La Roche-Posay, Redermic C, Krem pod oczy z witaminą C

Pielęgnacja delikatnej skóry pod oczami jest w centrum mojego zainteresowania dopiero od kilku lat. Na okolice oczu zwraca się zwykle uwagę dopiero w wieku ok. 25 lat, kiedy pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne, zwłaszcza gdy ktoś, jak ja, lubi się dużo śmiać. Tzw. "kurze łapki" nie są widokiem pożądanym, więc zaczynamy walkę z niechcianymi oznakami upływu czasu. Przez te kilka lat poznałam wiele kremów i żeli pod oczy. Większość jedynie nawilża skórę, co też jest ważne, jednak potrzebuję już czegoś więcej. Cieszę się więc, że poznaję coraz skuteczniejsze kosmetyki, radzące sobie z moimi lekkimi zasinieniami, drobnymi zmarszczkami oraz poranną opuchlizną. Moją uwagę coraz częściej przykuwają produkty z oznaczeniem "przeciwzmarszczkowe", ponieważ wolę zapobiegać najbardziej jak mogę, aby jak najpóźniej leczyć. Dziś zapraszam na recenzję kremu pod oczy, który robi nawet więcej niż obiecuje.


La Roche-Posay, Redermic C Eyes, Intensywnie ujędrniający krem pod oczy z witaminą C

Według producenta: "Profesjonalna kuracja przeciwstarzeniowa pod oczy. Zaawansowana formuła, by zredukować zmarszczki wokół oczu, intensywnie ujędrnić skórę i zwiększyć jej elastyczność. Spojrzenie nabiera głębi i staje się wyraźnie odmłodzone.  Krem pod oczy wygładzający o zawartości witaminy C, która działa przeciwstarzeniowo. Pobudza produkcję włókien kolagenowych, by zwiększyć elastyczność i sprężystość delikatnej skóry wokół oczu. Skład został uzupełniony o dodatkowe składniki:
• mannozę - by zredukować niedoskonałości,
• kwas hialuronowy - by zapewnić maksymalny poziom nawilżenia,
• neurosensynę - by złagodzić podrażnienia,
• madekasozyd - by pobudzić procesy regeneracji.
Lekka formuła o delikatnej konsystencji nie pozostawia tłustej i klejącej warstwy. Szybko się wchłania, przynosząc natychmiastowy komfort. La Roche-Posay Redermic C to skuteczny krem pod oczy, który dzień po dniu przywraca skórze zdrowy i młody wygląd."


Krem kupimy w kartoniku, którego design jest charakterystyczny dla marki: subtelny, minimalistyczny, przejrzysty. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje. Kosztuje ok. 70-75zł/15 ml, ale jest bardzo wydajny. Kosmetyki La Roche-Posay dostępne są w aptekach.


Skład: aqua (woda), gliceryna (nawilża i zmiękcza, ułatwia przenikanie innych substancji w głąb naskórka), dimethicone (emolient suchy, tworzy film zapobiegający odparowaniu wody, wygładza), masło shea (natłuszcza i ochrania skórę, dostarcza jej cennych substancji m.in. allantoinę, wit. A, E i F, wygładza i zmiękcza skórę), olej z nasion Meadowfoam (bogate źródło kwasów tłuszczowych, wit. A i E, lekki, nietłusty olej, bardzo odporny na jełczenie, dobrze nawilża i zmiękcza skórę, chroni przed promieniowaniem UV i oznakami starzenia, zwiększa smarowność, tworzy ochronny film), kwas askorbinowy (5% wit. C, regeneruje, rozjaśnia i chroni skórę), mannoza (przywraca gęstość skórze, redukuje niedoskonałości), butylene glycol (nawilża i wygładza skórę, zwiększa przenikanie innych składników w głąb naskórka), paraffinum liquidum (parafina ciekła, emolient tłusty, tworzy film na skórze), ammonium polyacryldimethyltauramide/ammonium polyacryloyldimethyl taurate (emulgator, stabilizator emulsji, tworzy film), cetyl alcohol (emolient tłusty, tworzy film, kondycjonuje i wygładza skórę), peg-100 stearate (emulgator), glyceryl stearate (emolient tłusty, wygładza i zmiękcza, tworzy film), polymethylsilsesquioxane (mikrosfery silikonowe, rozprasza światło i optycznie zmniejsza widoczność zmarszczek, tworzy cienki film na skórze), potassium hydroxide (regulator pH), paraffin (parafina, emolient tłusty, tworzy film, zmiękcza, wygładza, nadaje połysk), sodium styrene/macopolymer (stabilizator emulsji), cera microcristallina/microcrystalline wax (wosk mikrokrystaliczny, emolient tłusty, zostawia film), madecassoside (naturalny antyoksydant, regeneruje skórę), dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer (regulator lepkości), dimethiconol (emolient suchy, tworzy film, wygładza, nadaje połysk), disodium edta (zwiększa trwałość kosmetyku), hydrolyzed hyaluronic acid (małocząsteczkowy kwas hialuronowy, wnika w naskórek, nawilża, wygładza, poprawia elastyczność skóry, działa gojąco i regenerująco, jest antyoksydantem, zwiększa penetrację składników aktywnych w głąb skóry), caprylyl glycol (emolient tłusty, tworzy film, wygładza, kondycjonuje skórę), acetyl dipeptyde-1 cetyl ester (lipopeptyd, stymuluje syntezę kolagenu, nawilża, działa przeciwzmarszczkowo), xanthan gum (guma ksantanowa, zagęstnik), pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate (antyoksydant, stabilizator konsystencji), phenoxyethanol (konserwant).


Witamina C w kosmetykach

Kwas askorbinowy to forma witaminy C w czystej postaci, która jest najsilniejszym przeciwutleniaczem występującym poza komórkami. Wykazuje niesamowite działanie na skórę, między innymi:
  • zwalcza wolne rodniki oraz niekorzystny wpływ promieni UV na skórę,
  • stymuluje syntezę kolagenu i kwasu hialuronowego, 
  • uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia krążenie, 
  • rozjaśnia skórę i zmniejsza przebarwienia, 
  • wzmacnia barierę lipidową skóry, 
  • działa łagodząco i przeciwzapalnie, 
  • wspomaga regenerację skóry i gojenie ranek, 
  • wspiera ochronę skóry przed promieniowaniem UV i wzmacnia odporność skóry, 
  • redukuje wytwarzanie sebum, zapobiega utlenianiu się łoju z powierzchni skóry, 
  • pomaga w likwidowaniu wyprysków i przebarwień.


Na co zwrócić uwagę kupując krem z witaminą C

Kwas askorbinowy jest dość niestabilny i nietrwały, dlatego warto maksymalnie zmniejszyć jego właściwości utleniające.
  • Przede wszystkim ważne, aby formuła kosmetyku zawierała promotor przenikania np. alkohol lub glikol, który umożliwi witaminie C przeniknięcie w głębsze warstwy naskórka. 
  • Opakowanie powinno maksymalnie ograniczać kontakt produktu z powietrzem i światłem (aluminiowa tubka, buteleczka z ciemnego szkła, szczelne zamknięcie). 
  • Warto kosmetyk trzymać w lodówce, w niższej temperaturze.
  • Najlepiej, aby formuła kosmetyku zawierała jak najmniej wody - co prawda witamina C rozpuszcza się właśnie w wodzie, ale jednocześnie zwiększa to wrażliwość kwasu askorbinowego na czynniki zewnętrzne (temperatura, światło, tlen, wysokie pH).
  • Przy bardzo wrażliwej skórze zbyt wysokie stężenie witaminy C może działać drażniąco, dlatego bardzo ważne jest dobranie przez producenta odpowiedniej ilości kwasu askorbinowego w formule tak, aby była ona skuteczna, ale i delikatna.


W kartoniku znajdziemy aluminiową tubkę z kremem pod oczy. Wybór opakowania jest tu zapewne nieprzypadkowy, ponieważ ogranicza kontakt kosmetyku z powietrzem, co pomaga zapobiegać utlenianiu witaminy C. Dodatkowo producent na opakowaniu zwraca uwagę, aby tubkę dokładnie i szczelnie zakręcać po każdym użyciu. Zależy nam przecież, aby nie tracić cennej witaminy, więc zawsze tego pilnuję. Tubka stabilnie stoi na korku, który jest zakręcany. Przed pierwszym użyciem korek należy odbezpieczyć, dzięki czemu kosmetyk czekając na nas w aptece jest całkowicie odseparowany od otoczenia.
Krem jest bezzapachowy i posiada białą barwę, co podczas używania jest także swoistą wskazówką. Po jakimś czasie, jeśli nie oczyścimy tubki z nadmiaru kosmetyku, zauważymy pomarańczowe zabarwienie tych resztek, czyli oznakę, że witamina C się utleniła. Mimo wszystko krem po miesiącu używania nadal jest śnieżnobiały, więc w tubce nic się z nim nie dzieje.


Do tej pory produktów pod oczy używałam tylko na noc, ponieważ zostawiały wyraźną tłustą warstwę. Krem pod oczy Redermic C bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając widocznego czy lepkiego filmu, dopiero pod palcem wyczuwam cienką warstewkę. Praktycznie od samego początku mam komfort używania kosmetyku także rano, na dzień. Przetestowałam kilka korektorów i nawet BB Holika Holika, żaden z tych produktów nie rolował się i nie ścierał szybciej niż solo, więc krem świetnie się sprawdza także pod makijaż. Natychmiast po delikatnym wklepaniu produktu pod oczy i w miejsca, gdzie powstają tzw. "kurze łapki" odczuwam delikatne napięcie skóry, ujędrnienie i nawilżenie. Jeśli będziemy trzymać go w lodówce, krem dodatkowo będzie przyjemnie chłodził delikatne okolice oczu. Szczególnie rano lubię ten efekt, szybciej zmniejsza opuchliznę i mnie rozbudza. Przy regularnym używaniu okolice oczu wyglądają znacznie lepiej, nabierają blasku, są bardziej nawilżone, a cienie delikatnie się zmniejszają. Co ciekawe, kiedy witamina C dostanie się głębiej, przenikając pod warstwę rogową naskórka, pozostaje tam do trzech dni, więc dostarczając jej regularnie kumulujemy stężenie. Zapewne dzięki temu już po kilku dniach stosowania oczy nabierają wyrazu, spojrzenie staje się rozświetlone i świeże, nie umiem inaczej tego nazwać. Skóra jest gładsza, drobne zmarszczki wyglądają na płytsze, okolice oczu są rozjaśnione i elastyczne. Wiadomo, że używany okazjonalnie nie "wyprasuje" głębokich zmarszczek, ale na drobne ma duży wpływ, na pewno większy niż każdy dotychczas przeze mnie stosowany. Krem nie podrażnił delikatnej skóry wokół moich oczu ani nie spowodował uczulenia.


Krem LRP pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ patrząc na skład obawiałam się tak dużej ilości emolientów. Nie znając użytych proporcji można by przypuszczać, że produkt obciąży delikatną skórę, a nic takiego nie ma miejsca. Wręcz przeciwnie: lekkość w połączeniu z widocznymi efektami stawia go bardzo wysoko w rankingu moich ulubieńców. On potrafi więcej niż obiecuje producent!

Znacie kosmetyki La Roche-Posay? Mam ochotę bliżej poznać krem do skóry tłustej, ponieważ słyszałam wiele pozytywnych opinii.

27 komentarzy:

  1. używałam różnych kremów pod oczy i niektóre z nich pozostawiały tłustą warstwę, ale generalnie kremy dobrze się u mnie wchłaniają. A ten kremik widzę jest godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz tej warstwy albo szukasz czegoś pod makijaż to z całego serca polecam :)

      Usuń
  2. Fajnie, że jesteś z niego zadowolona. U mnie niestety większość kremów pod oczy nie daje spektakularnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okolice oczu są bardzo delikatne i podatne na powstawanie zmarszczek, do tego skóra jest bardzo cienka. Może przyjrzyj się czy nie robisz zbyt mocno demakijażu, nie naciągasz skóry itp. To powtarzane dwa razy dziennie zdecydowanie źle wpływa na okolice oczu :(

      Usuń
  3. O nie spodziewałam się że ten krem jest aż tak dobry :) super że ci się sprawdził. Mój obecny ulubieniec to arganowy krem Nacomi, który już miałam chyba z 4 razy. Obecnie mam go jeszcze w użyciu :) natomiast mimo świetnego działania powoli zaczyna mi się nudzić i szukam zamienika. Sama nie wiem co wybiorę bo mam kilka firm na oku a produkty LPR bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz śmiało próbować, Ty wiesz, że ja byle czego nie chwalę :)

      Usuń
  4. Miałam i bardzo miło wspominam tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszą mnie właśnie inne produkty z tej serii. Skoro krem pod oczy jest dobry, pozostałe kosmetyki też mają potencjał :)

      Usuń
  5. Krem pod oczy z witaminą C to dobry pomysł bo Witamina rozjaśni cienie pod oczami. Tego akurat nie znam, ale wydaje się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to robi, widzę zdecydowane rozjaśnienie tych okolic, a nadal się nie wysypiam. Jedyne co zmieniłam to używanie LRP dwa razy dziennie :)

      Usuń
  6. Tak, używam czasami kosmetyków La Roche-Posay. Ten krem miałam w próbce, ale widzę, że jest godny uwagi na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go, ale jestem na etapie poszukiwania fajnego kremiku, a ten bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ich produkty, ale o tym nie słyszałam. Wydaje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiele miałam produktów tej firmy, zawsze jakoś cena mnie odstraszała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Osatnio kupuję kremy pod oczy z pompką. To bardzo dobre rozwiązanie gdyż nie ma do niego dostępu powietrza. Obecnie też mam krem La roche posay ale szczerze to jest taki sobie, bardzo delikatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również lubię pompki, jednak tu producent stawia na aluminiową tubkę, która też dobrze chroni produkt :) Trzeba tylko pamiętać o dokładnym zakręcaniu korka.

      Usuń
  11. Nie pomyślałam wogóle o tym by takie kremy przechowywać w lodówce. Bardzo cenna uwaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny patent, a latem, na upały - po prostu bajka! Ranna pobudka gwarantowana :)

      Usuń
  12. Szukam kremu pod oczy, także może na ten się skuszę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękne zdjęcia! :) Kremu nie używałam ale na pewno przydałby mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno jest skuteczny jednak cena dla mnie nie do przyjęcia, ilość składników też mnie trochę przeraża :)
    P.S. Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę w końcu zacząć używać kremów pod oczy, bo najwyższy już czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć wcześniej, wtedy można uzyskać najlepsze efekty :)

      Usuń
  16. "On potrafi więcej niż obiecuje producent!" mocne stwierdzenie. Muszę spróbować, zwłaszcza, że ich żel-krem używam od lat, ale jakoś po inne wersje nie sięgałam. Czas to zmienić :P

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)