Ziaja, Mydła pod prysznic

Jeszcze dwa lata temu nie patrzyłam na żadne SLS-y i inne takie, w składach szukałam jedynie ekstraktów roślinnych, które łatwo wchodzą mi go głowy. Głównym kryterium wyboru myjadła był oczywiście zapach. Tak zaczęłam przygodę z Mydłami pod prysznic Ziaja. Jakoś do tej pory mam sentyment i wciąż je kupuję, przynajmniej te, których zapachy mnie zachęcają.

Ziaja
Mydła pod prysznic:
- Mydło z algami pod prysznic Sopot Spa (niebieskie)
- Kremowe mydło pod prysznic pomarańczowe
- Kremowe mydło z jedwabiem (białe)



 Moim najulubieńszym jest zapach Jagoda i porzeczka z serii Blubel, które według mnie pachnie winogronem. Niestety nie posiadam go aktualnie w swoich zapasach, więc Wam go nie pokażę.


Wszystkie Ziajkowe mydełka charakteryzują się dużą butlą o pojemności aż 500ml i wygodnymi korkami na klik. Ceny zaczynają się od... 4zł w promocji, najczęściej kosztują ok. 6,50zł. Cena bardzo przyzwoita za taką ilość.

Mydełka skomponowane są na bazie SLS, więc dobrze się pienią i przyzwoicie myją skórę. Mojej normalnej skóry nie wysuszają.

Kremowe mydło z jedwabiem
 Biała, nieprzezroczysta butla kryje w sobie dość gęsty żel, również w białym kolorze. Może być używany jako żel pod prysznic lub płyn do kąpieli.


To, co go wyróżnia to zapach - nieziemski, kojarzy mi się z pobytem w SPA, relaksem, odpoczynkiem, a nawet z perfumami. Według producenta to "inspirujący zapach luksusu" o "kompozycji opartej na łagodnych tonach białego drewna przechodzącej w delikatne kwiatowe nuty lilii, orchidei i passiflory". Oj, coś w tym jest... Uwielbiam go! Doskonale wycisza i koi nerwy podczas wieczornego prysznica, a potem jeszcze towarzyszy nam w pościeli tuląc do snu... Wspaniały, polubiłam go "od pierwszego powąchania" ;)


 Skład: Szczegóły na zdjęciu, zawiera m.in. proteiny jedwabiu (nawilża, regeneruje, wzmacnia skórę, chroni przed czynnikami zewnętrznymi) i glicerynę.

Mydło z algami pod prysznic Sopot Spa

Przezroczysta butla o lekko niebieskim zabarwieniu ułatwia kontrolowanie ilości kosmetyku. Sam żel jest znów w kolorze opakowania: przezroczysty i lekko niebieski. Konsystencję ma typową dla żelu pod prysznic, niezbyt gęstą, ale i niezbyt lejącą.


Zapach to główny atut tego produktu. Jak już zacznę go wąchać czuję się jak narkomanka, bo nie mogę przestać. Jest świeży, bardzo wiosenny i może dziwnie to zabrzmi, ale dla mnie on wibruje radością. Może dlatego, że kojarzy mi się z morską bryzą, a wakacje nad morzem... to same miłe wspomnienia!


Skład: szczegółowy na focie (mam nadzieję, że coś widać). Zawiera m.in. sopocką solankę, panthenol (nawilża, zmiękcza, uelastycznia), hydro-retinol (niebieskie algi bogate w witaminy A, B, C, E, minerały i proteiny, odżywiają, wygładzają), Porphyra umbilicalis (alga arktyczna, wzmacnia barierę lipidową naskórka, likwiduje stany zapalne i chroni przed infekcjami), Enteromorpha compressa (zielenica, zawiera całe bogactwo minerałów i witamin, uelastycznia, regeneruje elastynę i kolagen w skórze, ujędrnia, wygładza, chroni przed fotostarzeniem), Laminaria digitata (brązowa alga bogata w minerały, oczyszcza, reguluje pracę gruczołów łojowych, stymuluje krążenie krwi).

Kremowe mydło pod prysznic pomarańczowe
Półprzezroczysta, pomarańczowa butla kryje w sobie takąż samą zawartość: kremowy, pomarańczowy, dość gęsty żel. Butelka umożliwia łatwe kontrolowanie zawartości.


Wspominałam już, że uwielbiam pomarańczę i cytrusy w ogóle? Jeść oczywiście też, ale to zapach jest tym, co mnie stymuluje. Zwłaszcza rano! Zapach tego mydełka pobudza, energetyzuje i stawia na nogi. Po prysznicu z nim jestem gotowa do działania i stawienia czoła wszelkim niespodziankom dnia codziennego. Zapach, mimo Parfum w składzie, nie jest bardzo sztuczny, za to zbliżony do naturalnego aromatu skórki pomarańczowej. Mniam!


Skład: Na zdjęciu. Zawiera m.in. glicerynę, panthenol (nawilża, łagodzi podrażnienia), olej ze słodkich migdałów (nawilża, odżywia, natłuszcza), masło pomarańczowe (ujędrnia, łagodzi podrażnienia, odżywia skórę), coco-glukozydy (kondycjonuje, nawilża, zapobiega wysuszaniu naskórka).

Podoba mi się, że mimo iż mydła ładnie i intensywnie pachną, nie są to zapachy duszące i nachalne, od których boli głowa. Producent dobrze to zbalansował, a tzw. Parfum znajduje się pod koniec składu.

Znacie te myjadełka? Które są waszymi ulubionymi zapachami?

Komentarze

  1. Lubię pobudzające zapachy w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Może to dziwne, ale one mnie często relaksują bardziej niż te delikatne i w rezultacie mdłe ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie szkodzi, bo niektóre nadają się jako płyn do kąpieli, napisałam przecież... :)

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze żadnego żelu z Ziaji :) Ale chyba skusiłabym się na pomarańczową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się śmiało, bo pachnie obłędnie i umila prysznic :) Zawsze jeśli Ci nie podejdzie może zostać mydłem do rąk :D

      Usuń
  4. Miałam mydełko pomarańczowe i szczerze to dla mnie to był taki przeciętniaczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tę pomarańczkę i super mydełko! Ziaja jak ja zawsze mówię, nie ma nic lepszego w tej cenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej cenie zdecydowanie nie ma :) Widzę, że pomarańcza nie tylko we mnie ma fankę ;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię zapach tego niebieskiego mydła z serii Sopot SPA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mydło narkomańskie, trzeba z nim uważać! Nie można przestać go wąchać! :D

      Usuń
  7. Miałam pomarańczowe i Sopot SPA i bardzo lubię te mydełka, często do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. Kiedy była promocja w Auchan (4zł) w ciągu kilku godzin poznikały akurat te dwa zapachy :) Coś w tym musi być ;)

      Usuń
  8. Skusiłaś mnie tym że tak pięknie pachnął:) Nie miałam jeszcze żadnych żeli z tych opisanych przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście łatwo to nadrobić :) Są dostępne dosłownie wszędzie.

      Usuń
  9. Znam te mydełka i lubię, dlatego od czasu do czasu do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś to niebieskie z algami, przyjemnie pachnie świeżością - zużyłam jako płyn do kąpieli i dolewałam do wanny. Masz rację, super się pieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta wersja z jedwabiem najbardziej mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ją lubię, mimo iż najpóźniej dołączyła do mojej kolekcji :)

      Usuń
  12. Miałam okazje poznać zapach pomarańczowego i od razu mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te mydełka ! :) Sama do tej pory wybierając kosmetyki pod prysznic i do kąpieli kieruje się zapachem :) Moim ulubionym jest masło kakaowe mmm :D Ale jak gdzieś trafię to chyba się skuszę też na to z jedwabiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Masła kakaowego jeszcze nie miałam, w sumie nie wiem dlaczego. Taka ze mnie fanka czekolady heh

      Usuń
  14. Ja bardzo lubiłam wersję oliwkową :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię tę firmę :) ma bardzo dobre kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  16. Do tego tanie i polskie :) Należy tylko dobrać je odpowiednio do potrzeb swojej skóry i włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.
Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj