DIY: Serum do cery mieszanej/Serum na końcówki

Ostatnio miałam za zadanie wykombinowanie serum do cery mieszanej, a czasu na eksperymenty malutko. Pierwsze próby z nowym emulgatorem spełzły na niczym, sporo nerwów i czasu zmarnowałam, ale tak bywa. Grunt to się nie poddawać i próbować dalej. Za trzecim razem wyszło mi to czego mniej więcej oczekiwałam. Mimo wszystko serum wyszło dwufazowe, w niczym to nie przeszkadza, jedyne czym się różni od zwykłego serum to konieczność wstrząśnięcia przed użyciem :)

Serum do twarzy do cery mieszanej
a jednocześnie
Serum na suche końcówki włosów


Skład:
Faza olejowa 22%:
Olej jojoba 20% (może być dowolny inny olej, który służy Waszej cerze)
Emulgator (u mnie GSC) 2%

Faza wodna 60%:
Woda 51%
Wit. B3 3%
Wit. B5 3%
Ekstrakt z soku mandarynki (lub inny) 3%

Faza dodatków 18%:
Koenzym Q10 8%
Kwas hialuronowy 9%
Konserwant 1%

Wykonanie:
Postępujemy standardowo, odsyłam do poprzednich wpisów diy np. tutaj. Ważne, aby pamiętać, że fazę dodatków dodajemy już na sam koniec po przestudzeniu mikstury.


Dlaczego takie składniki
Olej jojoba: idealny do cery mieszanej, nie zostawia tłustej warstwy, reguluje wydzielanie sebum, uelastycznia, a jednocześnie nawilża, zmiękcza, odżywia, wygładza skórę. Włosy: chroni przed czynnikami zewnętrznymi, nawilża, dodaje blasku i elastyczności.

Witamina B3: reguluje sebum, poprawia ukrwienie, nawilża, uelastycznia, zwiększa syntezę kolagenu. Włosy: poprawia kondycję włosów, wzmacnia je.

Witamina B5: nawilża, wygładza, zmiękcza, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie ranek, wzmacnia skórę. Włosy: uelastycznia, nawilża, nadaje połysk, zmniejsza rozdwajanie końcówek.

Ekstrakt z mandarynki: nawilża, rozjaśnia przebarwienia, delikatnie złuszcza, zmiękcza, ujędrnia, uelastycznia, odżywia skórę. Włosy: zamyka łuski włosa, dodaje blasku, zmiękcza.

Koenzym Q10: opóźnia starzenie skóry, działa przeciwzmarszczkowo, regeneruje, głęboko wnika w skórę. Uelastycznia, ujędrnia, nawilża. Włosy: silnie nawilża, chroni przed UV, regeneruje.

Kwas hialuronowy 1,5%: nawilża, ujędrnia, łagodzi, wygładza, uelastycznia skórę. Włosy: tworzy film, nawilża, wygładza.

Wygląd:
Konsystencja wyszła dość lekka i rzadka, dwufazowa. Przed użyciem należy serum porządnie wstrząsnąć. Kolor po zmieszaniu ma jasnożółty, trochę mleczny, przed zmieszaniem dół jest mlecznożółty, góra olejowa. Zapach zostawiłam naturalny, lekko ziołowy, choć wyczuwam też koenzym Q10, a to dość charakterystyczna woń. Można dodać jakieś olejki zapachowe, aczkolwiek ja do twarzy nigdy tego nie robię, aby uniknąć ewentualnych uczuleń lub podrażnień.

Działanie:
Serum do skóry mieszanej: u mnie serum zostawia na skórze lekką warstwę, więc chyba lepiej używać go na noc. Rano skóra jest nawilżona, rozświetlona, wygładzona i zregenerowana. Suche partie są ukojone i głęboko nawilżone, natomiast tłuste produkują mniej sebum, a pory są zmniejszone.
Serum na końcówki: kilka kropel wcieramy w wilgotne włosy. Końcówki są dobrze zabezpieczone przed nadmierną utratą wilgotności, nawilżone i odżywione, dodatkowo chronione przed szkodliwym promieniowaniem. Włosy się nie puszą, są wygładzone, miękkie i lśniące.

 Robiłyście kiedyś same serum?
Najprostsze z możliwych to zmieszanie kwasu hialuronowego z dowolnym olejem i nałożenie tego na skórę na noc. Rano efekt gwarantowany :)

68 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysl :-) wyprobowalabym ale nie mam wszystkich potrzebnych skladnikow :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się da zastąpić i przystosować do własnych możliwości :)

      Usuń
  2. eee fajne :) ja jakoś nie biorę się za samodzielne robienie kosmetyków :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo fajnych serów można kupić, ale nie będą to zdecydowanie produkty za 5 zł :)

      Usuń
  3. Ja wolę kupować gotowce, bo nie chce mi się tak bawić :D Ale Twoje hobby bardzo mi się podoba ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to naprawdę szybka robota, choć trzeba opracować recepturę i mieć składniki :)

      Usuń
  4. Pod tym wzglęgem jestem małym tchórzem , bałabym się robic sama takie mikstury bo jestem roztrzepana. Podziwiam Ciebie że to robisz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, fakt, tutaj raczej konieczna jest precyzja, aczkolwiek większość składników, które używam można stosować nawet w 100% stężeniu bez szkody na zdrowiu :)

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci tego, że potrafisz łączyć nic w coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co zazdrościć, lepiej wziąć się samej do roboty ;)

      Usuń
  6. Jak zwykle super :) Nie mam nic do dodania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze niech się spiszą dobrze ;)

      Usuń
  7. To serum na końcówki to chętnie, chętnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na nie liczę, bo właśnie wymęczyłam średniawe serum Marion... :)

      Usuń
  8. Ja ostatnio zrobiłam sama moje pierwsze serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że świetnie wyszło :)))

      Usuń
  9. Ja chyba nie mam talentu do tworzenia własnych kosmetyków :) Ale pomysły ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś coś ukręcić? Czy tak profilaktycznie nie tykasz? :)

      Usuń
  10. Ja to lubię bardzo takie posty :P, brakuje mi jeszcze trochę, aby robić takie fajne rzeczy :). Na końcówki jak najbardziej bym chciała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zacząć od gotowych zestawów jak Ty, zobaczyć co i jak ;) Potem już z górki :)

      Usuń
  11. ja nie robiłam jeszcze żadnego kosmetyku, serum na końcówki by się przydało :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również lubię sama eksperymentować,serum do końcówek ciekawi mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Także nigdy sama nie robiłam takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety jestem leniem i kupuję gotowce. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale ja lubię takie rzeczy 'zrób-to-sam" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Czytać też lubię u innych dziewczyn co ciekawego wykombinowały :)

      Usuń
  16. ja jestem leniwa i wolę gotowce, przyznaję bez bicia :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Serum na końcówki wyszło super :)

      Usuń
  18. Jak zaopatrzę się w gotowe składniki - wypróbuję przepisy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj i daj znać jak Ci się spodobały :)

      Usuń
  19. Czyli potwierdza się moja reguła, że do 3 razy sztuka :) zdolniacha z Ciebie! podziwiam...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasem się potwierdza, ale najważniejsze, że wyszło :) Dziękuję Justynko!

      Usuń
  20. ja właśnie takie najprostsze z możliwych serów (?! nigdy nie wiem jak odmienić to słowo...) czasami sobie robię :)
    a jak kupię odpowiednie składniki ukręcisz mi jakiś kosmetyczek :D?

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym mieć Twój zapał do takich rzeczy :D Jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapał i pomysły to ja mam, ale czasu już niewiele :) Dziękuję!

      Usuń
  22. Takie serum to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Serum do końcówek by mi się przydało :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale fajne przepisy:) ja na tych upałach swiece sie po wszystkim no masakra jakas nawet jakbym sie spirytusem posmarowała to bym sie swieciła chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, choć u mnie jest dużo lepiej w tym roku. Lekki kremik, mineralna baza i puder dają radę + bibułki matujące w razie potrzeby :) Nadal szukam lekkiego filtra i kombinuję formułę na samoróbkę :)

      Usuń
    2. oj tak z filtrem to jest dramat

      Usuń
  25. Wow, podziw! Dla mnie to wyższy level, ale póki co robię takie właśnie najprostsze serum o jakim wspomniałaś, czyli czas od czasu na noc olej z kwasem hialuronowym. No i rano jest efekt, jest :) Można bez obaw spojrzeć w lustro;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od tego zaczynałam i czasem nadal taką mieszankę aplikuję. Efekt murowany, a przecież bardzo łatwo zrobić takie serum :) Tylko dobrze trzeba dobrać olej i już ;)

      Usuń
  26. ja caly czas mam ochote zrobic wlasne kosmetyki do twarzy. Z drugiej strony mam duzy zapas i musze to wszystko zuzyc. No i trzeci aspekt, to wielka chce testowania rownych firm i kosmetykow, wiec jakos zawsze moje zamiary mijaja sie z moimi czynami! ale przepis swietny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przyjdzie dobry moment i na samoróbki :)

      Usuń
  27. Świetny pomysł trzeba spróbować :)
    Super blog będę zaglądać częściej:)

    Mogę prosić o kliki w tym poście
    http://natalia004j.blogspot.com/2015/07/dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem za leniwa na takie kombinacje wole gotowce :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może i ja kiedyś przekonam się do ręcznego robienia kosmetyków :D
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a się dowiesz czy to dla Ciebie :)

      Usuń
  30. O mialam to serum ;)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Niesamowicie wręcz podziwiam własnoręczne wytwarzanie kosmetyków. Jestem pod ogromnym wrażeniem, naprawdę :)))
    Coraz częściej mam ochotę sama spróbować.... tylko troszkę się boję ;)))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie! Najlepiej zacząć od czegoś prostego i bezpiecznego, wtedy dowiesz się czy Cię to wciągnie czy nie :)

      Usuń
  32. Jeszcze nie zrobiłam mojego własnego kosemtyku, ale coraz bardziej podoba mi się ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli, że dojrzewasz powoli do spróbowania :))))

      Usuń
  33. ja mam dwie lewe ręce, żeby coś takiego zrobić :d ale serum na końcówki bym przygarnęła z chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja po wakacjach zapewne zorganizuje konkurs i zapewne do wygrania będzie m.in. coś z diy :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)