Cossi Fuleren, Kosmetyki naturalne z szungitem: tonik, olejek, peeling

Szalenie lubię poznawać nowe marki kosmetyków naturalnych, a szczególnie jeśli są Made in Poland. Na naszym podwórku coraz więcej producentów dba o jakość kosmetyków, sprawdza pochodzenie półproduktów, dopracowuje formuły i każdy szczegół swojego wyrobu, choćby etykiety. Serce rośnie, że my - świadomi konsumenci, mamy coraz większy wybór. Coraz łatwiej kupić dobre jakościowo kosmetyki, z krótszym, sensownym i - co najważniejsze - bezpiecznym składem. Dzięki zainteresowaniu samych konsumentów producenci stawiają na innowacyjne rozwiązania oraz ciekawostki. Choćby taki szungit.


Co to jest szungit?

Szungit jest najprawdopodobniej pochodzenia pozaziemskiego (połączył się z Ziemią w trakcie tworzenia planety). Znany od setek lat mieszkańcom Południowej Karelii, regionu w Rosji. Zauważyli oni, że woda szungitowa ma niesamowite właściwości oczyszczania z toksyn oraz chorób (uzdrawiania). Szungit to odmiana węgla, jednak o nietypowej budowie cząsteczek. Zapewne kojarzycie, że zarówno twardy diament ("czworościan"), jak i miękki grafit (budowa pierścieniowa) są odmianami węgla - ich tak różne właściwości zależą tylko od budowy cząsteczek! Szungit natomiast zawiera cząsteczki węgla o kształcie kuli, przypominającej piłkę futbolową, ale pustą w środku - cząsteczki o takiej strukturze nazywa się fulerenami. Za odkrycie fulerenów w 1996r. otrzymano Nagrodę Nobla z chemii! Obecnie bardzo często szungit używany jest jako substancja naturalnie oczyszczająca wodę. Przypomina bryłkę zwykłego, czarnego węgla.

Kosmetyki Cossi Fuleren

W kosmetyce stosuje się przede wszystkim wodę szungotową, która staje się substancją aktywną o bardzo specyficznych właściwościach pielęgnacyjnych i leczniczych. Działa silnie antyoksydacyjnie, spowalniając procesy starzenia. Niszczy komórki rakowe (szczególnie raka skóry) oraz usuwa toksyny. Pomaga w łuszczycy. Sprawia, że w kosmetykach nie rozwijają się bakterie i grzyby (oczyszcza). W kosmetykach Cossi Fuleren bryłka szungitu znajduje się w każdej butelce toniku oraz olejku.

Nanocząsteczki fulerenów

Nietypowa budowa fulerenów umożliwia absorpcję składników aktywnych, które przenikają do wewnątrz, do "pustej przestrzeni w piłce", a następnie są uwalniane w głębszych warstwach skóry. Tradycyjne substancje aktywne działają jedynie na warstwę naskórka, dlatego większość kosmetyków działa powierzchownie i krótko. Jednocześnie same fulereny wpływają korzystnie na kondycję poszczególnych warstw skóry co sprawia, że ich skuteczność wzrasta kilkukrotnie. W INCI szukajcie Fullerene C-60.

nowe-polskie-kosmetyki

Cossi Fuleren, Tonik łagodzący

Tonik ma być idealny dla cery wrażliwej, trądzikowej i skłonnej do podrażnień na bazie naturalnych ekstraktów roślinnych. Zmniejsza zaczerwienienia i obrzęki dzięki ekstraktowi z ogórka. Ekstrakt z kory oczaru wirginijskiego łagodzi podrażnioną, piekącą skórę i przynosi jej ulgę. Zmniejsza rozszerzone pory, matuje, reguluje nadmierne wydzielanie sebum, co z kolei przyda się cerze tłustej. Ekstrakt z rumianku działa antyseptycznie, oczyszcza cerę z toksyn i bakterii, a także wygładza powstałe na skórze nierówności. Kosztuje 17zł/100ml. 

Sposób użycia: Produkt nanieść na płatek kosmetyczny, a następnie przemywać oczyszczoną skórę twarzy. Stosować w zależności od potrzeb. Można również skórę spryskiwać.


cossi-fuleren-tonik-lagodzacy

Składniki: Aqua, Glycerin (nawilżająca gliceryna), Sodium Benzoate (bezpieczny konserwant), Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku), Potassium Sorbate (bezpieczny konserwant), Hamamelis Virginiana Bark/Twig Extract (ekstrakt z kory oczaru wirginijskiego), Parfum (kompozycja zapachowa), Cucumis Sativus Fruit Extract (ekstrakt z ogórka), Fullerene C-60 (fulereny). 

Skład jest prosty, krótki i sensowny. Nie zawiera substancji myjących, więc tonik spokojnie możemy zostawić na skórze (pamiętajcie, że detergenty negatywnie wpływają na stan cery, podrażniają i wysuszają ją, dlatego płyny micelarne i toniki z substancjami myjącymi należy zmywać wodą, nawet jeśli producent na etykiecie zawarł informację, że nie trzeba).

cossi-sklad-tonik-lagodzacy

Przezroczysta, lekka buteleczka z plastiku zaopatrzona została w wygodny atomizer, który wytwarza idealną, drobną mgiełkę. Najzwyczajniej w świecie pokochałam ten tonik w obecne upały! Drobniutkie kropelki dokładnie pokrywają oczyszczoną skórę, schładzają ją i nawilżają, a przy tym łagodzą wszelkie podrażnienia. Tonik stosowałam bezpośrednio spryskując twarz, dzięki czemu unikałam niepotrzebnego pocierania wacikiem. Oczywiście można także spryskać wacik i dopiero tak nanosić produkt na skórę, ale wtedy zawsze trochę zmarnujemy. Tonik posiada naturalną, "herbacianą" barwę i przyjemny, choć sztuczny, nienachalny zapach.

Świetnie koi podrażnienia, łagodzi stany zapalne, przyspiesza gojenie ranek, nawilża i przywraca skórze prawidłowe pH. Jest niesamowicie przyjemny w użyciu, uniwersalny (dla każdej praktycznie cery) i nie trzeba go ograniczać :) Szczerze uwielbiałam ten produkt, ponieważ w momencie pisania recenzji już go zużyłam. Niewielka buteleczka wystarczyła mi na półtorej miesiąca codziennego, 2-3 krotnego w ciągu dnia, używania. Obecnie przelałam do niej hydrolat (pozostawiłam w środku szungit, aby nadal mógł pozytywnie działać). Kupię wszystkie możliwe wersje toniku Cossi Fuleren!

wlasciwosci-toniku-cossi-fuleren

Cossi Fuleren, Olejek upiększający

Zawiera egzotyczny Olej Ubuntu Mongongo, który nawilża i regeneruje. Zawarty w nim kwas eleostearynowy pod wpływem promieniowania UV ulega polimeryzacji, tworząc na skórze warstwę ochronną. Ponadto wysoka zawartość kwasu linolowego pomaga odbudować struktury komórkowe skóry. Dodatek Oleju Andiroba - naturalnego filtra słonecznego o wysokiej zawartości NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych) - pomaga uzupełnić warstwę lipidową skóry, zapobiegając utracie wody. Oprócz cennego kwasu omega-7 olej andiroba zawiera także alkaloidy i triterpeny o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym obrzęki skóry. Olej z orzechów laskowych to bogate źródło aminokwasów i mikroelementów, które przyspieszą regenerację komórek i pomogą zlikwidować stany zapalne. Kosztuje 37zł/100ml.

Sposób użycia: Nanieść niewielką ilość olejku na ciało i delikatnie wsmarować aż do całkowitego wchłonięcia. Stosować w zależności od potrzeb.

olejek-do-ciala-naturalny

Składniki / INCI: Caprylic/Capric Triglicerides (emolient tłusty, bezpieczny), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Carapa Guaianensis Seed Oil (Oleju Andiroba), Schinziophyton Rautanenii Kernel Oil (olej ubuntu mongongo), Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil (olej z orzechów laskowych), Parfum (kompozycja zapachowa), Tocopherol (mieszanina wit. E, antyoksydant, chroni olejek przed jełczeniem), Olus Oil (olej roślinny różnego pochodzenia), Fullerene C-60 (fulereny).

Skład olejku jest sensowny, naturalny i bezpieczny dla skóry. To mieszanina emolientów w postaci naturalnych olejów, w tym także egzotycznych i rzadko spotykanych. "Zakonserwowany" witaminą E. Zawiera też cenne fulereny.

naturalny-olejek-do-ciala-sklad

Opakowanie olejku upiększającego Cossi Fuleren to lekka, przezroczysta buteleczka zakończona atomizerem. Aby wydobyć produkt wystarczy spryskać skórę bezpośrednio, po czym dokładnie wetrzeć olejek. Osobiście najbardziej lubię używać olejków od razu po kąpieli. Wilgotną, niewytartą jeszcze skórę spryskuję, a następnie delikatnie wklepuję lub wcieram olejek upiększający kolistymi ruchami. Po krótkiej chwili wycieram skórę ręcznikiem pozbywając się nadmiaru produktu i pozostawiając na niej ochronną, ale cieniutką tłustawą warstewkę (naprawdę delikatną, nie należy jej mylić choćby z masłem shea, dlatego świetnie sprawdza się także latem). Warto wspomnieć, że atomizer rozpyla naprawdę niewiele kosmetyku, dzięki czemu jest niesamowicie wydajny! Zapach produktu wydaje się dość sztuczny, "perfumowy", ale nie jest mocny, umila aplikację i chwilę się utrzymuje na skórze, po czym się powoli ulatnia, jak lubię. Na dnie buteleczki widać czarną bryłkę szungitu (fulereny).


Zawarte w olejku emolienty "zamykają" wodę w naskórku, pozostawiając ją miękką, pachnącą, odżywioną. Przy regularnym stosowaniu - także latem po wieczornym prysznicu - skóra jest wyraźnie jędrniejsza, odporna na przesuszenie, nawilżona, elastyczna i przyjemna w dotyku. Olejek nigdy mnie nie podrażnił ani nie uczulił, wręcz powiedziałabym, że łagodzi zaczerwienienia i problemy skórne, koi i przyspiesza regenerację skóry. 

konsystencja-olejku-cossi

Cossi Fuleren, Peeling solny truskawkowy

Delikatny peeling do ciała o zapachu słodkich truskawek. Dzięki zawartości oleju arganowego, bogatego w wit. E, działa antyoksydacyjnie, uelastycznia i zapobiega procesom starzenia. Za usuwanie martwego naskórka odpowiedzialna jest sól himalajska. Masło shea oraz masło murumuru zapewniają odżywienie skóry. Z kolei olej abisyński uzupełnia niedobory w warstwie lipidowej naskórka, chroniącej skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Kosztuje 37zł/200g.

Sposób użycia: niewielką ilość produktu nanieść na skórę i rozprowadzić kolistymi ruchami. Po zastosowaniu skórę spłukać ciepłą wodą. Stosować w zależności od potrzeb.

peeling-truskawkowy

Składniki / INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea), Sodium Chloride (sól himalajska), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Astrocaryum Murumuru Seed Butter (masło murumuru), Parfum (kompozycja zapachowa), Tocopherol (mieszanina wit. E, chroni produkt przed jełczeniem), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Fullerene C-60 (fulereny), Hexyl Cinnamal (składnik kompozycji zapachowej, może uczulać).

Ponownie ładny, sensowny skład. Masło shea i murumuru w otoczeniu innych olei oraz sól himalajska jako ścierniwo. Peeling również zawiera fulereny oraz kompozycję zapachową.

cossi-sklad-peelingu

Peeling truskawkowy został zamknięty w porządnym, plastikowym słoiczku z zakrętką. Ponieważ jego konsystencja jest bardzo zbliżona do czystego masła shea nie dałoby się go wydobyć z innego opakowania. Konsystencja jest dość zbita i jeśli mamy chłodną łazienkę twardawa, jednakże pod wpływem ciepła palców lekko się roztapia. Można nabierać go bezpośrednio palcami lub łyżeczką.

cossi-konsystencja-peelingu

W masełkowej konsystencji zostały zatopione drobne kryształki soli himalajskiej i to w sporej ilości. Kolorystycznie peeling przypomina lody jogurtowe i całkiem podobnie pachnie - truskawkami i jogurtem, choć można w nim też wyczuć lekki aromat soli. Pewnie kojarzycie ten specyficzny, "słony" zapach morza - właśnie tą nutę wyczuwam zaraz po truskawkowym jogurcie. Mnie to nie przeszkadza, choć troszkę "gryzie" się z deserowym, apetycznym aromatem soczystych owoców.

peeling-maslo-shea-truskawkowy

Peelingu najczęściej używam zaraz po umyciu skóry żelem. Nabieram odpowiednią ilość i wmasowuję okrężnymi ruchami w wilgotną skórę, po czym spłukuję ciepłą wodą. Drobinki soli doskonale masują i usuwają martwy naskórek. Po zabiegu ciało jest wygładzone, jędrne, miękkie, a dodatkowo zabezpieczone warstwą masła shea i murumuru przed utratą wilgoci. Po peelingu nie używam już żadnych balsamów czy olejku, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Nadmiar tłustej warstwy wycieram zwyczajnie ręcznikiem. Jeśli nie lubicie uczucia tłustości na skórze, peelingu można użyć przed umyciem skóry żelem, co pomoże usunąć ochronną warstwę. Ja tego nie robię, szczególnie że używam peelingu wieczorem, przed pójściem spać, gdzie delikatna warstewka wcale mi nie przeszkadza (nie klei się do ubrań czy pościeli). Co ciekawe peeling polubił także mój mąż, używa go do dłoni i bardzo sobie ceni efekt, jaki zostawia na skórze :) Dla mnie to produkt "dwa w jednym" - peeling i balsam jednocześnie.

naturalny-peeling-solny

Podsumowując Cossi Fuleren to kolejna polska, świetna marka kosmetyków o dobrych składach. Producent używa dobrej jakości półproduktów i dba o to, aby na naszą skórę mogły działać fulereny. Uważam, że to fajne kosmetyki dla świadomych konsumentek, które szukają bezpiecznych składów oraz lubią rzadko spotykane oleje. Dodatkowo wszystkie produkty są przystępne cenowo i produkowane w Polsce :)

Słyszeliście już o marce Cossi Fuleren? Który produkt najbardziej Was zaciekawił? Wiedzieliście, że można produkować kosmetyki zawierające szungit?

23 komentarze:

  1. Ostatnio już mi gdzieś mignęły ich produkty :). Spróbowałabym z chęcią, może poza peelingiem, za solnymi nie przepadam. Ta bryłka w środku mnie intryguje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, śmiesznie wygląda w środku toniku :) Bardzo polecam! :)

      Usuń
  2. Wow, zainteresowałaś mnie tym szungitem. Nigdy o nim nie słyszałam:) o tej marce również, muszę przejrzeć ich ofertę olejek zapowiada się bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych produktów, ale supi się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta marka mnie zainteresowała od pierwszego zobaczenia, ze względu na ten nieznany wcześniej szungit. Każdy kosmetyk wydaje się wart wypróbowania, jednakże na pewno nie sięgnę po peeling ze względu na to, że jest solny. Ale tonik i olejek chętnie w przyszłości spróbuję na sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jakaś nowa marka na rynku? Wpadnij i do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tonik to by mi sie przydal ❤️ Uwielbiam naturalne kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o marce, ale produkty wyglądają na naprawdę godne zainteresowania :) Olejek mega kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie miałam jeszcze styczności z tą marką, ale oferta jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, w Polsce produkowanych jest coraz więcej dobrej jakości kosmetyków:) Z tych najbardziej zaciekawił mnie peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę teo poszukać u siebie, bo przyznam ze widze to pierwszy raz w zyciu a brzmi szalenie interesujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I mnie peeling najbardziej zaciekawił, choc wolę peelingi cukrowe :) Ja z szungitem miałam tylko wcierkę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, ależ mnie zaciekawiłaś tymi kosmetykami - pierwszy raz widziałam takie:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudny skład toniku - wciąż szukam tego idealnego dla siebie, więc już wiem jaki sprawdzę w następnej kolejności.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś pierwszą osobą, u której widzę kosmetyki tej marki, ale chętnie przyjrzę się im bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowałaś mnie! Nie znam jeszcze tej marki, w ogóle nie słyszałam o szungicie :D Chyba tonik mnie najbardziej ciekawi, bo nie przepadam za olejami a peelingi wolę cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z całości najbardziej zainteresował mnie olejek oraz peeling, to produkty których stale używam, a skoro składy są w miarę okej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie się zapowiadają. My stosujemy sam szungit do oczyszczania wody.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem jak najbardziej na tak dla tych kosmetyków ponieważ mają bardzo dobre składy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zafascynowała mnie ta marka i ż wielka chęcią bym sięgnęła po tonik i olejek. Peelingi wolę cukrowe a zwłaszcza te tłuste raczej zostawiam na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zainteresowalas mnie tonikiem, akurat z tym mam problem bo nieregularnie go uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz widzę! Ale peeling najchętniej bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. te truskawki robia takiego smaka:P ehhh

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)