowym, apetycznym aromatem soczystych owoców.

peeling-maslo-shea-truskawkowy

Peelingu najczęściej używam zaraz po umyciu skóry żelem. Nabieram odpowiednią ilość i wmasowuję okrężnymi ruchami w wilgotną skórę, po czym spłukuję ciepłą wodą. Drobinki soli doskonale masują i usuwają martwy naskórek. Po zabiegu ciało jest wygładzone, jędrne, miękkie, a dodatkowo zabezpieczone warstwą masła shea i murumuru przed utratą wilgoci. Po peelingu nie używam już żadnych balsamów czy olejku, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Nadmiar tłustej warstwy wycieram zwyczajnie ręcznikiem. Jeśli nie lubicie uczucia tłustości na skórze, peelingu można użyć przed umyciem skóry żelem, co pomoże usunąć ochronną warstwę. Ja tego nie robię, szczególnie że używam peelingu wieczorem, przed pójściem spać, gdzie delikatna warstewka wcale mi nie przeszkadza (nie klei się do ubrań czy pościeli). Co ciekawe peeling polubił także mój mąż, używa go do dłoni i bardzo sobie ceni efekt, jaki zostawia na skórze :) Dla mnie to produkt "dwa w jednym" - peeling i balsam jednocześnie.

naturalny-peeling-solny

Podsumowując Cossi Fuleren to kolejna polska, świetna marka kosmetyków o dobrych składach. Producent używa dobrej jakości półproduktów i dba o to, aby na naszą skórę mogły działać fulereny. Uważam, że to fajne kosmetyki dla świadomych konsumentek, które szukają bezpiecznych składów oraz lubią rzadko spotykane oleje. Dodatkowo wszystkie produkty są przystępne cenowo i produkowane w Polsce :)

Słyszeliście już o marce Cossi Fuleren? Który produkt najbardziej Was zaciekawił? Wiedzieliście, że można produkować kosmetyki zawierające szungit?
Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj