We Love The Planet - skuteczny naturalny dezodorant bez sody Vegan

Naturalny dezodorant bez sody i aluminium - recenzja

Holenderska marka We Love The Planet znana jest przede wszystkim z dezodorantów, chociaż oferuje również m.in. dyfuzory zapachowe, mydło do rąk i kremy, a także świece. Jednak to właśnie dezodoranty są flagowym produktem, oferowanym w różnych opcjach - z sodą oczyszczoną, w sztyfcie oraz wegańskiej (bez wosku pszczelego i sody), w kilku różnych wersjach zapachowych. Wszystkie produkty są dezodorantami, a nie antyperspirantami, nie zawierają więc aluminium. Składy linii podstawowej oparte są o sodę oczyszczoną, ale ostatnio coraz częściej słyszę, że regularnie stosowana soda podrażnia, powoduje pieczenie, wypryski i ciemnienie delikatnej skóry pod pachami. Tymczasem We Love The Planet w swoim asortymencie ma również dezodorant dla skóry wrażliwej, bez popularnej sody. Czy jest skuteczny?


Czym się różni dezodorant od antyperspirantu?

  • Dezodorant - ma za zadanie zniwelować przykry zapach potu. Ludzki pot jest bezzapachowy, natomiast nieprzyjemny zapach powodują bakterie go rozkładające. Dlatego dezodorant powinien zawierać substancje antybakteryjne, odkażające (np. alkohol) i/lub substancje wchłaniające nieprzyjemny zapach (np. soda oczyszczona). Zadaniem dezodorantu nie jest hamowanie samego pocenia!
  • Antyperspirant - jego działanie oparte jest o sole aluminium, które blokują pocenie. Sole aluminium tworzą "czopy żelowe" zlokalizowane tuż przy ujściach kanałów wyprowadzających pot na zewnątrz organizmu i w ten sposób uniemożliwiając pocenie ("czopy" te są naturalnie usuwane w miarę złuszczania warstwy rogowej naskórka). Dodatkowo antyperspiranty mogą zawierać substancje zapachowe, antyseptyczne, bakteriobójcze.

naturalny-dezodorant-bez-sody

We Love The Planet - naturalny dezodorant bez sody oczyszczonej

Metalowa puszeczka skrywa dezodorant o konsystencji kremowej pasty. Zapach wersji "Sweet & Soft" jest bardzo subtelny, lekko słodki, przypomina mi pudrowe cukierki z dzieciństwa. Kolor w puszcze jest kremowy, po wtarciu w skórę zupełnie niewidoczny, idealnie stapia się z karnacją. Wersja Vegan (specjalna, hipoalergiczna linia wegańska) nie zawiera produktów odzwierzęcych jak wosk pszczeli, obecnych w podstawowej gamie dezodorantów marki oraz potencjalnie drażniącej sody oczyszczonej. Na stronie BetterLand dezodorant We Love The Planet bez sody kosztuje 43,49 zł/ 48 g (40 ml). Warto zwrócić uwagę, że wersja wegańska jest droższa od pozostałych (inne w BetterLand są po 36,49 zł, w pozostałych sklepach widziałam wyższe ceny). PAO 12 miesięcy (w tym czasie po otwarciu należy zużyć zawartość). Opakowanie według producenta powinno wystarczyć na 2-4 miesiące codziennego używania, w zależności od nakładanej ilości i częstotliwości aplikacji.

dezodorant-weganski-bez-sody

Naturalny dezodorant w kremie

Konsystencja produktu jest genialna, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się tłusta to wcale taka nie jest. Przede wszystkim jest gładka, bez wyczuwalnych drobinek, które zdarzają się w wersjach sodowych. Dzięki zawartości  skrobi kukurydzianej nie pozostawia tłustej warstwy, a skóra wręcz wydaje się dość matowa i sucha w dotyku oraz wygładzona. Zupełnie nie brudzi ubrań (ani białych, ani czarnych). Zapach wyczuwam głównie podczas aplikacji i przez kolejne max. 2-3 godziny, potem się ulatnia. Nie przeszkadza mi to, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę pachnieć perfumami. Dezodorant testuję od dłuższego czasu i muszę uczciwie przyznać, że jest to jeden z lepszych naturalnych produktów jakie miałam!

  • Pamiętajmy mimo wszystko, że jest to dezodorant, a jego zadaniem nie jest blokowanie potu! Czytałam kiedyś recenzje, w których mu to zarzucano i jest to, moim zdaniem, niezrozumienie produktu i stawianie oczekiwań, których nie ma i nie może spełnić. Blokowanie potliwości mogą spowodować tylko sole aluminium, których tutaj nie znajdziemy. Nie chcę dyskutować na temat szkodliwości aluminium w antyperspirantach - aktualnie wyniki badań przeczą jedne drugim. W tym momencie możemy albo nie przejmować się doniesieniami o możliwych skutkach ubocznych aluminium albo stosować naturalne dezodoranty i pogodzić się z możliwością pocenia, co nie znaczy, że mamy godzić się na przykry zapach.

sklad-naturalny-dezodorant

Skład: Zea Mays Starch (skrobia kukurydziana, wchłania nadmiar potu, nadaje dezodorantowi jedwabistości, "suchego" wykończenia), Cocos Nucifera Oil* (ekologiczny, organiczny, certyfikowany olej kokosowy; natłuszcza, koi podrażnienia, znany z właściwości antybakteryjnych), Butyrospermum Parkii Butter* (organiczne masło shea), Olea Europaea Fruit Oil* (organiczna oliwa z oliwek), Myrica Cerifera Fruit Wax (wegański wosk z jagód Myrica, zastępuje w formule wosk pszczeli), Zinc Ricinoleate (rycynooleinian cynku, substancja dezodorująca, maskuje nieprzyjemne zapachy), Diatomaceous Earth (ziemia okrzemkowa, pochłania pot, także dotlenia skórę i uszczelnia naczynka krwionośne), Polyglyceryl-3 Caprylate (emulgator, emolient), Glyceryl Caprylate (emulgator, emolient), Parfum (kompozycja zapachowa), Sodium Caproyl/Lauroyl Lactylate (emulgator, emolient), Triethyl Citrate (substancja dezodorująca, antyutleniacz), Macadamia Seed Oil Polyglyceryl-6 Esters Behenate (emolient półtłusty z oleju makadamia), Tocopherol (mieszanina wit. E, przeciwdziała jełczeniu emolientów), Helianthus Annuus Seed Oil* (organiczny olej słonecznikowy), Salvia Officinalis Extract (ekstrakt z szałwii lekarskiej, działa antyseptycznie, ściągająco, bakteriobójczo, kojąco i ochronnie na skórę).
Skład jest naturalny, przejrzysty, wiele użytych substancji pochodzi z upraw organicznych i ekologicznych. Dezodorant posiada certyfikat NC (Natural Cosmetic Vegan).


recenzja-dezodorantu-bez-sody

Stosowanie: niewielką ilość kremu nabieram palcami i dokładnie, ale delikatnie wcieram w umytą, ale suchą skórę pod pachami. To ważne, aby skóra była sucha, ponieważ wtedy dezodorant łatwo aplikować równomiernie. Dokładnie rozcieram pastę pod całą pachą, najchętniej w kierunku przeciwnym do wzrostu włosków (mam wrażenie, że wtedy jeszcze lepiej działa). Nie zauważyłam, żeby dezodorant podrażniał, także użyty bezpośrednio po depilacji. Twardość produktu zależy od temperatury, dlatego latem można trzymać go w lodówce, chyba że mamy chłodną łazienkę (w wyższych temperaturach olej kokosowy się upłynnia). Zaletą dezodorantu w kremie We Love The Planet jest możliwość dowolnej reaplikacji. Jeśli w trakcie dnia poczujemy się nieświeżo (np. przy wzmożonym wysiłku) można dezodorant ponownie wetrzeć w skórę (z wcześniejszym przemyciem pach lub nie, bo nie zawsze jest taka możliwość). Rezultat? Natychmiastowe uczucie komfortu, delikatny zapach pudrowych cukierków przykryje nieprzyjemny zapach potu, a brak tłustej warstwy umożliwi natychmiastowy powrót do wykonywanych zajęć bez konieczności czekania aż dezodorant przeschnie. Po aplikacji na palcach wyczuwam "pudrowość" użytej mąki kukurydzianej.

konsystencja-deo-bez-sody

Działanie jest bardzo dobre! Od razu dodam, że nie cierpię na nadmierną potliwość, pocę się całkiem przeciętnie (głównie podczas wysiłku i stresu). Dezodorant stosuję codziennie od dłuższego czasu, jedynie kilka razy "zdradzając" go z konkurencją. W międzyczasie ani razu nie użyłam antyperspirantu (to jest ważne, ponieważ antyperspiranty potrafią działać 48-72 h). W ostatnich tygodniach przebywam głównie w domu, co nie znaczy, że się nudzę. Sporo pracuję w swoim ogrodzie, sprzątam, skaczę na skakance, jestem dość aktywna.

Dezodorant We Love The Planet "Sweet & Soft" zapewnia doskonałą ochronę przed nieprzyjemnym zapachem potu praktycznie przez pełne 24 h (dłużej nie sprawdzałam). Przy umiarkowanym wysiłku zupełnie nie wyczuwam niechcianego zapachu i praktycznie się nie pocę (brak mokrych plam). Natomiast przy intensywniejszej pracy pojawia się już uczucie wilgoci pod pachami, przy dużym wysiłku także zapach, ale nadal nie jest to intensywny, nieprzyjemny aromat, jest wyczuwalny jedynie z bardzo bliska. Tak jak pisałam wyżej - w razie czego dezodorant można reaplikować, nie nastręcza to żadnych problemów, a efekt jest natychmiastowy. Sama puszeczka jest niewielkich wymiarów, więc bez problemu można zabrać ją ze sobą do pracy czy na uczelnię. Warto zwrócić uwagę, że kremowe dezodoranty działają również pielęgnująco na pachy, nie wysuszają i jest duża szansa, że nie podrażnią, a wręcz przeciwnie - skóra jest nawilżona, miękka, bez przebarwień i czerwonych wyprysków.

Początkowo miałam wątpliwości czy dezodorant bez popularnej sody poradzi sobie z zadaniem, a teraz jestem wręcz zachwycona, że osoby, których soda podrażnia, brudzi ubrania lub zwyczajnie przeszkadza mają tak świetną, naturalną alternatywę! Do tego przyjemny, delikatny zapach i pudrowe wykończenie. Jedynie co do wydajności nie jestem jeszcze w stanie się wypowiedzieć, ale na pewno wystarcza na wiele tygodni regularnego stosowania. Wersja wegańska dzięki swojej "pudrowej" konsystencji jest łatwiejsza w obsłudze niż wiele innych naturalnych dezodorantów "sodowo-maślano-olejowych". To, co w innych produktach może denerwować i nastręczać trudności, tutaj zostało usunięte, a mimo to działanie jest zachowane. Dlatego moim zdaniem cena nie jest wygórowana - wiem, że dla wielu osób to właśnie koszt zakupu jest głównym kryterium wyboru - są inne naturalne dezodoranty w kremie, niektóre dwa razy tańsze, ale mają pewne wady, których tutaj zwyczajnie brak. Dodatkowo puszeczka aż się prosi o jej pozostawienie np. do przechowywania szamponu w kostce.

recenzja-dezodorantu-naturalnego

Przyznam się Wam do czegoś - od półtorej roku robię wielki test naturalnych dezodorantów i z tzw. "dobrym składem" (bez substancji kontrowersyjnych), niedługo będzie post zbiorczy w tym temacie. Mam nadzieję, że moje doświadczenia i wrażenia się przydadzą :)

Komentarze

  1. Nigdy nie miałam dezodorantu w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę inna aplikacja, ale bardzo szybko można się do niej przyzwyczaić :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że się u Ciebie sprawdził ten dezodorant. Najważniejsze, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze dezodorantu w takiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam tego typu dezodorantów, dlatego z chęcią przeczytam taki zbiorczy wpis u Ciebie z wrażeniami na temat większej liczby marek. Może dzięki temu w końcu wybiorę coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, za jakiś czas na pewno się pojawi. Jeszcze zostały mi 2-3 nowe dezodoranty, które chciałam zrecenzować i muszę je najpierw przetestować do wpisu :)

      Usuń
  5. Kurcze, chyba się słyszę ;) tylko wykoncze Brooklyn groove

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że zaznaczyłaś czym różni się dezodorant od antyperspirantu. Często bowiem ludzie kupują taki dezodorant i uważają go za bubla, bo nie hamuje pocenia. A to przecież dezodorant, więc tego nie robi... Produkt ciekawy. Jestem również zainteresowana tym zbiorczym wpisem - może akurat znajdę w nim coś 100% dla siebie?!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Bo ja też trochę poszukuję alternatywy i widzę w tym szansę, bo też właśnie nie cierpię na nadmierną potliwość, ale fajnie byłoby czuć się naprawdę komfortowo naturalnym kosztem :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Lubię czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, także anonimowo, apeluję jednak o kulturę :)

Bez SPAMU!

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj