Trusted Cosmetics i ulubione zapachy

Zapach jest bardzo ważną częścią integralną człowieka. Aromaty łatwo kojarzymy i zapamiętujemy, dopasowujemy do określonych doznań, wspomnień czy bliskich. Jednocześnie mamy swoich faworytów, ulubieńców, których szukamy w gotowych mieszankach. Mam takie marzenie, by stworzyć swój własny, indywidualny zapach i zamknąć go w szklanym flakonie, aby móc rozkoszować się jego aromatem, gdy przyjdzie mi na to ochota. Wiem, że obecnie są już takie miejsca w Polsce, zamierzam się kiedyś tam wybrać. Jednak póki co zostaje mi szukanie zadowolenia i harmonii w gotowych produktach.

Nie należę jednakże do osób, które znalazłszy jeden piękny zapach będą się go kurczowo trzymać do reszty życia. Lubię zmieniać perfumy w zależności od pory roku, okazji czy zwyczajnie humoru. Jestem im niewierna i dobrze mi z tym :)

Obecnie na moich półkach i w torebkach zalegają:


Avon, Little  Black Dress, woda perfumowana, 50ml to według producenta "kwiatowy, orientalny zapach dla eleganckiej kobiety, pragnącej oryginalnego stylu i posiadającej wyjątkowy gust. Łagodne tony piwonii i gardenii gustownie dopełniają się z osobliwą śliwką i imbirem. Świeże akordy moreli i cyklamenu dodają perfumom cechy wyjątkowości i doskonałości. Stań się elegancką damą i przyciągnij uwagę". 
-->Zapach klasyczny i elegancki, bardzo uniwersalny. Większości kobiet jest dobrze znany, bo świetnie się sprzedaje od wielu lat. Jednocześnie jest bardzo trwały, zwłaszcza jeśli trochę perfumuję też ubranie, ciekawie się rozwija w ciągu dnia, ale nie zmienia się diametralnie. Jest to zapach bardzo bezpieczny, pasujący do różnych typów kobiet, trochę jak "mała czarna". Przytłumiony i absolutnie nieowocowy.

Avon, Little Pink Dress, woda perfumowana, 50ml to według producenta "urok młodości w klasycznej i kobiecej odsłonie - w harmonii delikatnych płatków jaśminu i bogactwa piwonii na bazie zmysłowego piżma. Kategoria: kwiatowo-zielona".
-->Równie trwały aromat co klasyczny Black. Dość bezpieczny, ale bardziej wyczuwalne są w nim kwiaty. Zmysłowy, wibrujący, jakby młodszy. Na próżno szukać w nim jednak uroczej, słodkiej nuty, raczej jest to zapach dla natury kobiecej, ale konkretnej. Niech róż Was nie zmyli!


Avon, Wish of Happiness, woda toaletowa, 50ml: "słoneczny koktajl świeżych cytrusów i delikatnych kwiatowych płatków. Kategoria cytrusowo-kwiatowa. Nuty zapachowe: różowy grejpfrut, słodka gruszka, świeże cytrusy, kwiat pomarańczy".
-->Zdecydowanie owocowy zapach, głównie grejpfrutowy i cytrusowy, ale nie jest przesadnie słodki, gdzieś w tle czai się delikatna goryczka i to mi się podoba! Jest to zapach, który w ułamku sekundy poprawia mi nastrój, odcina mnie od codzienności i nudy, jest taki ożywczy, energetyczny i... po prostu happy! Żałuję, że Avon go wycofał w oferty i nawet możliwe, że jestem w posiadaniu ostatniej sztuki na świecie :) Oszczędzam go na specjalne okazje, więc mam nadzieję, że jeszcze mi potowarzyszy. Ten aromat idealnie komponuje się z letnią aurą, wakacjami, nadmorską bryzą i koktajlem z parasolką.

Yves Rocher, Naturelle, woda toaletowa, 75ml to "zapach subtelny, lekki, a jednocześnie porywający, który stanowi źródło wewnętrznej energii i witalności, kierowany do osób spontanicznych, radosnych, inspirowany potrzebą obcowania z naturą. Pierwsze wrażenie zapachowe to świeża nuta owoców cytrusowych. Przewodnim akordem jest fascynujący i tajemniczy zapach jaśminu oraz subtelny i delikatny zapach kwiatu brzoskwini. Dopełnieniem jest czarująca i otulająca ambra, piżmo i cedr".
-->Ogórek - to najbardziej w nim czuję. Zapach kupiony trochę w ciemno na podstawie powyższego opisu. Błąd, nie ma z nim nic wspólnego. Nie wyczuwam ani cytrusów, ani jaśminu, ani radości. Sam w sobie jest przyjemny, delikatny, subtelny, ogórkowy, w sam raz dla eterycznej blondynki w białej sukience, czyli... nie dla mnie. W dodatku nie jest trwały, szybko znika nawet z ubrań. Męczę go i męczę.


Avon, Hello Kitty, woda zapachowa w atomizerze: "uroczy zapach dedykowany małym kobietkom, kategoria kwiatowo-owocowa, nuty zapachowe: morela, jaśmin, wanilia".
-->Oczywiście prezent od Interendo, największej fanki Hello Kitty w Polsce - albo i na świecie ;) Zapach bardzo dziewczęcy, słodki, delikatny i ulotny jak dzieciństwo. Znika błyskawicznie, więc idealnie nadaje się dla dziewczynek. U mnie sprawdza się jako orzeźwienie w ciągu dnia, taki chwilowy kaprys, więc noszę go w torebce.

Avon, Incandessence, roletka: to zapach, który "rozświetla kobiecą osobowość roziskrzonymi nutami bergamotki, przejrzystym akordem róży i szlachetną nutą drzewa tekowego".
-->Kolejny bardzo popularny zapach z Avonu, bardzo trwały. Dość uniwersalny, trochę słodki, trochę drzewny, bardzo kobiecy i zmysłowy. Właściwie na każdą okazję, choć ewoluuje wraz z czasem. Roletka idealnie nadaje się do torebki.

Lambre, Lamour to "jasny zapach kwiatowo-drzewny, który podkreśla kobiecość, wdzięk i urok".
-->Mini perfumy z zestawu Lambre, które najbardziej do mnie przemawiają. Jest to zapach dość słodki, dziewczęcy, romantyczny i delikatny. Średnio trwały, ale wygodny do torebki. Nie wyczuwam w nim żadnych owoców, więc wydaje się elegancki i szykowny.


Indigo, L'amour, perfumy to "esencja uczuć, które wywołuje miłość. W nutach zapachowych znajdziemy kuszący zapach, który jest równie niebanalny co uczucie, a jednocześnie spontaniczny i nieprzewidywalny. Ten cudowny zapach  pozwala spojrzeć na świat przez różowe okulary. Nuta Głowy - mandarynka, pomarańcza, czerwona jagoda, kokos. Nuta Serca - konwalia, róża, białe kwiaty. Nuta Bazy - ambra, białe piżmo".
-->Kolejny wyjątkowo letni zapach, z tzw. wibrujących. Świeży, energetyczny, bardzo pozytywny. Wyraźnie wyczuwam w nim owoce, niekoniecznie cytrusy, raczej porzeczkę oraz kwiaty. Mocno kobiecy, dość słodki, ale niestety niezbyt trwały.

Laura Biagiotti, Aqua Di Roma UOMO, woda toaletowa męska to "świeży, owocowo-wodny zapach stworzony na radosny czas miłości i zakochania. Lekki i przyjemny, dla młodego, spontanicznego mężczyzny na chwile, w których najbardziej się liczą uczucia. Nutami głowy są rabarbar, liść czarnej porzeczki, mięta, grejpfrut, cytryna i arbuz; nutami serca są przyprawy i pieprz; nutami bazy są ambra, mech dębowy i nuty drzewne".
-->Jest to niby zapach męski, a jednak niemęski. Dla mnie pachnie dość kobieco i intrygująco. Szczególnie podoba mi się nuta mchu w połączeniu z owocami, która mnie ciekawi i pozwala oderwać się myślami od "tu i teraz". I tak - używam go sama :D


Obecnie pachnę więc najczęściej kwiatowo-owocowo i jest to chyba zgodne z moją pogodną naturą oraz porą roku, która niestety nie rozpieszcza nas nadmiarem słońca. Trzeba sobie radzić samemu.

A Wy obecnie czym pachniecie? Jakie lubicie nuty zapachowe?

Komentarze

  1. Incandessence uwielbiam, bardzo kobiecy zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie "sukieneczki" z Avonu bardzo lubię :) Fajna jest też wersja Gold

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Little Pink Dress ! Miałam też kiedyś Incandessence i też mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam świeży ożywcze nuty. Wciąż szukam ideału. :) Dziś dostałam przesyłkę z 3 nowymi zapachami YR, wypróbowałam na razie jeden i tak średnio mi pasuje. Ciekawe, jak będzie dalej. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wish of happiness! Uwielbiałam ten zapach! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Och. A ja niczego z Twoich zbiorów nie znam:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że nie znam. Ale jestem ciekawa zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie ostatnio króluje LIME MAGIC C-THRU :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Little Black i Pink Dress uwielbiam podobnie jak Incandessence :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Avon ma ładne zapachy, ale akurat tych wersji nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Little Black Dress to jeden z zapachów mojej młodości. Ciekawe jakby mi się go teraz "nosiło" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Latem raczej wybieram świeżaki. Ogólnie najbardziej lubię orientalne zapachy. Znam Incandessence, jest OK :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, jaka pokaźna kolekcja :) Mam chyba ten perfum z Yves Rocher, tylko w różowym flakoniku w innej wersji zapachowej. Co do robienia swoich perfum, to są chyba takie gotowe zestawy do kupienia i przygotowywania własnych mieszanek ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam Little Black Dress :) A teraz używam Instinct od Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam praktycznie żadnego z tych zapachów. No oprócz Naturelle, który planowałam kupić, jednak cena za tak delikatny zapach, o którym czyta się opinie nietrwałości jest według mnie za wysoka.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj