Iossi, Naturalne serum rozświetlające i tonik / mgiełka recenzja

Uwielbiam kosmetyki naturalne

Oznaczają dla mnie dopracowane, wręcz dopieszczone składy. Pełne substancji aktywnych, bez wypełniaczy i zapychaczy, bez zbędnych składników wpływających jedynie na przyjemność stosowania. Bez kontrowersyjnych substancji, choć obecnie jest tyle sprzecznych badań, że nie wiadomo do końca komu wierzyć. Uważam, że najpiękniej pachnący krem o najcudowniejszej konsystencji, ale bez składników aktywnych nie pomoże skórze się zregenerować. Nie nawilży jej, nie wesprze w walce z wolnymi rodnikami, nie uelastyczni. Od kosmetyków oczekuję więc o wiele więcej niż przyjemny zapach - oczekuję działania! Oczywiście doskonale wiem, że sam fakt "dobrego składu" nie sprawi, że kosmetyk na pewno się sprawdzi, a finalnie wszystko trzeba sprawdzić na własnej skórze, jednak zwiększa szansę skuteczności. Dzisiaj napiszę o kosmetykach, które już zużyłam całkowicie i na pewno jeszcze je kupię - tak je polubiłam. Zapraszam na recenzję serum oraz mgiełki / toniku / hydrolatu Iossi.



iossi-serum-mgiełka

Iossi Tonik / mgiełka róża damasceńska

Całkowicie naturalny tonik / mgiełka z róży damasceńskiej o niesamowitym zapachu świeżych kwiatów. Przywraca skórze odpowiednie pH, odświeża i wzmacnia naczynka krwionośne. Sprawia, że skóra staje się miękka, gładka i lepiej nawilżona, a także koi podrażnienia. Poprawia koloryt i wspomaga walkę ze zmarszczkami. Atomizer rozpyla idealną lekką mgiełkę, która równomiernie pokrywa skórę. Idealny krok pielęgnacji tuż po oczyszczaniu twarzy, a przed nałożeniem olejku lub kremu. Buteleczka z ciemnego szkła chroni zawartość przed dostępem światła. Kosztuje 49 zł/ 50 ml. Jest bardzo wydajne.

Skład: Rosa damascena (Rose) Flower Water (woda różana, inaczej hydrolat z róży damasceńskiej).



sklad-serum-rozswietlajace

Iossi, Serum do twarzy rozświetlające Dzika róża, geranium, cyprys, witamina C i E

Skład: olej jojoba*, olej z dzikiej róży* (cenny dla każdego rodzaju skóry, szczególnie suchej i wrażliwej), nagietek* i kocanka* w oleju z pestek winogron, olej z zarodków pszenicy, olej z ogórecznika*, olej z wiesiołka*, skwalan (zapobiega starzeniu skóry, zmiękcza i łagodzi podrażnienia), macerat marchwi w oleju słonecznikowym, olej rokitnikowy, witamina E, witamina C, olejki eteryczne (geranium, cyprys, palmaroza, drzewo sandałowe, szałwia lekarska, rumianek
) - poprawiają ukrwienie oraz gospodarkę wodną skóry, koją podrażnienia, relaksują, nadają wspaniały, naturalny zapach.

*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych.
Nie zawiera szkodliwych dodatków i sztucznych barwników.

sklad-serum-rozswietlajace-iossiSerum ma postać średnio lekkiego olejku, które ma za zadanie wzmocnienie ścianek naczyń krwionośnych. Zawartość cennych olei odżywia skórę, regeneruje oraz poprawia jej wygląd rozświetlając i wyrównując koloryt. Olejek posiada wyraźny zapach geranium połączony z innymi olejkami eterycznymi. Piękny, pomarańczowo-żółty kolor zawdzięcza m.in maceratowi z marchwi, nie zawiera żadnych barwników. Buteleczka z ciemnego szkła chroni serum przed dostępem światła. Dołączona pipetka ułatwia dozowanie i jest bardzo higieniczna. Warto wspomnieć, że zakrętka w moim egzemplarzu dość szybko pękła, przez co nie dało się zakręcić produktu do końca (sama się odkręca). Mam nadzieję, że nie jest to norma, ponieważ produkty naturalne warto dokładnie izolować od otoczenia. Tutaj rolę konserwantu pełnią olejki eteryczne (mają właściwości antybakteryjne), a przed jełczeniem oleje chroni witamina E. Nie ma sztucznych konserwantów.


Serum można kupić w dwóch pojemnościach. Moja wersja mini o poj. 10 ml kosztuje ok. 40 zł i jest bardzo wydajna! Większa wersja 30 ml to koszt 89 zł. Serum należy zużyć w ciągu 4 m-cy od otwarcia. Ze względu na zawartość niektórych olejków eterycznych produkt nie jest polecamy kobietom w pierwszym trymestrze ciąży. 



naturalne-serum

Serum stosuję jako ostatni krok pielęgnacji nocnej. Po dokładnym demakijażu i oczyszczeniu, tonizuję skórę tonikiem / mgiełką Iossi rozpylając ją z niedużej odległości. Już wtedy czuję niesamowitą ulgę, szczególnie jeśli cera jest podrażniona. Mgiełka obłędnie pachnie świeżymi różami, już sam ten zapach poprawia mi humor. Używam jej także rano. Na wilgotną jeszcze skórę - w zależności od potrzeb -  nakładam żel haluronowy albo żel aloesowy. Czasem stawiam na lżejszy koreański toner (np. Klairs). Na tak przygotowaną skórę nakładam serum rozświetlające Iossi. Dwie, max. trzy krople rozcieram w opuszkach palców, aby je lekko podgrzać i masuję skórę. Olejek ma niesamowity, energetyczny zapach, który odpręża i relaksuje. Działa na mnie jak aromaterapia, po całym ciężkim dniu uwielbiam ten moment! Olejek-serum w żadnym razie nie wchłania się szybko. Pozostawia lekką warstwę ochronną na skórze. To, jak długo będzie się wchłaniać zależy od ilości, dlatego początkowo warto wklepać odrobinę, a potem stopniowo dołożyć, aby wyczuć jaka ilość produktu nam odpowiada.


serum-dobry-sklad

Olejek wydaje się dość lekki, jednak wyraźnie czuć go na skórze. Pozostawia na niej lekko pomarańczową, tłustawą warstewkę. Nie zauważyłam, aby brudziło poduszkę, ale niewykluczone, że to robi jeśli położymy się od razu. Dosłownie dwie-trzy krople w zupełności wystarczą na wymasowanie całej twarzy, dodatkowa kropla na szyję i dekolt. Z tego względu serum rozświetlające Iossi jest niesamowicie wręcz wydajne. Mała buteleczka 10ml wystarczyła mi na 3 m-ce codziennego używania. Ze względu na tłustość stosowałam je jedynie na noc, choć cery suche mogłyby spróbować używać go na dzień, pod makijaż.

Rano skóra była wyraźnie nawilżona, elastyczna, pełna blasku i jędrna. W dotyku mięciutka i przyjemna, miło jej dotykać. Nie zauważyłam wpływu na rozszerzone pory. Producent poleca serum każdej cerze, także tłustej czy mieszanej (jak moja), a w szczególności naczynkowej. Mam problemy z pękającymi naczynkami przy skrzydełkach nosa. Po ok. półtorej miesiąca zauważyłam, że skóra się wzmocniła i zaczerwienienia stały się mniej widoczne. Nie ma co oczekiwać cudów po jednym użyciu, ale przy regularnym stosowaniu widać wyraźną poprawę. Serum Iossi mnie nie "zapchało", ale ze względu na zawartość dużej ilości olejów warto obserwować skórę. Cera jest rozjaśniona, może nie spektakularnie, ale nabiera przyjemnego, zdrowego blasku.


serum-opinia

iossi-recenzja-naturalne
Bardzo polubiłam oba kosmetyki Iossi. Zarówno mgiełka jak i serum rozświetlające uważam za skuteczne, pięknie pachnące kosmetyki naturalne. Składy są niezwykle dopracowane, pełne substancji czynnych. Nie zawierają sztucznych zapachów, barwników, konserwantów. Jednak warto uważać na sporą zawartość olejków eterycznych, które są silnie skoncentrowane, więc potrafią podrażniać.
Także opakowania - buteleczki z ciemnego szkła, świadczą o jakości. Ceny nie należą do najniższych, jednak produkty nadrabiają wydajnością. Wiem na pewno, że mam ochotę na więcej, więc przy najbliższej okazji kupię kolejne, mam nadzieję, perełki tej marki.

Słyszeliście już o kosmetykach Iossi? Czyż opakowania nie są urocze, takie proste i funkcjonalne? Używacie podobnych olejków lub mgiełek w swojej codziennej pielęgnacji twarzy?

34 komentarze:

  1. Marzy mi się taki zestaw 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten tonik, lubię różane produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś kilka produktów tej marki i najlepiej wspominam peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Róża zawsze się u mnie idealnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć lubię składniki dodatkowe które sprawiają że produkty stosuje się przyjemniej, kosmetyki naturalne także lubię. Tu bardzo kusi mnie tonik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam kiedyś o tych produktach, ale jak dotąd na żaden się nie skusiłam. Wiecznie w planie pielęgnacyjnym mam miejsce na coś innego, a staram się nie używać wielu kosmetyków jednocześnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Działanie serum bardzo mi się podoba i chciałabym je poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo dobrego czytałam o produktach tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam koktajl pod oczy i miałam też krem aksamitna róża - fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam serum do skóry trądzikowej tej mraki i się nie sprawdziło ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie zdecydowanie najlepsza firma kosmetyków naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham takie olejki i naturalne kosmetyki, cudowna sprawa <3 Na pewno ten olejek niebawem znajdzie się i u mnie bo będę chciała go przetestować <3

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/
    Dodaję bloga do obserwowanych, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym je poznać. Myślę, że sprawdziłyby się i u mnie. Wszystko co z różą damasceńską bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie słyszałam o tych produktach ale zaciekawiłaś mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam kosmetyków tej firmy, ale chętnie wypróbuję w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o nich ale wyglądają ciekawie. Piszesz że są dobre, więc chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja z tej firmy mam krem dla syna. ale jeszcze nie używałam , bo jest przeznaczony do stosowania zimą,

    OdpowiedzUsuń
  18. I u mnie coraz więcej kosmetyków naturalnych pojawia się w pielęgnacji :) Ta marka ciekawi mnie już od jakiegoś czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Markę znam ale nie miałam nic ( jeszcze ) oba produkty chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie droga i zbędna, ale nie przekreślam jej na początku. kosmetyki naturalne zawsze są lepsza opcją. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Powoli przekonuję się do kosmetyków naturalnych, przedstawionych przez Ciebie propozycji nie znałam...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy ten zestaw. Lubimy różane kosmetyki - choć co ciekawe, za zapachem róż nie przepadamy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ogromnie ciekawa tego serum i na pewno je wypróbuję 😊

    OdpowiedzUsuń
  24. To serum mnie bardzo ciekawiło jak widać warto :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jakoś nie mogę się przekonać do róży w kosmetykach, może to przez uprzedzenia

    OdpowiedzUsuń
  26. Zupełnie nie słyszałam o kosmetykach tej marki! Ale dodatek róży jest zachęcający!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze o nich nie słyszałam, ale chętnie wyprobuje.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam serum rozświetlające i bardzo dobrze mi się sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię olejki, o tym jeszcze nie słyszałam, bardzo fajnie piszesz i dużo można się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo mi sie marzy taki zestaw ��

    OdpowiedzUsuń
  31. Chętnie bym wypróbowała te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaczęłam ostatnio szaleć z olejkiem od AM, więc serum olejowe pod olejek już by się nie sprawdziło, ale mam super połączenie - serum kremowe i właśnie olejek. Na pewno niedługo naskrobię aktualizację mojej pielęgnacji cery :)
    Iossi ma ogólnie super kosmetyki, niestety znam tylko ze słyszenia/czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja ostatnio bardzo polubiłam się z naturalnymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)