Bloker Ziaji

O blokerze Ziaji czytałam i słyszałam dużo skrajnych opinii, więc aby zaspokoić własną ciekawość zakupiłam, przetestowałam i już wiem! Bloker Ziaji to produkt tani, skuteczny i wydajny. Jednakże pod pewnymi warunkami, o których warto wiedzieć i do których warto się stosować. Ale po kolei:


Ziaja, Bloker, anty-perspirant, regulator pocenia.

Przeznaczenie: Dla osób cierpiących na nadmierne pocenie.

Wygląd i zapach: Przezroczysty lejący żel, bezzapachowy.

Skład: Krótki: Water, Aluminum Chloride, Glyceryn, Hydroxyethylcellulose, Porassium Sorbate. Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników.

Opakowanie i cena: Charakterystyczne dla Ziaji białe opakowanie z niezbędnymi informacjami na etykiecie, trwałe, kulka się nie zacina. Cena ok. 6-7 zł, do kupienia w każdej drogerii.


Moim zdaniem: Bardzo wydajny produkt. Początkowo producent zaleca używać go 2-3 dni pod rząd na noc, a po tym czasie profilaktycznie jedynie 1-2 razy w tygodniu. Osobiście mam ten bloker kilka miesięcy i nadal zostało ponad pół opakowania. Należy pamiętać, że nie jest to zwykły anty-perspirant i jego działanie jest dość silne. Bardzo ważne jest, aby nie używać go na miejsca podrażnione np. po depilacji, ponieważ można sobie zafundować nieprzespaną noc (pachy swędzą i pieką niemiłosiernie). Stosuję go według powyższych zaleceń i uważam,że to świetny produkt - w ogóle się nie pocę, a zaczęłam go używać wiosną, więc mam za sobą całe gorące lato bez potu! Zostanie ze mną na długo :)

Podsumowanie: Świetny produkt dla osób, które będą się stosować do zaleceń producenta. W innym wypadku można sobie zafundować podrażnienia, swędzenie i ogólnie nieprzyjemne wrażenia.

2 komentarze:

  1. Do pewnego czasu się u mnie sprawdzał potem zaczął mnie uczulać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go od kilku miesięcy i nic złego się nie dzieje póki co. Mam nadzieję, że tak już zostanie.

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)