Włosy Lady Marion

Ukochana Robin Hooda słynęła ze swoich długich, pięknych, rudych włosów...
 Pewnie jak większość kobiet także i ja chciałabym mieć niezwykle bujną fryzurę, choć rudą już niekoniecznie :)

Jakiś czas temu zakupiłam produkt firmy Marion 7 efektów Kuracja z olejkiem arganowym, która miała mi to ułatwić.

 Kuracja zbiera całkiem dobre opinie, ale ja - jak to ja - musiałam sprawdzić sama.

Kuracja przeznaczona jest do wszystkich rodzajów włosów, zwłaszcza suchych i zniszczonych. Preparat ma zapewnić 7 efektów, mianowicie:
przywrócić połysk,
- zregenerować włosy od wewnątrz i wygładzić je,
- ułatwiać rozczesywanie i układanie,
- wzmocnić i nawilżyć,
- dodać miękkości i elastyczności,
- chronić przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
- zapobiegać puszeniu się włosów.

Normalnie cud - miód i malinki w dodatku. 



  Niewielkie, przezroczyste opakowanie z pompką jest wygodne z użyciu i praktyczne. Mam wersję 15 ml (ok. 6zł), ale w sprzedaży znajduje się także wersja 50ml (ok. 12zł).
Wewnątrz widać pomarańczową zawartość.
Kuracja fajnie pachnie, zawiera bowiem sporo sztucznych aromatów.


Skład: Cyclopentasiloxane [silikon lotny, emolient] (and) Dimethiconol [silikon usuwalny łagodnym szamponem], Dimethicone [emolient suchy, ułatwia rozczesywanie na mokro i sucho, wygładza, zapobiega elektryzowaniu się], Phenyltrimethicone [silikon, chroni przed czynnikami zewnętrznymi], Isopropyl Myristate [emolient suchy, tworzy film], Argania Spinosa Kernel Oil [olej arganowy], Parfum [zapach], Cl 47000, Cl 26100 [barwniki], Benzyl Alcohol [konserwant, imituje zapach jaśminu, może alergizować], Benzyl Salicylate i Benzyl Cinnamate [zapachy, mogą alergizować].


 Według producenta: jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.

Moim zdaniem:  "Jedwabista konsystencja" to jednak nadużycie - to po prostu tłustawy, lejący się olejek, sztucznie zabarwiony na pomarańczowo. Taka konsystencja ma natomiast zaletę, bowiem szybko i łatwo można wsmarować kurację we włosy, ciesząc się przy tym przyjemnym zapachem. Zapach ten zresztą towarzyszy mi bardzo długo, co najmniej kilka godzin. Ładnie się wchłania, wygładzając włosy i zdecydowanie ułatwiając ich rozczesywanie. Moje włosy jednakże koszmarnie obciąża, już po kilku godzinach mam pięknie pachnącą, lecz oklapniętą fryzurę. Z tego powodu stosuję go jedynie na końcówki - tak się u mnie sprawdza o niebo lepiej. Końcówki przestały się rozdwajać, nie elektryzują się nadmiernie. Muszę przyznać, że wydajność ma bajeczną - wystarczy 1-2 pompki, aby pokryć końcówki. Trudno stwierdzić czy silikony są w stanie w ogóle wzmocnić włosy i je nawilżyć (ja tego nie zauważyłam), a olejek arganowy, który mógłby dać taki efekt jest w niewielkiej ilości.

Raczej wątpię, abym kupiła go ponownie - na rynku jest zbyt wiele podobnych produktów, które być może lepiej się sprawdzą i przede wszystkim nie obciążą moich włosów.


Znacie go? Może polecicie jakieś podobne produkty?

Teraz trochę z innej broszki:

Od dłuższego czasu mam ochotę na jakąś fajną paletę cieni, ale za nic nie mogę się zdecydować jaką, więc zwlekam i zwlekam z zakupem.
Wypatrzyłam, że jest fajna paletka do wygrania u Kosmetycznej 24, więc biorę udział, a nóż widelec moje zwlekanie i marudzenie przyniesie coś dobrego.
Oczywiście jeśli macie ochotę zgłaszajcie się także i Wy :)

KLIK 

Z kolei Esy, floresy, fantasmagorie kusi mnie w rozdaniu produktami Organique, na które również mam niezłą chcicę od dłuższego czasu. Szczególnie Czekoladowy peeling Do Ciała do mnie mówi i mówi... 
KLIK

Powodzenia!
 

Komentarze

  1. Nigdy go nie używałam :P ja końcówki zabezpieczam CHI , Argan Oil z Bioelixire lub jedwabiem z Green Pharmancy :D zależy co mam pod ręką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GP mnie kusi od jakiegoś czasu... Chyba już czas się za nim rozejrzeć :)

      Usuń
  2. Miałam go i dobrze wspominam, latem stosowałam olejek z orzechów włoskich,a teraz jakiś serum z silikonami, wiatr, mróz to zło dla włosów. Zostaje na dłużej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam tylko biosilka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam go do olejowania,dawał radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wiele zależy od włosów, moje są dosyć cienkie i średnio się lubią z olejkiem Marion

      Usuń
  5. Już widzę, że by mi nie popasował :) Na końcówki bezkonkurencyjny jest jedwab Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Marion miałam tylko jakiś spray termo :D A do koncówek polecam Ci Loreal absolute repair :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych olejków do włosów ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I świetnie, że Ci pasuje :) Ja niestety szukam dalej...

      Usuń
    2. Może spróbuj Marion olejek orientalny nawilżenie taki różowy ? kosztuje około 8 zł , mi bardzo poprawił włosy :D recenzje nawet znajdziesz u mnie na blogu ;* pozdrawiam

      Usuń
    3. Chętnie przeczytam :) Pozdrawiam :))

      Usuń
  8. Ja go właśnie zdenkowałam. Był dla mnie w porządku. Seria orientalna z Marion też przypadła mi do gustu. Polecam również cudowny olejek Fructis. Dołączam się do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, witaj :)
      Chętnie zobaczę tą serię orientalną, mam ochotę także na Ocet z malin od marion, ale to za jakiś czas....

      Usuń
  9. ja z mariona używam jedwab :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się sprawuje?
      Kochana nie pytaj mnie czy obserwujemy, ja zawsze jestem ciekawa swoich obserwatorów...

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. No i super :) Fajnie pachnie, trzeba mu to przyznać, jednak ja wciąż szukam czegoś więcej :)

      Usuń
  11. Mam, używam i bardzo lubię :) Używam tylko do końcówek, bardzo dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Lubię czytać Wasze komentarze, ponieważ mamy różne doświadczenia z kosmetykami i inne wymagania, więc śmiało piszcie!

Skomentować może każdy, także anonimowo, apeluję jednak o kulturę :)

Bez SPAMU!

Moje zdjęcie
CosmetiCosmos
Witaj na CosmetiCosmos.pl! Mam na imię Aneta i od kilku lat interesuję się kosmetykami i ich składami, szczególnie naturalnymi. Szukam prawdziwych perełek, lubię polskie manufaktury, kręcę też własne kremy. Interesują mnie także eko środki czystości. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie (polecam wyszukiwarkę). Kontakt ze mną: cosmeticosmos@gmail.com

Jestem tutaj