Zrób to sama: Odżywka do rzęs.

Ostatnio zajrzałam na wspaniały blog Czarszki, który od dawna mnie inspiruje. Zwłaszcza jeśli chodzi o własnoręcznie robione kosmetyki, czyli takie, w których wiemy w 100% co się znajduje i możemy je dobrać idealnie pod siebie.
Zainteresowały mnie szczególnie dwie sprawy: odżywka do rzęs i balsam do ust, głównie z dwóch powodów:
1. Są to produkty, których będę używać i które nie będą mi zalegały (nie będą zrobione jedynie z ciekawości).
2. Łatwo się je robi i mam wszystkie potrzebne składniki.


Odżywka do rzęs

Spodobały mi się dwa proste przepisy: w wersji łatwiejszej i odrobinę trudniejszej.
Nie byłabym sobą, gdybym od razu szła na łatwiznę, więc wybrałam tą drugą.

Wersja łatwiejsza (wszystkie składniki bez problemu można kupić w aptece):
- łyżeczka wazeliny (np. Ziaji)
- 20 kropli oleju ze słodkich migdałów
- 20 kropli oleju rycynowego
Wszystko wymieszać, przełożyć do odpowiedniego opakowania. Gotowe. Nakładać na noc.
Proste? No pewnie!




Wersja odrobinę trudniejsza (składniki do kupienia w internecie):
- łyżeczka oleju kokosowego
- razem 20 kropli dowolnie wybranych olejów, ja użyłam: rycynowego, ze słodkich migdałów i abisyńskiego.
Wszystko wymieszać, przełożyć do pojemniczka i stosować na noc.
Produkcja zajęła mi... kilka minut! Na efekty trzeba poczekać min. 3 tygodnie, na pewno napiszę o tym posta :)


Co będzie jeszcze potrzebne:
 - miseczka do mieszania składników (plastikowa lub szklana)*
- łyżeczka*
- ewentualnie strzykawka*
- pojemnik na gotową odżywkę* (ja wykorzystałam opakowanie po transparentnym tuszu do rzęs Miss Sporty, do kupienia w Rossmann - tusz nadawał się jedynie do okiełznania brwi).
* oczywiście wszystko musi być bardzo czyste, najlepiej przetarte spirytusem kosmetycznym.


Tak to wygląda w praktyce:

1. Zbieramy wszystko co będzie potrzebne w jedno miejsce:


2. Nabieramy jedną łyżeczkę oleju kokosowego (w temp. pokojowej ma on konsystencję masła). Wygląda to tak:


3. Wkładamy miseczkę z olejem kokosowym na góra 20s do mikrofalówki, aby olej się rozpuścił i wyglądał tak:


4. Dodajemy do rozpuszczonego oleju kokosowego dowolnie wybrane olejki (razem wszystkich olejów ma być 20 kropel). Ja wybrałam olej ze słodkich migdałów, olej rycynowy i olej abisyński:




5. Wszystko mieszamy łyżeczką:


6. Aby łatwo było przełożyć odżywkę do opakowania warto użyć strzykawki:


7. Tak wygląda odżywka po przelaniu do pojemnika, teraz zostało tylko zamknąć pojemnik i odczekać, aż zawartość zastygnie.




8. Gotową odżywkę warto trzymać w lodówce, dzięki czemu dłużej zachowa swoją konsystencję i trwałość.
Stosować na noc, ponieważ jest dość tłusta i nie nadaje się pod makijaż.

Ciekawa jestem jakie będą rezultaty, czy taka odżywka ma szansę się mierzyć z gotową?

Za jakiś czas pewnie napiszę jak zrobić balsam do ust.

EDIT: Odżywka potrafi spływać z rzęs do oka i powodować zamglenie widzianego obrazu. Nabiera się ją całkiem dobrze, jednak po miesiącu prawie codziennego stosowania na rzęsach nie widać wielkiej różnicy. Niestety...

Komentarze

  1. Super, odżywkę do rzęs na pewno wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł bardzo ciekawy, może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Same naturalne składniki i fajna zabawa, ale czekam jeszcze na efekty :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj w moim kosmetycznym świecie. Mam na imię Aneta i od wielu lat interesuję się kosmetykami, zwłaszcza naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, kręcę własne kremy. Z powodzeniem łączę pielęgnację polską z azjatycką. Mam nadzieję, że miło spędzisz tu czas :) Jeśli szukasz konkretnego kosmetyku skorzystaj z wyszukiwarki. Zapraszam Cię serdecznie do rozgoszczenia się na CosmetiCosmos.pl :)

Jestem tutaj