Kosmetyki naturalne na zimę / Blogmas

Kosmetyki naturalne towarzyszą mi od wielu lat. Zaczynałam od gotowców np. Sylveco oraz olei 100%, żelu hialuronowego, glinek i półproduktów, z których sama tworzyłam swoje przepisy. Do tej pory na blogu możecie znaleźć kilka fajnych przepisów na peelingi, kremy do twarzy czy sera - wszystkie opracowane i przetestowane przeze mnie, także polecam. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać sprawdzone kosmetyki naturalne, które są idealne dla cery mieszanej i naczynkowej, włosów średnioporowatych i normalnej skóry ciała w trudnym okresie zimy.


olej-do-cery-tlustej-mieszanej

Najlepsze oleje do cery mieszanej i tłustej

Olej konopny 

Genialny emolient, który nie zapycha nawet tłustej skóry. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, a mimo to tworzy skuteczną okluzję, dzięki której nałożone pod olej humektanty (np. żel hialuronowy, żel aloesowy, hydrolat) lepiej się wchłaniają i nie odwadniają skóry. Dodatkowo dostarcza cennych witamin, głównie E, A, K oraz z grupy B, a także minerałów: wapnia, cynku, forforu i magnezu, które wzmacniają skórę i uelastyczniają ją, dzięki czemu dłużej zachowuje jędrność i nawilżenie.

Olej z pestek śliwki 

Obok oleju z pestek truskawki, granatu czy malin jest ważnym sprzymierzeńcem, jeśli chcemy już walczyć z oznakami starzenia. Jest to kolejny lekki i szybko wchłaniający się olej, nie pozostawiający tłustej warstwy. Odbudowuje płaszcz lipidowy na skórze suchej lub nadmiernie odtłuszczanej choćby żelem do mycia, a dzięki dużej zawartości antyoksydantów chroni skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Dodatkowo reguluje nadmierne wydzielanie sebum, przez co zmniejsza ilość niedoskonałości skóry. Jest doskonałym olejem do receptur przeciwzmarszczkowych oraz kremów pod oczy lub do paznokci.

Olej jojoba 

Najbardziej uniwersalny olej jaki znam. Niestety trzeba go dobrze poznać, ponieważ niektóre cery potrafi zapychać. Jest dość tani i nadaje się dosłownie do każdego kosmetyki, serum, peelingu, masażu, do skóry, włosów. Dość szybko się wchłania, u mnie reguluje wydzielanie sebum.

Jak używać oleju do twarzy?

Oleju nie nakładamy bezpośrednio na suchą skórę, inaczej zafundujemy sobie odwodnienie i przesuszenie. Pamiętajmy, że olej nie nawilża bezpośrednio, jest emolientem - tworzy warstwę okluzyjną na skórze, przez którą nie odparuje woda, a więc zostanie ona w skórze. Dodatkowo dostarcza cennych witamin, minerałów i innych związków, potrafi regulować sebum - jeśli jest dobrze dobrany do potrzeb i składu sebum wydzielanego przez naszą skórę będzie sprzymierzeńcem i na pewno nas nie zapcha. Olej stosują głównie w pielęgnacji wieczornej. Na dobrze oczyszczonej skórze (nota bene olejkiem lub mieszanką olei oraz pianką/żelem czyli dwuetapowo) rozpylam hydrolat (obecnie mieszankę lawendowego i oczarowego) i na jeszcze wilgotną nakładam żel aloesowy, a na koniec dopiero olej. Jeśli uważam, że muszę dodatkowo nawilżyć skórę po hydrolacie stosuję multiesencję Bielendy z kwasami, a przed olejem lekki krem, zawierający jak najwięcej substancji nawilżających (lub koreański toner). Sekretem w stosowaniu olei jest jego jakość oraz ilość - na pokrycie całej twarzy, szyi i dekoltu wystarczy kilka kropelek!


Czerwona glinka jako maseczka na naczynka

Glinki lubię, o zasadach ich stosowania pisałam już przy okazji innych rodzajów glinek (podlinkuję niżej). Czerwona glinka ładnie uspokaja naczynka, lekko rozjaśnia i sprawia, że czerwień mniej się uwidacznia np. przy ciągłych zmianach temperatur w zimie: w domu suche powietrze z kaloryferów, na zewnątrz mróz i wilgoć, w pracy czy w autobusie gorąco, a potem znów mróz. Takie ciągłe zmiany źle wpływają na kruche, delikatne naczynka, skóra się czerwieni, a nie jest to pożądany efekt.


naturalne-kosmetyki-z-rossmanna

Alterra z Rossmanna

Kosmetyki odkryłam jakiś czas temu, są tanie i mają całkiem bezpieczne składy. Marka Alterra towarzyszy mi najczęściej przy oczyszczaniu ciała (łagodne żele pod prysznic) oraz twarzy (pokazane na zdjęciu tonik i płyn micelarny), a także podczas pielęgnacji włosów - u mnie sprawdziła się seria z granatem. Produkty są łatwo dostępne, niedrogie, pięknie pachną.

Zimowe kosmetyki diy

Nadal bardzo lubię robić kosmetyki sama, choć z braku czasu stawiam na bardzo proste składy. Powyżej oczyszczający żel z czarnym węglem (soda oczyszczona, węgiel, woda) i bardzo prosta odżywka do brwi na bazie oleju rycynowego - oba zrobiłam na ciekawych warsztatach w ubiegły weekend. Poniżej peeling piernikowy do ciała (cukier trzcinowy, masło shea, przyprawa do piernika). Polecam takie zabawy na długie, nudne wieczory :)


naturalne-organique

Organique to kosmetyki wyróżniające się zapachami, ale składy trzeba bezwzględnie czytać. Widoczny powyżej peeling do ciała to jeden z moich ulubionych - świetnie złuszcza martwy naskórek dzięki cukrowi w składzie, a jednocześnie natłuszcza skórę (masło shea), więc można zapomnieć o balsamie. Ładnie, delikatnie pachnie i jest wydajny. Marka posiada także ciekawe produkty, których na rynku nie ma. Przykładowo serum do ciała, czyli bardzo lekki, szybko wchłaniający się balsam. Nie pozostawia tłustej warstwy, choć przez chwilę się lepi. Posiada delikatny zapach - trochę mleczny, trochę owocowy, trudny do zdefiniowania. Zwiększa nawilżenie skóry, co w zimie jest szczególnie istotne. Można na niego dodatkowo nałożyć warstwę kolejnego balsamu lub masła, a serum potraktować jak humektant.

olej-z-pestek-moreli

Vianek odżywczy szampon i olejek do włosów

Moje włosy w ostatnich miesiącach zmieniły się zasadniczo z niskoporowatych na średnioporowate (efekt częstszego używania prostownicy). Mimo to nadal zdecydowanie służy im olej z pestek moreli, który jest mniej tłusty od oleju kokosowego, rycynowego czy masła shea, a zdecydowanie lepiej nawilża niż jojoba czy lniany. Pomarańczowa seria Vianka cudownie pachnie, owocowo, energetycznie i pozytywnie. Odznacza się oczywiście naturalnym, łagodnym składem. Szampon nie plącze moich włosów, nie puszy ich i dobrze domywa, natomiast olejek sprawia, że są gładsze, błyszczące, nie elektryzują się i wyglądają zdrowiej.


Olej z pestek moreli Oil for Life

Olej 100%, którego używam na włosy solo lub wykorzystuję do zabezpieczania końcówek własnym serum diy. Dobrze się wypłukuje, nie jest bardzo tłusty, a pozostawia włosy ładnie nabłyszczone, "scalone", gładkie, miękkie i dobrze się układające. To najlepszy olej do włosów jaki kiedykolwiek miałam.


kosmetyki-naturalne-biolove

Biolove, Naturalne kosmetyki z Kontigo

Po prostu uwielbiam za naturalne składy, piękne zapachy i świetne działanie! Żele pod prysznic może są trochę bardziej lejące niż drogeryjne, ale nie swędzi po nich skóra i cudownie pachną. Musy do ciała to mój hit - lekkie, napowietrzone masło shea dobrze natłuszcza skórę, wzmacnia ją i chroni przed zimnem i przesuszeniem. Jeśli nie lubicie tłustej warstewki polecam lotiony w atomizerze - momentalnie się wchłaniają, nawilżają i nadają ciału przyjemnego zapachu.

Pomadki Sylveco, peeling do ust Evree

Zimą usta łatwiej pierzchną, pękają i pieką, dlatego nie ruszam się z domu bez ochronnej pomadki. Szczególnie uwielbiam balsamy ochronne Sylveco, choć niekwestionowanym królem nadal jest peeling z cukrem trzcinowym. Zużyłam już chyba 7 opakowań! Zachęcona pozytywnymi recenzjami kupiłam także peeling do ust w słoiczku od Evree - nie jest zły, skład jest ok, ale jest niewygodny w stosowaniu, niewydajny i mniej higieniczny, więc kolejnego nie kupię. Wykonując peelingi ust regularnie sprawiamy, że wargi lepiej przyjmą balsam ochronny i będą mniej wrażliwe na zimno.


Naturalna wcierka na wypadające włosy

W okresie jesieni/zimy włosy narażone są na zwiększone wypadanie. W zeszłym roku straciłam sporo włosów w tym okresie, dlatego późnym latem zaczęłam wzmacniać skórę głowy wcierką z Apteczki Agafii. I wiecie co? Nie zauważyłam, aby włosy wypadały mi tak jak rok temu! Może nie wyrosło ich dwa razy więcej, ale nie liczyłam na taki efekt, wystarczy, że nie "uciekło" to co mam. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i na pewno doczeka się recenzji.

FitoKosmetik krem do rąk

Zima to trudny okres także dla naszych dłoni, są najbardziej narażone na niskie temperatury. Stawiam na częstsze kremowanie, na noc używam masła shea, czasem śpię w bawełnianych rękawiczkach. W ciągu dnia preferuję lżejsze kremy, które szybko się wchłaniają, nawilżają i ładnie pachną. Taki właśnie jest krem Fitokosmetik, który dostałam od Stazyjki :*


naturalne-kosmetyki

Dzisiejszy wpis to ostatni z serii postów tematycznych dotyczących Świąt. Zapraszam Was serdecznie również do:

A jak wygląda Wasza pielęgnacja zimowa? Stawiacie na inne kosmetyki niż latem czy używacie podobnych przez cały rok?

25 komentarzy:

  1. Ile cudenek pokazałaś! Więcej niż połowy nie znam, ale muszę do nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, sporo tego. Akurat żadnego produktu nie znam, więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele z tych produktów znam i lubię, zwłaszcza Nature Queen i Sylveco wraz z przyległościami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. same wspaniałości. Lubię czerwoną glinkę

    OdpowiedzUsuń
  5. olej z pestek śliwki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żebym ja tak potrafiła i miała czas na własnoręcznie robione kosmetyki. Zazdroszczę talentu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling piernikowy... prosty i jaki świąteczny! Dzięki za inspirację:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejki w spryskiwaczu są lepsze niż takie bez żadnego aplikatora. Zawsze wylewa się za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz już będę wiedziała jak prawidłowo nakładać olej na twarz :) bardzo fajne produkty

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki DIY są po prostu świetne. Zawsze można być pewnym co do składu i pochodzenia preparatu, a składniki są zawsze naturalne. Można bawić się proporcjami, żeby koniec końców uzyskać idealny i spersonalizowany kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z dziewczynami, same wspaniałości :) no może poza olejkami, nie mogę się przekonać do nich :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam również MDM i IOSSI :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  13. hm, w sumie moja pielegnacja zimowa, nie różni się zbytnio od normalnej :) Ale zdecydowanie więcej używam kremów i cześciej je stosuję :D No i musze bardziej dbać o nawilżenie dloni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam kosmetyki naturalne :) ciekawe firmy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Olej z jojoba mogę jeszcze polecić do olejowania włosów ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny zestaw! Moja cera uwielbia olej z pestek malin - pije go litrami :) Zimą stawiam na bogatsze, bardziej treściwe formuły..zwłaszcza pod oczy : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile świetnych kosmetyków w tym wpisie, aż się oczy świecą! Większość z nich jest jednak wciąż na mojej liście produktów do przetestowania, dopiero od niedawna powolnym krokiem zaczynam zmieniać swoją pielęgnację i zwracać większą uwagę na składy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zima to nie jest dobra pora dla mojej cery naczynkowej, staram się ją jakoś zabezpieczać, ale chyba nie do końca mi to wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak trochę inaczej, Sylveco wyrzuciłam totalnie ze swojej pielęgnacji. Są lepsze kosmetyki niż ich :P Wesołych :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Kosmetyki Sylveco mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podoba mi się to zestawienie tym bardziej, że chciałabym móc przejść na całkiem naturalną pielęgnację. Z moim trądzikiem nie jest jednak łatwo...
    Muszę się jednak przyznać, że stopniowo krok za krokiem coś się pozytywnie rusza i wierzę, że niebawem będę mogła oprzeć swoją pielęgnację na naturze :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię produkty Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię olej z pestek śliwki, świetnie działa i przyjemnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama zaczęłam właśnie używać olejku (z pestek malin), ale ten ze śliwek mnie również kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne zestawienie, wiele produktów jest mi znanych ale niektóre są ciekawymi nowościami które muszę wpisać na chciej listę!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)