Na co zwrócić uwagę na chińskiej stronie?

No właśnie, co warto kupić chińskiego? Odpowiedź na pytanie jest bardzo prosta: bardzo wiele! Pisałam wcześniej o tym co warto kupić na chińskiej stronie, dzisiaj chciałabym podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zakupów. Wiele chińskich stron, które powstają szybko i licznie, powoli zdobywa internety. Ubrania w każdym praktycznie stylu, cudowne poszewki na poduszki, gadżety do domu i kosmetyczne, peruki, torebki i buty w ilościach, od których aż kręci się w głowie kuszą, by kliknąć "add to bag". W dodatku wszystko kilkakrotnie taniej i bez wychodzenia z domu. Za to nie ma się po co oszukiwać - to, co otrzymamy może się różnić od obrobionego w programie graficznym zdjęcia. Materiały sukienki nie dotkniemy, by ocenić jakość, butów nie przymierzymy... W dodatku na paczkę lub paczki musimy czekać min. 2 tygodnie. Mimo wszystko podczas zakupów czuję dreszczyk emocji.

Najbardziej lubię przeglądać strony z gadżetami kosmetycznymi. Moje ulubione to wszelkie przyrządy pomagające mi w codziennym życiu. Jako maniaczka pielęgnacji musiałam zainwestować w zestaw dedykowany przygotowaniu miseczek. Zawiera: miseczkę, mieszadło, miarki i pędzel ułatwiający dokładne nałożenie maski na skórę. Przed użyciem wyparzyłam wszystko we wrzątku i dodatkowo przetarłam spirytusem salicylowym. Spisuje się świetnie, używam go także do własnych tajemnych mikstur diy.


Ostatnio dopadła mnie ochota na wypróbowanie sztucznych rzęs. Jednak dokładne przyklejenie kępek to trudna sztuka, a ja lubię ułatwiać sobie życie. Wypatrzyłam więc specjalny przyrząd ułatwiający precyzyjne przymierzenie, a następnie przytrzymanie rzęs. Jeszcze go nie używałam, ale mam nadzieję, że się sprawdzi.

Biżuteria to kolejny dział, który lubię przeglądać. Dotąd jednak nie skusiłam się na zakup, dopóki nie zobaczyłam kosmicznego wisiorka. Na zdjęciu wyglądał pięknie, ale cóż, okazał się dość nijaki. Tani miękki metal, plastik i brzydkie wygięcie nie zachęciły mnie do noszenia, a już tym bardziej do kolejnego zakupu. Szkoda.

Śmieszne skarpetki stopki, w tym przypadku trampki, wrzuciłam do koszyka od razu. Nie żałuję, ale warto wziąć pod uwagę, że jest to rozmiar uniwersalny. Noszę 38 i moim zdaniem na większej stopie będą się zsuwać. To już kolejny wzór w mojej kolekcji.
 

Osłonki na pędzle już kiedyś kupiłam, bardzo przydatny gadżet! Sprawiają, że pędzle po myciu nie odkształcają się, łatwiej też je przechowywać, zwłaszcza duże i puchate sztuki.

Naklejki wodne na paznokcie także kupuję bez oporów, bo są bardzo tanie, dobrze się nakładają i są w stanie szybko i łatwo zmienić klasyczny manicure w małe dzieło.


Ubrania to temat rzeka i muszę Was ostrzec: to największa loteria! Czasem zdarzało się, że ubrania były wykonane z zupełnie innych materiałów niż się spodziewałam. W dodatku może być tak, że ubrania uparcie się mną i nie dają uprasować, choćbym nie wiem co robiła i jakich tricków nie używała. Przed założeniem zawsze je piorę, a przed praniem moczę w wodzie z octem, to mój sprytny patent na to, by kolory się nie spierały i nie farbowały podczas prania czy noszenia. Naprawdę działa!
Bardzo ważne jest dokładne dobranie rozmiaru. Zazwyczaj na stronach podane są rozmiary także w cm (trzeba tylko kliknąć w tabeli). Najwygodniej jest zmierzyć już posiadany ciuszek i porównać z planowanym zakupem. Zwykle się sprawdza.

Z poniższej bluzy jestem niesamowicie zadowolona! Materiał jest naprawdę dobrej jakości, świetnie się układa, a przy tym wygląda ciekawie. Dobrze się w niej czuję. Po moim tricku z octem prałam ją już dwukrotnie i wiem, że nie farbuje.


Bielizna za to jest tematem, który dotąd mnie nie interesował. Skusiłam się na gorset, ale podczas zakupów nie byłam pewna rozmiaru. Niestety nie trafiłam... Gorset wydaje się ok, jest lekko rozciągliwy, więc na osobę noszącą dosłownie jeden rozmiar większy byłby dobry. Cóż, ja dalej będę omijać dział bielizny.


Moje ogólne wrażenia są mimo wszystko pozytywne. Dodam, że wszystko powyższe przyszło w dwóch oddzielnych paczkach. Pierwsza po 2 tygodniach, a druga dopiero po miesiącu, więc jest to zabawa dla cierpliwych. 

A Wy macie jakieś doświadczenia z chińskimi stronami? Na co jeszcze warto zwrócić uwagę podczas zakupów?

56 komentarzy:

  1. Ja zamawialam srebrne kolczyki za grosze:) O dziwo faktycznie na takie trafialam (na stal nieszlachetna mam uczulenie, od razu bola uszy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mogę tylko srebro i złoto nosić, dotąd bałam się kupować kolczyków "niepewnych", może następnym razem się skuszę :)

      Usuń
  2. Ja lubię zamawiać kostiumy do kąpieli ;) mam juz 3 i z kazdego jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, na pewno nikt na plaży czy basenie nie ma identycznego :)

      Usuń
  3. mam ten zestaw do maseczek :) niestety pędzelek szybko się zepsuł, ale miseczka i szpatuła sprawują się świetnie przy algach i nietylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co pędzelek daje radę, ale dzięki za cynk, będę miała na niego oko :)

      Usuń
  4. Mam taki zestaw do maseczek, podobnie jak u Michała pędzelek szybko poszedł... Ja swój kupiłam w hebe jak dobrze pamiętam to za ok 5 zł :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde czy tylko mnie takie okazje mijają w Hebe? :(

      Usuń
  5. Ta bluza bardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ją! I nikt takiej nie ma :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię chińskie pędzle. Muszę też sięgnąć po jakieś naklejki na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzle też można fajne kupić,mam kilka zestawów, ale to też loteria. Mało tego zauważyłam, że im są droższe, tym gorszej jakości :(

      Usuń
  7. Rzęsy z ali bardzo lubię. Mam nadzieję, że sprawdzi się u Ciebie ten przyrząd do nich. U mnie okazał się niewypałem :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja siostra ma rzęsy z Ali. I jest zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzęsy właśnie też mają dobre opinie :)

      Usuń
  9. Kupuję od czasu do czasu. Ciesze się, że do opinii o produktach, dołączane są zdjęcia od osób,które daną rzecz kupiły. I przede wszystkim tym się kieruję. Nie kupuję kosmetyków. Stawiam na gadżety (podstawka pod telefon itp), biżuterię i koraliki do wyrobu biżuterii. Z ubraniami bywa różnie, musi mnie coś bardzo zaintrygować i mieć dobry materiał. No i nie być drogie, żeby w razie w, nie żałować. Są oczywiście rzeczy z których jestem bardzo zadowolona, np szczoteczka soniczna. To było ryzyko, ale się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyków też nie kupuję, zrobiłam wyjątek tylko dla czarnej maski :) Szczoteczka mnie zainteresowała :)

      Usuń
  10. Często współpracuje z chińskimi sklepami i nie ma co narzekać, trafiają się i perełki, ale czasem buble. Lubie oglądać zdjęcia na żywo i ciesze się, ze strony dają możliwość dodawania takich zdjęć przy produktach, wtedy wiem, ze warto na takiej stronie zrobić zakupy. Wybrałąś fajne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie,takie "normalne" zdjęcia są bardzo pomocne :)

      Usuń
  11. Lubię kupować na chińskich stronach. U mnie najczęściej wybór pada na pędzle :D Ale muszę się zaopatrzyć w te osłonki na pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię hybrydy z Ali,pędzle,mam też zegarki,stroje kąpielowe i biżuterię.A w drodze kolejna biżuteria i bielizna,którą zamówiłam po raz pierwszy.Też mam ten zestaw do maseczek i też pędzelek szybko się zepsuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka hybryd, zero uczulenia, dobre krycie i trwałość, niska cena. Są ok :)

      Usuń
  13. Ja często kupuję na ali. I jestem mega zadowolona! Trafiłam może na 3 buble a zamówiłam juz co najmniej ze 100 różnych rzeczy ;) :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Zestaw do masek mam ♥ uwielbiam GO ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupuję na Aliexpress, zazwyczaj z polecenia na grupach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry sposób, zawsze większa szansa, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  16. Ja już wiele razy zamawiałam na takich stronach i wszystkie stylizacje można zobaczyć na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli głównie ciuszki i dodatki zamawiasz? :)

      Usuń
  17. Zestaw do maseczek to dla mnie podstawa, bez nich już nie wyobrażam sobie nakładania glinek lub alg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, u mnie głównie glinki, ale czasem mieszam własne"lodówkowe" maski :)

      Usuń
  18. mam takie zestawy z miseczką :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jeszcze nigdy nie zamawiałam na chińskich stronach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkiego co najlepsze, najwspanialsze i najpiękniejsze, a przede wszystkim zdrówka, spokoju, miłości i radości dla Ciebie i Twoich bliskich.
    Wesołych Świąt!

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, Tobie również życzę spokojnych, radosnych Świąt :*

      Usuń
  21. Ja jeszcze nigdy nie zamawiałam na chińskich stronkach.
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  22. Tu nie chodzi o samą chińską stronę, bo większość stron które wstawiając zdjęcie produktów przesyłają tanią, kiepską podróbę. A np. strona jest w Polsce czy gdzie indziej i nie jest ona z chin. Trzeba zwracać uwagę na wszystko, ale również liczyć się z tym, że NIGDY nie wiemy co dostaniemy. Ja dlatego wybieram sklepy stacjonarne, w których asortymentu jest mase! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem. Masę produktów dostępnych w Polsce i tak pochodzi właśnie stamtąd. Ale zakup stacjonarny zawsze będzie pewniejszy, bo możesz dotknąć tego co chcesz kupić :)

      Usuń
  23. Mnie chińskie strony nie kuszą. ;) Natomiast mojemu dziecku zachciało się figurek "lego" z Harry'ego Pottera i przyszły niekompletne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słabo :( Pewnie był duży zawód :(

      Usuń
    2. No, i na kontakt w tej sprawie nikt nie odpowiedział, więc słabo. :\

      Usuń
  24. jeszcze nic nie zamawiałam z tych chińskich stronek, jakoś nie mogę się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja dopiero zaczynam przygodę z chińskimi stronami. Zamówiłam pędzel - tak na próbę i zobaczymy. A ten wisiorek oglądałam i się nad nim poważnie zastanawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Też boję się zamawiać bieliznę i spodnie, bo z tymi rozmiarami jest naprawdę ciężko trafić.
    Bluza natomiast bardzo mi się podoba!
    Na chińskich stronkach czasami można znaleźć naprawdę świetne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja póki co zamawiałam jakieś gadżety i przyrządy cukiernicze, ale fajnie poczytać i o takich rzeczach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja z Chin zamawiam rzęsy, akcesoria typu pędzle też mi się zdarzyło, z biżuterią udało mi się także całkiem nieźle trafić. Twój post przypomniał mi, że już od kilku miesięcy zapominam zamówić zestaw do maseczek :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja uwielbiam Aliexpress - jak włączam stronę to przepadam na kilka godzin.. :P Kupuję tam przede wszystkim artykuły papiernicze i obudowy na telefon - zawsze jestem zadowolona. Na ubrania bym się nie zdecydowała, mam dość nieregularne wymiary na polski rynek, a co dopiero na chiński :P Jeżeli chodzi o kwestie techniczne (przynajmniej na Aliexpress) - przy wyszukiwaniu należy zawsze zaznaczyć "1 piece only" i "free shipping", jeżeli nie chcemy zamówić czegoś hurtowo i dopłacać za przesyłkę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)