Kosmetyki na nadmierną potliwość stóp

Może się przydarzyć każdemu, nie tylko nałogowemu biegaczowi czy alpiniście. Zwłaszcza latem, gdy temperatury przekraczają 30 stopni, a my jesteśmy zmuszeni do porządnego obuwia (np. podczas górskich wędrówek) oraz zimą, gdy zazwyczaj dusimy stopy w ultra ciepłych buciorach rodem z bieguna północnego. Problem z nadmierną potliwością stóp. Dla niektórych to zjawisko incydentalne, dla innych zmora dnia codziennego. W tej drugiej grupie, nie oszukujmy się, więcej jest mężczyzn. Przyznaję, że problemu praktycznie nie znałam, dopóki nie zaczęłam uczęszczać na siłownię.

Pocenie to całkowicie naturalny proces, zaś na stopach i dłoniach znajduje się najwięcej gruczołów potowych. Przyczyn nadpotliwości może być wiele: stres, wysiłek, choroby metaboliczne (cukrzyca, tarczyca), ale także nieodpowiednia odzież, np. skarpety ze sztucznych włókien, nieprzepuszczalne obuwie czy też niewłaściwa higiena. Podstawą jest codzienne mycie stóp i częste ścieranie naskórka, w którym gromadzą się bakterie oraz częsta zmiana skarpet czy rajstop, dezynfekcja obuwia.

Z pomocą przychodzą także kosmetyki.
Na rynku istnieje mnóstwo preparatów obiecujących suchość stóp, niwelowanie niechcianych zapachów, zabicie bakterii i dezynfekcję.
Podzieliłam je na kategorie: dezodoranty, kremy i żele, talki oraz wkładki do butów. 


1. Dezodoranty
Są to aerozole, które głównie maskują niepożądany zapach i lekko dezynfekują, ale nie mają najmniejszego wpływu na pocenie. Zazwyczaj podstawą ich działania jest skład oparty na alkoholu i kompozycji zapachowej. Jest to rozwiązanie szybkie i proste, ale niestety doraźne. Na dłuższą metę nie sprawdza się.
Znam trzy takie produkty. Avon, Kiwi i Farmona. 


Farmona, Nivelazione, Dezodorant do stóp 4w1
150 ml dezodorantu jest całkiem wydajne, a pachnie bardzo przyjemnie, choć niczym konkretnym. Kojarzy mi się trochę ze starymi dezodorantami typu Bac czy Fa (pamięta ktoś??). Butelka jest raczej spora, więc nie do zabrania ze sobą np. na siłownię. Podobno chroni przed grzybicą. Nie zgodzę się z zapewnieniem producenta, że zapewnia suchość i świeżość do 12 h, raczej rozmawiamy tu o 3-4h, a tyle na siłownię wystarcza. Kosztuje ok. 10zł.


Avon, Foot Works, Odświeżający dezodorant do stóp
Mała buteleczka o pojemności 100 ml zachęca, by zabrać ją ze sobą w razie potrzeby np. do torebki. Zapach jest wyraźnie miętowy i słodki, idealny na letnie upały. Zdecydowanie chłodzi i odświeża, ale na bardzo krótko. Fajnie dezodoruje za to buty. Właściwie używałam go nie tylko do stóp, ale także do odświeżenia ubrań np. po wizycie w domu, w którym się pali. Cena katalogowa 20zł, czasem bywa w promocji.


Kiwi, Deo Fresh, Odświeżacz do obuwia
Najskuteczniejszy z tej trójki jeśli chodzi o moc działania. Posiada fajny sposób aplikacji, gdyż ma dyszę rozpylającą u dołu butelki - wystarczy włożyć go do buta i nacisnąć od góry, aby dokładnie spryskać dezodorantem wnętrze obuwia. Bez brudzenia rąk i z zachowaniem pełnej higieny. Niestety ma małą pojemność, bo jedynie 100 ml i bardzo szybko się kończy. Nadrabia to skutecznością, bo faktycznie neutralizuje nieprzyjemne zapachy, a obuwie pachnie nim co najmniej dobę. Wierzcie mi, mam ochotę go sprezentować niektórym znajomym... Kosztuje 15-20zł.


2. Kremy i żele
Kremy - zazwyczaj do standardowego kremu do stóp dodawane są substancje mające zmniejszyć potliwość oraz silnie dezodoryzujące i dezynfekujące. Warto szukać w składzie szałwi, kory wierzby, drzewa herbacianego, orzecha włoskiego, kory dębu, rozmarynu, tymianku, jaskółczego ziela, lawendy. Najlepiej działają używane systematycznie i przez dłuższy okres czasu. Inne substancje zawarte w kremie (np. mocznik) powinny jednocześnie nawilżać i zmiękczać naskórek, by stopy były jak najbardziej odporne np. na grzybicę.


Żele - znam tylko jeden tego typu produkt z Biedronki. Jest to specjalny żel na bazie alkoholu i aluminium. Działa podobnie jak drogeryjne antyperspiranty pod pachy - zatyka pory, przez co hamuje wydzielanie potu. Zawiera także szałwię, odświeżający i chłodzący menthol, łagodzący panthenol i kamforę, która działa przeciwzapalnie, dezynfekująco, antygrzybicznie. Kosztuje 4zł, a jest niesamowicie skuteczny! Należy jednak używać go systematycznie, aby uzyskać lepszy rezultat. Aluminium niestety jest dość kontrowersyjne ze względu na badania, w których dowiedziono odkładanie się tego pierwiastka w tkankach.



 Skład:


 Oba produkty znacząco różnią się konsystencją i wyglądem. 

Green Pharmacy, Krem do stóp odświeżający, ochronny
W kremie zdecydowanie wyczuwam zapach olejku z drzewa herbacianego. Kremu używam na noc, zwłaszcza dzień przed treningiem, gdyż zwykle kończę go w saunie. Krem obiecuje wspomagać odporność skóry na infekcje grzybiczne i bakteryjne. Faktycznie go polubiłam, mimo zawartości parafiny, bo zmiękcza skórę i nadaje jej przyjemny zapach (przynajmniej dla mnie), ale wymaga dokładnego wklepania i to niewielkiej ilości. Nie zawiera alkoholu ani aluminium. Kosztuje ok. 4 zł/100 ml.


Be Beauty, Żel przeciw poceniu stóp
Pachnie ziołową szałwią z delikatnym tłem alkoholu. Obecnie ma nowe opakowanie (to już chyba trzecia szata graficzna) - zdjęcie poniżej. Jest bardzo wydajny i skuteczny, działa na identycznej zasadzie jak antyperspirant. Kosztuje 4zł/75ml. Więcej o nim napisałam wyżej.


3. Talki
Znane od dawana pochłaniacze wilgoci. Dzięki nim stopa dłużej pozostaje sucha, świeża i przez dłuższy czas nie poczujemy nieprzyjemnych zapachów. Niestety używanie ich jest dosyć niekomfortowe, codziennie rano należy rozsmarować proszek na stopie i uważać przy tym, by nie rozsypać go dookoła. Warto wsypywać je także do samego buta, zwłaszcza latem, zapobiegnie to dodatkowo ślizganiu się stopy w obuwiu. Czasem talk uważany jest za szkodliwy, choć jest to minerał. Dostępne są także talki perfumowane albo wzbogacone np. o olejek z drzewa herbacianego.


Felce Azzurra, Talk klasyczny
Zapachowy talk prosto z Włoch. Jest bardzo drobny i posiada przyjemny aromat. Duże opakowanie wystarczy mi chyba do końca życia, tak jest wydajny. Wydobywa się go przez niewielkie otwory, lubi się niestety trochę rozsypywać, trzeba więc z nim uważać.


Tea Tree, Zasypka do stóp
Kupiona w aptece z przeznaczeniem specjalnie dla potliwych stóp. Zawiera w składzie olejek z drzewa herbacianego i faktycznie lekko nim pachnie. Dzięki takiemu składowi ma działanie antybakteryjne i lepiej chroni skórę przed niechcianymi bakteriami. Jest bardzo skuteczna. Warto wsypać trochę proszku także do samego buta np. na noc, a rano go usunąć.



4. Wkładki do butów
Wygodne, choć nie są tanie. Wystarczy włożyć je do buta i już. Niestety ich działanie jest bardzo krótkotrwałe, szybko bowiem tracą zapach, a co za tym idzie i właściwości. Jeżeli nawet posiadają jakieś substancje antybakteryjne to niestety nie przeszkodzi to rozmnażać się bakteriom, znajdującym się w innych częściach buta, więc problem szybko powraca.


Bardzo skuteczne, a przy tym odprężające są kąpiele stóp w letniej wodzie z dodatkiem np. olejku z drzewa herbacianego lub sosny. Działają one ściągająco, odświeżająco, antybakteryjnie i antygrzybiczo.

Warto zadbać także o buty. Domowym i skutecznym sposobem jest... soda. Wystarczy wsypać 1-2 łyżeczki sody do buta, rozprowadzić ją i pozostawić np. na noc. Rano usunąć i cieszyć się odświeżonym i zdezynfekowanym butem bez bakterii.

Najlepsze rezultaty daje kombinacja wyżej wymienionych środków. 
Bardzo wiele osób ma tego typu problem, wystarczy wsiąść w lecie do autobusu lub choćby do windy, by się o tym przekonać. Dlatego uważam, że warto o tym pisać, być może rozmawiać się wstydzimy, ale liczę, że ktoś znajdzie tu coś ciekawego dla siebie. Warto zacząć dbać o swoje stopy i nie traktować ich po macoszemu, bo zaniedbania odczuwa nie tylko osoba zainteresowana, ale i jej otoczenie, problem zaś sam nie zniknie.

53 komentarze:

  1. Nie mamy z tym problemem do czynienia na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze :) Najczęściej dotyczy on mężczyzn i sportowców ;)

      Usuń
  2. Ja również nie mam takich problemów póki co ;) Ale dobrze wiedzieć na zaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ta wiedza nigdy Ci się nie przydała :D

      Usuń
  3. Ja na szczęście nie jestem w tej grupie :), ale domyślam się jak uciążliwe to musi być.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie mam takiego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje stopy na szczęście nie borykają się z tym problemem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Większego problemu z tym nie mam, czasem tylko w okresie letnim. Jednak dezodorant rozwiązuje problem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taaaa.....
    musiałam prosić jedną pracownicę, żeby przestała zdejmować buty pod biurkiem....

    OdpowiedzUsuń
  8. Buty sportowe od czasu do czasu piorę, albo wsadzam je do zamrażalnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pranie bardzo pomaga, fakt. Niestety nie wszystkie można wrzucić do pralki, a do zamrażalnika by mi się nie zmieściły :) Chyba że najpierw bym wszystko z niego wyjęła i zjadła ;P

      Usuń
    2. hahahahaaa :)
      nie znałam patentu z zamrażaniem butów :DDD
      Nie wyjmuj wszystkiego, możesz powkładać w środek, w cholewki :D

      Usuń
    3. Hihi nie zmieszczę tam mrożonego szpinaku, a głównie to mam w ilościach hurtowych :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Starałam się tak właśnie kompleksowo podejść do tematu :)

      Usuń
  10. No jakimś cudem mnie to poki co ominęło ale nigdy nie mówię nigdy :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha oby choć to Cię nigdy nie dorwało :)))

      Usuń
  11. U mnie takie preparaty nigdy się nie sprawdzały, a latem by się przydało, więc jak dla mnie jest to tylko zbędny wydatek :) trzeba orzwiązywać problem w inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście nie mam tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ahaha, końcówka o Kiwi mnie rozbroiła :) Też bym chętnie niektórym go sprezentowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście nie mam takiego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze coś wiedzieć o tych środkach. Tak na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tylko spray do butów, który ma je odświeżać. Na szczęście nie mam problemu z nadmierną potliwością stóp i ogromnie się z tego cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ten problem zupełnie nie dotyczy, ale moja siostra zawsze latem używa tego typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma lekko, ważne, że są sposoby na te dolegliwości, więc trzeba korzystać :)

      Usuń
  18. Produkty idealne do stóp mojego mężczyzny. Może zakupię mu któryś z powyższych produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja niestety znam problem :( Latem jest tragicznie, bo często buty, zwłaszcza skórzane, odparzają mi stopy do krwi ;/ Niestety, niewiele pomaga, próbowałam już wielu metod, najlepiej chyba działa puder.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sama niie używam, ale to fajne kosmetyki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie zamówiłam mężowi kilka produktów do stóp i będzie testował które się sprawdzają i są skuteczne. Zaciekawił mnie ten żel BeBeauty, nie widziałam go wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak to wyjdzie :) Ten żel raz jest a raz nie, trudno nadążyć za Biedronką. W dodatku ciągle zmieniają opakowania, żeby było trudniej go zidentyfikować :D

      Usuń
  22. Na szczęście nie mam takich problemów 😊
    Ale dla tych co mają te kosmetyki można polecić 😊
    Zapraszam do siebie 😊

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie najgorzej latem kiedy noga się spoci w wysokich sandałkach i stopy uciekają do przodu ;) wtedy kremy i inne idą w ruch ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem przydają się takie wynalazki :)

      Usuń
  24. Ja akurat nie mam takiego problemu, ale Mąż ma latem i najlepiej chyba spisują się talki i zasypki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talki faktycznie są skuteczne, choć nieco uciążliwe w stosowaniu :)

      Usuń
  25. Ja zupełnie nie używam tego typu rzeczy... bardzo mało się pocę, nawet latem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny post :) nie spotkalam sie jeszcze z takim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ludzie wstydzą się poruszać ten temat, ale przez to przecież nie zniknie problem :)

      Usuń
  27. łaaaa masz jakąś stopo obsesje :D czyżbyś chciała mieć stópki tak drobne i delikatne jak Kopciuszek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że bym chciała, tylko one nie chcą być delikatne :D

      Usuń
  28. super produkty !
    zapraszam do obserwacji Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne zebranie wszelakich produktów ....oj powinno się je używać, a w szczególności mężczyźni i to my kobiety musimy im przypominać brrr.....mnie wkurza jak rozmawiam ze znajomymi kobitkami i o zgrozo narzekają że chłopu nogi jadą a na pytanie co używa no nic bo się nie sprawdza brak słów ......jeszcze jedna rada but musi odpoczywać czyli często je zmieniajmy by nie przepocić ;) polecam farmony krem przeciw poceniu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma co udawać, że problemu nie ma, skoro i tak wszyscy go czują :) Dobry pomysł ze zmiana obuwia!

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)