Avon, Foot works, Pedikiur doskonały

Moje stopy nie są ostatnio w najlepszej kondycji i jeszcze nie do końca do siebie doszły. Chyba muszę im w najbliższym czasie zafundować jakąś sytuację stresową w postaci skarpetek z kwasem, aby się wreszcie ogarnęły ;) Póki co, próbuję działać nieco łagodniej i subtelniej, ale jestem już na skraju wytrzymałości i testuję swoją cierpliwość. Właśnie wykończyłam Pedikiur doskonały z Avon. Jesteście ciekawe co się kryje za taką szumną nazwą? Zapraszam dalej.

Avon
Foot works
Beautiful/All in one pedicure
Pedikiur doskonały


Od producenta: 
"Nawilża, zmiękcza i chroni przed przykrym zapachem".

Produkt znajduje się w plastikowej, miękkiej tubce z zakręcanym korkiem. Umówmy się, zakręcany korek pod prysznicem jest bardzo niewygodny, milion razy musiałam go szukać po całej łazience, kiedy to postanowił wyskoczyć z moich śliskich rąk... Za to miękka tubka pozwala do końca wycisnąć zawartość, więc jak dla mnie opakowanie jest do zniesienia.

Tubka jest całkiem spora jak na tego typu kosmetyk, zawiera bowiem aż 150 ml, ale jest to wersja XXL. Koszt, jak to w Avon, nie jest stały. Kupiłam go w promocji (a jakże by inaczej?) za ok.5-6 zł, ale standardowo kosztuje 18 zł. 


Skład: szczegóły na zdjęciu. Mamy tu sporo pumeksu, gliceryny, parafiny oraz zdecydowanie mniej nasion żurawiny i zmielonych łupin orzecha włoskiego.


Pedikiur doskonały Avon wygląda jak dość rzadki krem z drobinkami różnej wielkości. Konsystencja nie do końca przypadła mi do gustu, potrafi spływać z dłoni i w rezultacie jest mniej wydajny niż by się wydawało. Najwięcej jest w nim drobinek pumeksu, co jest doskonale widoczne na zdjęciu, na które się nawet nie załapały większe nasiona żurawiny, które występują sporadycznie. Zapach jest świeży i przyjemny, niezbyt nachalny, najbliżej mu do cytryny czy cytrusów w połączeniu z herbatą.


Producent obiecuje nawilżenie, zmiękczenie i ochronę. Nie zgodzę się, że Pedikiur doskonały nawilża czy zmiękcza stopy, natomiast doskonale je wygładza i usuwa martwy naskórek, czyli robi dokładnie to, co powinien robić scrub. Nazywanie go Pedikiurem jest mocno na wyrost, konieczne jest bowiem użycie kremu nawilżającego, najlepiej z mocznikiem. Dopiero w takim duecie się spisuje. 
Po roztarciu produktu w dłoniach wyczuwamy mnóstwo drobinek pumeksu, które masują skórę dość konkretnie, na pewno nie jest do delikatny peeling. Zmielonych łupin orzecha oraz nasion żurawiny jest w nim niewiele, więc i niewiele są w stanie zdziałać. Tak czy owak peeling się sprawdza, wygładza skórę stóp, pozostawiając je przyjemniejsze w dotyku i usuwając nagromadzony, stwardniały naskórek. Niestety trzeba go dość często używać, aby utrzymać ten efekt. 
Radził sobie świetnie na początku lata, natomiast gdy moje stopy odmówiły współpracy jego działanie określam jako średnie, dla wymagających stóp to jednak zbyt mało.

W zasadzie dość dobrze zapisał się w mojej pamięci. 
Znacie produkty Avon do stóp? Lubicie?

87 komentarzy:

  1. U mnie scruby i kremy z tej serii niestety nie spisują się dobrze :( Za to spraye / dezodoranty Foot Works uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie raczej średniaczki dla niewymagających stópek :) O deo niedługo też napiszę :)

      Usuń
  2. Miałam ten peeling. W okresach niezbyt kłopotliwych dla stop sprawdzał sie sensownie. Skarpetki zjadły mi za to nogi nieomal do kosci. Żartuje - skuteczne ale dosc obleśne:)
    Mało Cię tutaj - normalnie zaczelam juz tęsknić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat teraz można sobie pozwolić na skarpetki-hardkorki :D
      Ojej, ale się zaczerwieniłam, dobrze, że nie widać ;) Pracuję dużo na tygodniu, a potem padam na twarz, ale staram się nadrabiać w weekend.

      Usuń
  3. Miałam z avonu krem do stóp i spisywał sie słabo. co do peelingow do stóp to ja uważam, że nic nie zastąpi pumeksu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pumeks sieje jeszcze większe spustoszenie na skórze stóp niż brak jakiejkolwiek pielęgnacji ;)

      Usuń
  4. Ja w Avonie kupuję jednie perfumy, nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej też kupuję perfumy i moje ukochane kredki do oczu ;)

      Usuń
  5. to raczej byśmy się nie polubili, bo moje stopki też są wymagające :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie warto w niego inwestować w Twoim przypadku :)

      Usuń
  6. Chyba by się u mnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama go używa i jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej się nie skuszę. Nie przekonał mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam wymagające stopy, więc u mnie by się nie spisał. Poza tym ostatnio strasznie się zawodzę na Avonie. Teraz dostałam zestaw z żelem, balsamem i perfumami. Mam nadzieję, że przełamie złą passę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Perfumy zazwyczaj lubię, ciekawe jakie masz?

      Usuń
    2. Avon Femme. Na Instagramie pokazywałam :)

      Usuń
    3. Nie mam Insta :) A Femme miałam i bardzo lubiłam, są mega trwałe :)

      Usuń
  10. Już dawno nie miałam niczego z Avonu - lata świetlne. Ja do stóp używam peelingu do ciała, jakoś lepiej mi się sprawdzają no i jeden kosmetyk mniej w łazience.
    U mnie chyba by się nie sprawdził, zazwyczaj mam suche pięty. 18 pln w cenie regularnej to sporo jak na peeling, dobrze że wyrwałaś go za 1/3 tej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalna cena jest faktycznie absurdalna, na pewno bym go nie nabyła za 18 zł :)

      Usuń
  11. Wiesz że nie lubię tych avonowych szajsów do stóp xD jak dla mnie najlepszy jest shefoot i tylko shefoot - cała reszta mnie zawiodła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shefoot kiedyś kupiłam mamie, jeszcze nie był wtedy tak popularny w blogoświecie. Mama była bardzo zadowolona :)

      Usuń
  12. Dawno nie miałam nic z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałam go zakupić, ale po twojej opinii będę go unikać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cenie regularnej jest zdecydowanie zbyt drogi.

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Również lubię, niektóre są piękne i trwałe. Zwłaszcza w promocji się opłacają :)

      Usuń
  15. Tak średnio u mnie sprawdzają się produkty do stóp z tej serii ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie to deficytem beznadziejny. Jest tak rzadki, że strasznie się męczę z tą tubka która mam już od dawna. Peeling stóp najczęściej robię tym samym produktem co peeling ciała. Albo mieszam korund z kremem. I ta mieszanka sprawdza się najlepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno być: dla mnie to peeling beznadziejny. Ten słownik...wrr;-)

      Usuń
    2. Faktycznie jest rzadki, ale za to ma sporo drobinek. Nie kupię kolejnego opakowania, bo znam lepsze produkty, w dodatku tańsze. Muszę spróbować z normalnym peelingiem do ciała, zawsze to jeden kosmetyk w łazience mniej :)

      Usuń
  17. Zawsze miałam problem ze stopami. Ostatnio ten problem w miarę ustąpił. Wciąż potrzebuję nawilżenia na piętach i palcach, ale jest lepiej. Kosmetyki z Avon do stóp zawsze miały dobrą opinię wśród konsumentek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest mi się odnieść, bo z moich obserwacji wynika, że zdania są raczej podzielone :)

      Usuń
  18. Dla mnie jest średniakiem, ale krzywdy nie robi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jedno jedyne zdanie można by wstawić zamiast całej recenzji :D

      Usuń
  19. Dla mnie to jakaś porażka była. Nie wiem kto to nazwał doskonałym pedicure i na jakiej podstawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, nazwa zdecydowanie jest na wyrost, taki chwyt reklamowy :)

      Usuń
  20. Nie znam tego produktu. W ogóle ostatnio nie używam niczego z Avonu, bo nie mam zaprzyjaźnionej konsultantki. Ale może to i lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej :) Moja koleżanka właśnie w to weszła i już nakupiłam od niej kredek do oczu :)

      Usuń
  21. Miałam wiele produktów z Avonu, ale tego jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest dość rzadko w katalogu :)

      Usuń
  22. Kolorówki Avonu nie lubię, ale balsamy i inne takie już tak. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolorówki uwielbiam ich automatyczne kredki do oczu, jestem uzależniona :D

      Usuń
  23. Liczyłam na mocznik, nie widzę go w składzie, chyba, że przeoczyłam... ale z tego co piszesz, nie jest on chyba taki znów najgorszy, ten krem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocznika nie ma i nie wiem czy nazwałabym to kremem :) To taki trochę dziwaczek.

      Usuń
  24. Mi niestety nie przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dość dawno nie miałam nic z Avonu, jakoś nie przepadam choć często kupowałam jako nastolatka. Moje stopy mocno wymagające nie są więc dosyć często traktuje je jakimiś uniwersalnymi produktami, a co jakiś czas kupuję te typowo do stóp;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je namiętnie kupowałam jako nastolatka, teraz sięgam po coś jedynie z ciekawości. Najbardziej denerwuje mnie, że nie widzę składu przed zakupem, a kolory potrafią się znacząco różnić od rzeczywistych :)

      Usuń
  26. Miałam go i nie przypadł mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje stopy nie są za bardzo wymagające, więc dałby radę :) Cena w promocji przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W promocji tak, bo z regularną ostro przesadzili :)

      Usuń
  28. Ciekawy post. :) Co powiesz na wspólną obserwację. Jeżeli jesteś zainteresowana to zacznij i daj mi znać, a ja się odwdzięczę... :)
    http://ola-watala.blogspot.com/2015/11/shein-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy komentarz :) Na obserwację nie powiem nic a nic :)

      Usuń
  29. Kiedyś stosowałam krem przeci poceniu, ale stwierdziłam że bez sensu je faszerować chemią. Mydło biały jeleń mi wystarcza. :)

    Pozdrawiam,
    Aga z www.aga4makeup.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak być, choć ja mydeł Białego Jelenia nie lubię, bo są na tłuszczu zwierzęcym.

      Usuń
  30. Nie znam tego kosmetyku. Ostatnio w ogóle jakoś tak "odstawiłam" kosmetyki z Avonu. Nie było mi z nimi po drodze, muszę rozejrzeć się co tam nowego i ciekawego mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nowości rzuciły mi się w oczy zwłaszcza perfumy :)

      Usuń
  31. Raczej nie przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj oj.. ja nie bardzo za Avon'em.. chociażby dlatego, że są na światowej liście z kosmetykami z substancjami rakotwórczymi (głównie szminki z ''glow'em'') noooo i czy czasem Avon nie testuję na zwierzaczkach?
    Kiedyś miałam do stóp jakąś ''kąpiel'' i mam do tej pory (minęło kilka lat już, serio nadal stoi. Głównie dlatego, że jak dla mnie niczym się nie różni od zwykłego ''spieniacza'' do kąpieli xd), a za każdym razem kiedy zamawiałam coś z kolorówki to kolory różniły się kosmicznie.. kupiłam kolor ''peach'' dostałam kolor ''pearl'' lol i tak za każdym razem, więc zerwałam na wieki z Avon'em xd ale! uwielbiam perfumy Chistian'a, są cudowne i jeśli będzie na nie jakaś promocja to po nie chętnie się zgłoszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testuje? W sumie to nie wiem, teoretycznie testy na zwierzętach są wycofane z Europy, ale kto wie jak to wygląda w praktyce? Loreal wszedł na rynek chiński i nadal testuje, bo Azjaci takie mają wymogi. A te perfumy wąchałam ostatnio, bardzo przyjemne :)

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś jeden, ładnie pachniał, ale jak na słaby skład był strasznie drogi :)

      Usuń
  34. Nie lubię gdy coś mi spływa z dłoni. Wolę jednak konsystencje, które bez problemu nałoże tam gdzie chce, a nie bawię się w "ucieknie czy nie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tak :) Też nie marzę o ganianiu się pod prysznicem :)

      Usuń
  35. Nie lubimy nakładać czegokolwiek na stopy xD Ale czasem trzeba się poświęcić :P
    Tego kremu nie miałysmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego cudaka nie ma się po co poświęcać :)

      Usuń
  36. Moja mama posiada produkty do stóp z Avon i przyznam się że kilka razy od niej podkradałam, całkiem fajnie się sprawdzały. Moje stopy nie są wymagające, więc były w porządku, jednak nie wiem jak byłoby z tymi bardziej wymagającymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę niewymagających stópek :) Moje mnie już doprowadzają do szału :D

      Usuń
  37. Nie jestem szczególną fanka Avonu, do stóp od nich znam jedynie jakiś wiśniowy spray odświeżający (wygrałam w rozdaniu), nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę ten spray choć nigdy go nie miałam :)

      Usuń
  38. Miałam kilka kosmetyków do stóp Avon, ale za bardzo mi nie przypadły do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam kiedyś parę rzeczy z Avon :) raczej takie średniaczki :p
    Przypomniałaś mi o stopach - muszę bardziej o nie zadbać bo teraz grube skarpety i się zapomina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a potem trzeba się nieźle postarać, żeby powrócić do normy ;)

      Usuń
  40. kosmetyki z Avonu coraz rzadziej u mnie bywają.. sprawdzają mi się tylko zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mnie to specjalnie nie dziwi ;)

      Usuń
  41. Z tej serii najbardziej lubię chyba takie kąpiele do stópek. Mam różne zapachy i uwielbiam sobie moczyć w nich nóżki ;) A peelingu jeszcze nie miałam, a może kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, miałam kiedyś rozzzgrzewającą, całkiem fajna była :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)