Lavea, Przeciwłupieżowy szampon w kostce

Wiecie, że lubię ciekawe kosmetyki i wszelkie nowości, a jeśli są made in Poland to kupuję w ciemno, choćby po to, by mieć własny pogląd w sprawie. Lavea, czyli producent dzisiejszego szamponu, to mydlarnia artystyczna znana od kilkunastu lat. Wszystkie produkty są wytwarzane ręcznie, zawierają cenne olejki eteryczne i starannie dobrane receptury, a kosmetyki są wykonywane w małych partiach. Dodatkowo zakonserwowane są ekstraktem z pestek grejpfruta. Czy to nie brzmi zachęcająco? Dla mnie na pewno!


Od producenta:
"Przeciwłupieżowy szampon do włosów Drzewo herbaciane z cytryną zawiera olejek z drzewa herbacianego (Melaleuca Alternifolia), wyciąg z brzozy (Betula Pendula), ekstrakt z pestek grejpfruta i prowitaminę B5 (panthenol). Olejek eteryczny z drzewa herbacianego działa skutecznie przeciwłupieżowo i antybakteryjnie oraz odżywia włosy.
Mycie w szamponie do włosów zwiększa objętość włosów i nadaje im puszystości. Wzmacnia także cebulki włosowe, poprawia krążenie krwi w skórze głowy. W efekcie sprawia, że włosy będą lepiej rosły, będą mocniejsze i lepiej odżywione.
Sposób użycia: Kostką szamponu do włosów natrzyj mokre włosy aż do utworzenia się piany, chwilę masuj opuszkami palców i spłukaj wodą. Powtórz czynność w razie potrzeby."

Przeciwłupieżowy szampon w kostce Lavea jest kawałkiem odciętym z tzw. bloku, ważącym mniej więcej 90g, czyli wielkości mydła i kosztuje ok. 9-10zł. Ja swój kupiłam na DaWandzie u Atelier-Brocante. Kostka została dodatkowo ładnie zapakowana i przewiązania wstążeczką. Produkty tej marki można nabyć w naturalnych drogeriach, mydlarniach itp., raczej nie znajdziemy ich w Rossmannie.


Skład: tu miałam drobny kłopot, ponieważ moja kostka nie ma opakowania, musiałam więc pobuszować w internecie, napisałam też do producenta/
Aqua, Glycerin (gliceryna, nawilża), Propylene Glycol (nawilża, ułatwia transport skłądników wgłąb skóry), Sodium Stearate, Sucrose, Sodium Laurate, Sorbitol, Sodium Laureth Sulfate (SLES), Sodium Lauryl Supfate (SLS), Sodium Chloride (sól), Stearic Acid, Betula Pendula (ekstrakt z brzozy), Cocamidopropyl Betaine, Lauric Acid (kwas laurynowy, bakterio- i wirusobójczy, zmniejsza przetłuszczanie włosów), Melaleuca Altternifola (olejek z drzewa herbacianego, odświeża, działa przeciwbakteryjnie), Citric Acid, Parfum, Citrus Medica Limonium Oil (olejek z cytryny), Panthenol (łagodzi podrażnienia), Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronatre, Citrus Paradisi Seed Extract (konserwant z grejpfruta), Polyquaternium-7, Limonene, Citral, Hexyl Cinnamal, Linalool, Coumarin, Lilial, CI19140, CI42090 (barwniki).


Kostka bardzo dobrze leży w dłoni. Po kontakcie z wodą mocno się pieni, naprawdę bardzo obficie. Koniecznie trzeba uważać, by piana nie dostała się do oczu - szczypie! Posiada bardzo charakterystyczny zapach drzewa herbacianego, który jest całkiem mocny, więc jeśli nie lubicie tego aromatu nie spodoba Wam się też i szampon. Zapach jest dobrze wyczuwalny podczas mycia oraz chwilę po. Szampon dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, nie powodując szczypania czy podrażnień skóry. Zdecydowanie zmniejszył łupież, którego się nabawiłam ostatnio prawdopodobnie zbyt często zmieniając szampon.


Włosy po umyciu tym szamponem faktycznie nabierają niesamowitej objętości, są ładnie odbite u nasady i wydaje się, że jest ich znacznie więcej niż w rzeczywistości. Jednak, by nie było tak różowo, w dotyku są trochę dziwne, lekko chropowate. Można to wrażenie zmniejszyć używając odżywki, ale wtedy fryzura jednak traci trochę objętości. Zdecydowanie włosy się nie elektryzują.
Kostka spodobała się także mojemu mężowi zarówno dzięki ciekawej formie, jak i przez działanie oraz zapach. Taki jeden 90g kawałek wystarczy na kilkadziesiąt myć głowy, co jest niezłym wynikiem. Po każdym myciu kostka staje się jaśniejsza jak na zdjęciu powyżej.

Podsumowując jestem z niego zadowolona, ponieważ robi dokładnie to co obiecuje producent. Oczyszcza dość konkretnie, ze względu na SLS i SLES w składzie, ale nie wysusza włosów. Usuwa łupież, a włosom dodaje objętości.

Znacie jakieś inne ciekawe kosmetyki? Miałyście już coś od Lavea?

29 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie miałam szamponu w kostce, ale chyba jednak wolę tradycyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaaa ! :) Szampoon w kostce, który na dodatek fajnie działa!! :) Muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż preferuje szampony w kostce 😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie zachciało mi sie szamponu w kostce!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę taki produkt :D. Zaciekawił mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie sądziłam, że istnieje szampon w kostce!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie stosowania takiego produktu... Nawet je wiem jak miałabym się do tego zabrać :) nie takie cuda dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt :D Jestem ciekawa tego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o szamponach w kostce, ale nigdy nie miałam okazji ich wypróbować. Nie za bardzo mogę zmieniać szampony, jeśli jest dla moich włosów nieodpowiedni to po myciu pojawia się łupież. Od lat trzymam się jednego szamponu, ale mimo, że chciałabym go zmienić to szczerze mówiąc boję się bo od jednego złego szamponu łupież mogę mieć przez miesiąc :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym przetestowałą ten szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szamponu w kostce nie miałam ale jestem bardzo ciekawa, jak by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie szampony w kostce ani tego typu produkty nigdy się nie sprawdziły. Wolę zwykłe szampony :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam szamponu w kostce. Trochę byłoby to dla mnie dziwne. Ale ma ładny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś inny szampon w kostce, strasznie włosy skrzypiały podczas mycia :)Fajnie, że ten niweluje łupież !

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba mi nie po drodze do szamponu w kostce - to jest jeden z tych produktów których nie rozumiem :):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już któryś raz widzę na blogu szampon w kostce, ale sama nigdy jeszcze nie stosowałam. Ciekawy produkt, choć mam wrażenie, że więcej z nim zachodu niż z tradycyjnym szamponem. Ten konkretny na pewno ze względu na skład by mi nie odpowiadał, na co dzień myję włosy tylko delikatnymi szamponami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Płukanka na bazie octu jabłkowego powinna zniwelować efekt po użyciu kostki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic nie miałam tej marki, ale ja czasami potrzebuję tego typu oczyszczenia i z chęcią bym użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marki nie znam, a szamponu w kostce jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jednak poszukam dla siebie kostki z łagodniejszym składem :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Oo ciekawa opcja szamponu :) Muszę mu się przyglądnąć. Nie zdawałam sobie sprawy że łupież może się pojawiać przez zmienianie szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś miałam problem z łupieżem, ale całe szczęście od kilku lat już go nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szampon w kostce? Tego jeszcze nie widziałam ale boje się już takich eksperymentów po użyciu szamponu w proszku.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam problemu z łupieżem, ale ta kostka mnie bardzo zaintrygowała :) Gdyby były dla włosów normalnych lub przetłuszczających się, to chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam słabość do mydeł w kostce. Więc szampon w takiej formie przypadł mi do gustu gdyby nie pewien składnik SLS, którego staram się unikać w tego rodzaju kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  26. Cos nowego i zaskakującego :) Bedziemy testować! Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)