Nivea, Classic, Klasyczna pomadka ochronna do ust oraz Bielenda, Pomadka do ust "Skuteczne nawilżenie"

Klasyka (od łac. classicus: wzorowy, wzorcowy, doskonały) to, według słownika, ogół dzieł uważanych za podstawowe, reprezentatywne i najcenniejsze. Najczęściej używa się tego terminu do sztuki, ale także do mody czy kosmetyków. Jak się ma ta definicja do pomadki do ust marki Nivea? 


Nivea, Klasyczna pomadka ochronna do ust

Według producenta: "Dzięki nawilżającej formule z olejkiem jojoba i masłem shea sprawia, że usta stają się gładkie i zadbane. Zapewnia długotrwałą i intensywną pielęgnację oraz skutecznie chroni usta przed wysychaniem bez względu na pogodę. Produkt przetestowany dermatologicznie."


Pomadkę Nivea kupimy praktycznie wszędzie. Opakowanie to kawałek tekturki, na której z opisem i składem kosmetyku. Nie ma możliwości, abyśmy nie zauważyły, że ktoś się do niej próbował dobrać, więc pozostaje pewność co do świeżości. Kosztuje ok. 7-8zł/4,8g (5,5ml).


SkładCera Microcristallina, Octyldodecanol, Hydrogenated Polydecene, Cetyl Palmitate, Ricinus Communis Seed Oil, Myristyl Myristate, VP/Hexadecene Copolymer, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cocoglycerides, Pentaerythrityl Tetraisostearate, VP/Eicosene Copolymer, C20-40 Alkyl Stearate, Cera Carnauba, Simmondsia Chinesis Oil, Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Cera Alba, Aqua, Limonene, Linalool, Benzyl Benzoate, Citral, Parfum. 

Skład nie jest powalający. Podstawą receptury jest wosk mineralny czyli emolient tłusty powstający z ropy naftowej, podobny do parafiny. Jego zadaniem jest pozostawienie na skórze ust tłustej warstwy, wygładzenie oraz nabłyszczenie. Gdzieś dalej znajdziemy m.in. olej rycynowy i masło shea, sporo jest konserwantów i innych substancji, które mają za zadanie stworzenie odpowiedniej konsystencji produktu i "smarowalności", a nie ochronę skóry.


Sama pomadka ma formę wygodnego sztyftu ukrytego w standardowym opakowaniu. Łatwo się wykręca, nigdy się nie zacina. Przyjemnie się korzysta z takiej formy pomadki i jest to mój ulubiony sposób na ochronę ust, ponieważ np. w słoiczkach trzeba brudzić palce, co jest zwyczajnie niehigieniczne. 



Pomadka bardzo delikatnie pachnie, właściwie niczym szczególnym. Dobrze się rozsmarowuje na ustach, dodając im delikatnego błysku. Nie barwi warg. Po każdorazowym posmarowaniu ust mam jednak wrażenie, że są one oblepione i tłuste, co jest nieprzyjemnym uczuciem.


W dodatku pomadka w ogóle nie nawilża delikatnej skóry, nie pielęgnuje, nie odżywia, ale za to całkiem nieźle chroni przed wiatrem czy mrozem. Wiele razy musiałam się ratować balsamami Sylveco lub Alterra, które zdecydowanie lepiej nawilżają. Dodam, że Nivea to ulubiona pomadka mojej mamy, a ma ona zawsze spierzchnięte i popękane usta...


Klasyka w tym wypadku wypadła blado. Co prawda jest to jakieś wyjście na zimę, ewentualnie jesień czy wiosnę, ale moim ulubieńcem nie będzie. Dodatkowo pomadka jest niewydajna, szybko się "zjada", więc muszę usta smarować co godzinę.

 

Bielenda, Pomadka do ust "Skuteczne nawilżenie"

Według producenta:
"Wyjątkowa pomadka ochronna wzbogacona o kompleks witamin. Zapewnia długotrwałą ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, zapobiega suchości i pękaniu ust, nawilża. Pomadka utrzymuje delikatną skórę ust w zdrowiu i prawidłowej kondycji. Dzięki kompozycji składników aktywnych zapewnia skuteczną codzienną pielęgnację o każdej porze roku. Naturalny bezbarwny odcień pomadki oraz neutralny zapach sprostają najbardziej wymagającym gustom."


Skład: parafina, wazelina, wosk mineralny... itd.  Szczegóły powyżej. Jednym słowem nie powala.

Pomadka Bielendy kosztuje ok. 8zł/4g i również ma formę wygodnego sztyftu, ale zdecydowanie bardziej miękką konsystencję niż Nivea. Balsamu Bielendy jest też minimalnie mniej, przez to skończyła się jeszcze szybciej. Mam co do niej dokładnie takie same odczucia co do Nivea: chroni przed mrozem i wiatrem, ale kompletnie nie nawilża, oblepia wargi tłustą warstwą, nabłyszcza i tyle. Podczas używania tych pomadek stan moich ust widocznie się pogorszył, podobnie skóra wokół nich, która stała się łuszcząca i przesuszona.


Podsumowując nie jest to do końca to, czego szukam. Być może jestem rozpieszczona przez lepsze składy, oparte na olejach, które faktycznie nawilżają i pozytywnie wpływają na stan ust. Niemniej cieszę się, że sprawdziłam te pomadki i wiem, że dla mnie klasyczne nigdy nie będą - przynajmniej w rozumieniu oficjalnej definicji.

Znacie pomadki Nivea? Wiem, że ich produkty mają spore grono fanek. Czy u Was lepiej się spisują?

31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Carmexa akurat jeszcze nie miałam :)

      Usuń
    2. Ja nie przepadam za Carmexem, podobnie jak Niveą i Bielendą - u mnie najlepiej sprawdza się Tisane, zwłaszcza wersja dla dzieci i Sylveco :)

      Usuń
  2. Ja już dawno nie używałam żadnego z klasyków pomadkowych :P Wolę szukać coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj także, ale raz na jakiś czas kusi mnie i drogeryjna strona mocy ;)

      Usuń
  3. Używam pomadki Nivea jesienną i zimową porą przed wyjściem na dwór. Jak sama pisałaś, jako ochrona przed wiatrem i zimnem jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ok na zimne dni, ale jednak wolę pomadki, które dodatkowo naprawdę nawilżają usta :)

      Usuń
  4. Jakoś nigdy nie miałam tej klasycznej wersji Nivea. Zawsze brałam perłową lub jakąś inną choć i tak średnio dawały radę. Ale z Nivei mam masełko do ust (co prawda trzeba nabierać palcem co jest nie do końca spoko i stosuję je tylko w domu) i naprawdę działa cuda, nawilża i utrzymuje się długo na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. znalazłam ostatnio taką klasyczną Niveikę w kieszeni zimowej kurtki :P jest okej, ale szału nie ma. Obecnie używam Sylveco z cukrowym pilingiem (niestety słabo sobie radzi ze spierzchniętymi od wiatru i zimna ustami) i wiśniowego balsamu Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę Nivea bardzo lubię, ale ich pomadki jeszcze nie miałam okazji stosować

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś używałam pomadki z Nivea, ale dawno porzuciłam ją na rzecz Blistexa i Tisane

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś bardzo często sięgałam po klasyczna nivea, ale w końcu przestała mi pasować

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem fanem pomadek do ust Nivea, po ich stosowaniu stan moich ust (tak jak i u Ciebie) się pogorszył, ale za to uwielbiam masełka do ust tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obie pomadki kompletnie nie dla mnie. Lata temu miałam Nivea, ale to były czasy młodzieńcze :P.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam kiedyś zarówno Nivea jak i Bielendy, ale z obu nie byłam aż tak bardzo zadowolona. W domu wolę uzywac zwykłej wazeliny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nivea już dawno nie używałam, z Bielendy nie miałam ani razu. Ostatnio zrobiłam zapas balsamów Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Klasycznej wersji chyba nie miałam, ale obecnie posiadam arbuzową, vitamin shake i blackberry shine :) ta ostatnia ma przepiękny, intensywny kolor:) moją ulubioną pielęgnacyjną jednak jest pomadka Avene :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie miałam żadnej pomadki Nivea. Tą Classic miałam kiedyś i lubiłam ją. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomadek Nivea nie lubię, bo nic mi nie dają

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z Nivea lubię te malinowe/truskawkowe, które delikatnie barwią usta w naturalny, dziewczęcy sposób :)
    Za klasyczną przepadała kiedyś moja mama, ale nie wiem jak jest teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomadki Nivea najczęściej u mnie goszczą chociaż częściej sięgam po Pearly Shine lubię ją za ten połysk.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja najczęściej sięgam po Carmex :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz rację - klasyka już na nas tak nie działa jak kiedyś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja teraz używam pomadki z AA jest całkiem przyzwoita :) ostatnio miałam też z jakieś mało znanej firmy, ale była jakaś dziwna po posmarowania ust czułam się jakbym dała jakiś tandetny krem do rąk na usta i czuła to wszystko później w buzi :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię pomadkę z Nivea - świetnie nawilża :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja pomadki ochronne to właśnie muszę sobie kupić tylko tyle ich jest że nie wiadomo którą wybrać :(

    OdpowiedzUsuń
  23. mam tę z Nivea zobaczymy jak będzie u mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze klasycznej pomadki Nivea, zwykle kupowałam wersje owocowe i pamiętam, że wtedy je lubiłam :) Teraz mam Nuxe w słoiczku i sztyft jakiejś polskiej marki z apteki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam obie, u mnie lepiej sprawdza się ta Nivea. A tak w ogóle to polecam Blistex :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)