Paznokciowy minihaul z chińskiej strony

Jak wiecie nie mam nic przeciwko zamówieniom z chińskich stron, ale nigdy nie kupiłabym tam kosmetyków do pielęgnacji twarzy czy ciała ze względu na brak składów i żadnej pewności co do sposobu produkcji. To samo tyczy się kolorówki, a już zwłaszcza wszystkiego, co mogłabym zjeść (pomadki, balsamy do ust) oraz co ma bezpośredni kontakt z oczami (kredki, tusze, cienie itp.). Problem ten odpada w przypadku paznokci, głównie lakierów, bo nie oszukujmy się, większość z nich i tak zawiera mnóstwo świństw. Ważne, aby nie wdychać oparów podczas malowania. Ostatnio nawet jedna z dziewczyn odkryła, że bardzo znana w Polsce marka lakierów hybrydowych sprzedaje swój towar Chińczykom (za grosze!). Dzisiaj chciałabym Wam pokazać minihaul ze strony Banggood.com.


Lakier hybrydowy Gelish z efektem syrenki (duże opakowanie)

Mój odcień to 22, przepięknie mieniący się drobinkami niebieskiego i różu, w zależności od kąta padania światła. Na jasnym podkładzie daje subtelny efekt, na ciemnym wygląda jak niebo rozgwieżdżone nocą. Mam zamiar użyć go do zdobienia kosmicznego, które znowu za mną ostatnio chodzi. Lakierem bardzo dobrze się maluje, nie zostawia smug, nie zalewa skórek. Ma odpowiednią gęstość i nie śmierdzi bardziej niż inne. Świetnie się utwardza nawet w mostku LED 9W. Dodatkowo buteleczka zawiera aż 15ml lakieru, w porównaniu z innymi jest to 2x więcej!


Lakier hybrydowy Dancing Nail z efektem brokatu

Mój kolor to 234 czyli przezroczysty, zawierający sporo różnokolorowych, skrzących drobinek. Kolory brokatu są różne: od różu, przez zieleń, żółty, pomarańcz po niebieski i fiolet. Jedna warstwa wygląda dość subtelnie, ale efekt można pogłębiać nakładając więcej cienkich warstw. Buteleczka jest maleńka, 6ml. Pędzelek jest niewielki, więc łatwo nim manewrować. Sam lakier jest ok, nie rozlewa się na boki i ładnie utwardza. Uważam jednak, że drobinek mogłoby być więcej.


Peel Off do skórek, czyli guma zabezpieczająca skórki paznokcia

Odkąd zobaczyłam na Instagramie to cudo chciałam sama je wypróbować. Do tej pory nakładając wzorki z płytki czy cieniując (ombre) malowałam palce i skórki, a potem musiałam usuwać lakier acetonem lub zmywaczem. Guma zdecydowanie przyspiesza malowanie. Dobrze się ją nakłada, choć pędzelek jest dość długi, więc trzeba poćwiczyć precyzję. Zastyga w jakieś 5 min, nie wiem czy to długo, bo nie mam porównania do innych. Po zastygnięciu robi się przezroczysty (zdjęcie niżej zrobiłam od razu po pomalowaniu). Bardzo łatwo się zdejmuje, wystarczy w jednym miejscu podważyć i schodzi w całości. Świetny gadżet dla miłośniczek manicure!



Zestaw sond do paznokci

Właściwie to niespodzianka, bo wcale ich nie zamawiałam. Miały być naklejki wodne na paznokcie z obrazkiem dmuchawców, a doszły sondy. Trudno mi ocenić czy nastąpiła pomyłka podczas zamówienia, bo naklejki nadal są na stronie dostępne. Sondy też się przydadzą, bo do tej pory miałam tylko jedną. Teraz będę mogła "kropkować" na potęgę ;) Jedyna rada przy robieniu kropek jest taka, że trzeba wyczuć ilość nakładanego lakieru. Za dużo - robi zacieki, a za mało tworzy dziwne kształty, które w niczym nie przypominają zgrabnych kropek.


Manicure hybrydowy, wykonany dzięki powyższym lakierom. Jako podkładu użyłam różowych chińskich hybryd Blink,  baza i top z Semilaca.


EDIT: Naklejki doszły po ok. 5 tygodniach! Poniżej wstawiam też zdjęcie, na którym widać manicure z Gelish efekt syrenki, ale na czarnym tle. Moim zdaniem wyszło świetnie :)


Jeszcze trochę o samym zamówieniu. Paczki przyszły bardzo szybko, bo już po ok. 10 dniach. Co ciekawe, każdy produkt przyszedł oddzielnie, więc paczek było łącznie 4 (jedna przyszła wcześniej, 3 następnego dnia). Odebrałam je normalnie na poczcie po otrzymaniu awizo. Wszystkie produkty były dodatkowo zabezpieczone i wysłane w kopercie bąbelkowej. 

Czy Wy też boicie się chińskich kosmetyków? A może ulegacie małym odstępstwom w postaci lakierów czy innych gadżetów?

39 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A bo o lakierach to niewiele mogę powiedziec, a nie bede Ci tu sadziła banałów w stylu - wow, cudne itd.;). Boję się chińskich specjałów ale rzecz jasna nie wszystkich- wszak użytkuje laptopy lenovo:). Natomiast te jadalne - czyli pokarm, szminki, błyszczyki, zbierane w najsilniej zatrutych rejonach Chin jagody goi i wnikalne - kremy, maści ... raczej nie mam odwagi:)

      Usuń
    2. co nas nie zabije to nas wzmocni dziewczyny ;)

      Usuń
    3. Sisi jak zawsze konkret i cieszę się, że "nie sadzisz banałów" :D Ostatnio się naczytałam o tym, że niektórzy potrafią nawet ryż podrabiać (robią z plastiku!), więc doskonale rozumiem :) Z drugiej strony wielu rzeczy na co dzień używamy pochodzących z Chin i nawet o tym nie wiemy. Świat jest szalony!

      Usuń
    4. teraz 3/4 rzeczy robią w chinach ale nie na wszystkich produktach znajdziemy taką informację. albo sprzęty każda część jest powiedzmy zrobiona w innym kraju ale całość jest jako made in coś tam to wiesz. nigdy nie masz 100% pewności co kupujesz. ;)
      tak jak ostatnio rajstopy kupilam na allegro - niby polski produkt, a sztywne, szorstkie - na dodatek rozmiar 5XXL na mnie jest za mały mimo iż normalnie noszę 4... porażka

      Usuń
    5. Niestety taka prawda. I o ile przy sprzętach itp. aż tak mnie to nie razi, o tyle w żywności i kosmetykach, gdzie w grę wchodzą dyrektywy UE, normy i inne przepisy nigdy nie przestanie mnie dziwić, że dotyczą one całego produktu, a nie poszczególnych składników. Czyli jak mamy mieszankę warzyw, która jest komponowana w Polsce, możemy napisać, że to produkt polski, mimo że np. 90% składników pochodzi z innych krajów np. Chin. Gdzie tu logika? Jestem za obowiązkiem zamieszczania info o każdym jednym składniku na opakowaniu!

      Usuń
    6. "producenci" są po prostu nie uczciwi tylko po to by wyciągnąć więcej kasy - bo niby "polski" produkt - ale chyba tylko z nazwy...

      Usuń
  2. ja zamówiłam na Ali lakier i magnez do kociego oka, więc ulegam pokusom choć miałam zostawić moją kasę w spokoju :D
    już jedną kredkę tam zamawiałam i szczerze to nic mi nie było ani efektów też specjalnych nie widziałam - zamiast do konturowania jasnej części używałam jako bazę pod cienie i w tym spełniał się ten kosmetyk ;) poza tym inne bzdety też zamówiłam, ale już nie pamiętam co szczerze mówiąc :P na pewno opaskę na oczy dla siostry do spania taką fajną w pandy - jestem ciekawa jej miny jak to przyjdzie bo tylko mama to widziała :D
    właśnie sprawdziłam - zamówiłam jeszcze zestaw pędzli, pędzel ten taki owalny nie pamiętam jak się nazywają, ale ostatnio są bardzo modne, sylikonowy bajer do mycia pędzli i jakąś sylikonową szczotkę do buzi - mam nadzieję wszystko dojdzie i będę mogła się chwalić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaneta pędzli z Chin mam sporo i szczerze mówiąc jestem z nich bardzo zadowolona! Tylko kupowałam zestawy te odrobinę droższe, nie najtańsze po $2 komplet :)

      Usuń
    2. no ja za zestaw 5 pędzli dałam nieco ponad 1$ :)
      zobaczymy czy się nie rozpadną :P

      Usuń
    3. No to zobaczymy, może te tańsze też są ok:)

      Usuń
    4. mam nadzieję ;)
      myślałam o zakupie też tego na skórki co masz (tej gumy),ale nie mogłam znaleźć jak to na chińskich stronkach i nie byłam pewna czy to to czy co innego i nie wzięłam w końcu

      Usuń
  3. Ja próbowałam raz lakierów hybrydowych Bling i byłam bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam się nie boję. Uczulił mnie rzekomo przebadany S a lakier bling nie wiec to nie ma reguły. Ten lakier Gelish to oryginał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi trudno powiedzieć, szczerze mówiąc wątpię :P

      Usuń
  5. Ja chętnie zerkan na chińskie strony 😉 czasem coś nawet wybiore, ale kosmetyków jeszcze nie kupowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asortyment mają przeogromny, oczopląsu można dostać :)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam chińskie strony i banggood też ale wybieram tylko ciuszki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ubrań stamtąd nie mam, ja wolę gadżety ;)

      Usuń
  7. Nie kupuję na chińskich stronach bo nie potrafię no i nie mam potrzeby. Ja z kosmetykami nawet naszymi muszę uważać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szkoda zachodu, u nas też sporo dobrego można znaleźć :)

      Usuń
  8. Jednak trochę się boję chińskich sklepów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo się opierałam i nie zawsze byłam w 100% zadowolona, ale jak do tej pory całkiem dobrze się bawię ;)

      Usuń
  9. Taką gumę muszę sobie sprawić koniecznie :)
    Bardzo fajne zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest genialny wynalazek :) Praktyczny, prosty i ułatwiający życie. Jedyne co mnie zastanawia to skład...

      Usuń
  10. Ja czekam na swoje pierwsze zamówienie już miesiąc z ali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę długo, niedługo powinno przyjść :)

      Usuń
  11. Z tego co pokazałaś, to nie miałam jeszcze nic prócz tych sond. Ale jakoś słabo mi idzie ich obsługa. Ciekawi mnie ta guma. wiele razy widziałam ją na Instagramie i to mogłoby mi się przydać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myszy to się trochę boją chińszczyzny... :)
    PS Zapraszamy do nas na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne produkty. Lubię takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tą gumę chce wypróbować z ciekawości, podobno miss sporty również ma u siebie taki produkt w asortymencie :) ja mam u siebie wieś obok chiński market i mają różne rzeczy powiem ci że niektóre ubrania jakościowo nie różnią się od naszych w galerii a ceny (różnica kolosalna) czasami spodnie kupuję po 20 zł niektóre mam po dwa lata. Natomiast na kosmetyki jeszcze nigdy się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dawna poluję na tą gumę do skórek ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. To teraz będziesz mogła kropkować w każdym rozmiarze :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne mani :) nigdy nie robiłam zakupów w tym sklepie

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej strony, ale pewnie przepadnę, tak jak na ali :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt syrenki to jeden z moich ulubionych, chociaż ostatnio coraz częściej sięgam po pyłek z efektem lustra. Przy okazji udało mi się z nim stworzyć ciekawy manicure hybrydowy, który podesłałam na konkurs karnawałowy EM-Nail. Liczę na to, że może coś wygram!

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)