Wykończeni we wrześniu

Nie wiem jak ja to robię, niby mieszkam tylko z mężem, który ma własne "męskie" kosmetyki, a i tak wykańczam miesiąc w miesiąc całkiem sporo babskich kosmetyków. Chyba tak już mam, po prostu ich używam :)
Zapraszam na wrześniowe denko.


Cattier, Żel-krem do cery tłustej i problematycznej: niby dobra, francuska firma, a krem kompletnie do niczego. U mnie w ogóle się nie sprawdził mimo świetnego, krótkiego eko składu. Miałam po nim bardzo nieprzyjemne wrażenie ściągnięcia skóry, kompletnie nie regulował sebum, nie zmniejszał porów, ani nie nawilżał. To ogromny zawód i nauczka, bowiem już wiem, że sam dobry skład to nie wszystko... KLIK

Ava, Acne Control, Krem matująco-normalizujący na dzień: KLIK nie, nie, nie. Rolowanie się podkładu czy kremu BB to nie jest coś, o czym marzę. Do tego napakowany silikonami ładnie wygładzał buzię, ale po zmyciu pokazywały się suche skórki i odwodniona skóra. Nie polecam, choć kusi mnie nadal serum z witaminą C Avy....

Receptury Babuszki Agafii: Organiczny krem na noc 35-50 lat: krem wiekowo trochę na wyrost, ale świetnie się spisał. Całkiem niezły skład pełen ziół i ekstraktów zaowocował nawilżeniem i uelastycznieniem skóry, naprawdę mnie ratował po wyżej opisanych "dziennych" słabeuszach. Ważne, że nie zapycha i wchłania się do matu, o tłustej warstwie zapominamy. Polecam. KLIK

Belcils, Krem witalizujący do rzęs: wystarczył mi na 4 m-ce regularnego stosowania. Widocznie wzmocnił rzęsy,które przestały wypadać, ale nie wydłużył ani nie pogrubił.  KLIK

Alterra, Pomadka do ust ochronna z granatem: bardzo przyjemna wersja znanej mi wcześniej rumiankowej. Różni się tylko nieznacznie składem i zapachem, jest zdecydowanie bardziej owocowa i słodka. Na lato idealna, można by jej także używać na rzęsy, gdyż receptura została oparta o olej rycynowy. I to wszystko za jedyne 4 zł.

Miss Sporty, Curve it! Pump Up Booster: bardzo fajny, tani tusz z grubą, klasyczną szczotką. Unosi i ładnie rozdziela rzęsy, a przy tym pogrubia. Ma niesamowitą wydajność i długo pozostaje świeży. Więcej KLIK.


Wellaflex, Lakier do włosów: bardzo sympatyczny, praktycznie nie skleja włosów i ułatwia utrzymanie fryzury w pożądanym przez nas kształcie. Jeśli jakiś kupuję to właśnie te. Ostatnio odkryłam jednak coś innego, niedługo o tym napiszę :)

Garnier Fructis, Gęste i zachwycające, Szampon do włosów: co tu dużo pisać - normalny szampon, nie liczcie, że coś pogrubia. jedyne czym się wyróżnia to zapach - obłędny! Owocowy i bardzo soczysty, długo utrzymuje się na włosach. Więcej o serii KLIK


Biolaven, Żel do higieny intymnej: absolutny hit jak dla mnie. Polubiłam go od razu za zapach winogron, delikatne działanie i skuteczność. Zero podrażnień, szczypania czy swędzenia. Przyjazny skład. KLIK

Nivea, Lemongrass & oil, Pielęgnujący żel pod prysznic z perełkami olejku i ekstraktem z trawy cytrynowej: przyjemny, gęsty żel o zupełnie przeciętnym składzie i przyjemnym zapachu, który bardzo długo utrzymuje się na skórze i w łazience. Skład oparty na SLS, a osławione, tytułowe perełki nie robią nic specjalnego. KLIK

Kamill Men, Żel pod prysznic dla mężczyzn Sensitive: nie przypadkiem się tu znalazł, jest bowiem podejrzany o wywołanie uczulenia i swędzenia skóry. Niby Sensitive, ale chyba jednak nie do końca. Lepiej na niego uważać!

Auchan, Mydło w płynie Alep: bardzo przyjemne mydło na bazie soli potasu. Zdecydowanie nie wysusza skóry jak SLS, a przy tym obłędnie pachnie, choć nie potrafię opisać czym. Jeśli jesteście ciekawe kupcie i sprawdźcie, kosztuje niecałe 4zł. Genialne w kuchni, bowiem domywa wszelkie zapachy typu czosnek, cebula.

BioIQ, Żel pod prysznic: sosnowy żel pod prysznic? Czemu nie! Świetny, mega naturalny skład i dobre oczyszczanie, do tego polska nowa marka. Przyjazny produkt dla skóry i środowiska. KLIK


Evree, Max Repair, Serum do stóp: kompletna pomyłka, bo serum niewiele dobrego czyni ze stopami. Posiada za to szereg denerwujących cech jak brudzenie prześcieradła (używane na noc) czy uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry. KLIK

Planeta Organica, Krem do rąk z kakao: coś cudownego, nie tylko ze względu na cudowny, czekoladowy zapach, ale także, a może przede wszystkim, za działanie. Prawie się popłakałam jak się skończyło i nawet rozcięłam opakowanie, aby na pewno je zużyć do końca. KLIK

Cztery Pory Roku, Zimowy krem do rąk z żurawiną: jeden z moich ulubieńców, którego używam bez względu na pory roku. Był w mojej torebce ze względu na małą tubkę, dobrą wydajność, świetnie wchłanianie i działanie. Nie pierwsza i nie ostatnia tubka. KLIK

Lemax, Lakier do paznokci marmurek: mój pierwszy w życiu lakier do paznokci, który wyrzucam, bo się skończył, a nie dlatego, że zasechł zapomniany gdzieś na dnie szuflady. Bardzo szybko sechł, a wystarczyła już jedna warstwa, aby paznokcie wyglądały na zadbane. Nie odpryskiwał też zbyt szybko, co u mnie jest nie lada wyczynem. koszt? 2 zł! KLIK


Auchan, Sensitive, Chusteczki nawilżane: na bazie oleju lnianego i słonecznikowego, najlepsze! KLIK

Linteo baby, Chusteczki nawilżane: śmierdzące i z nieciekawym składem. Kupione na szybko, ale tylko ten jeden raz. Więcej nie chcę.

Cleanic, Płatki kosmetyczne: stały bywalec mojego denka, bardzo dobre, ale kupuję je tylko w promocji, bo w zwykłej cenie są, moim zdaniem, za drogie.

Palmolive, Mydło w kostce Rumianek: całkiem dobre, ale ze względu na skład oparty o tłuszcz zwierzęcy ja go nie tykam. Myje nim dłonie mój mąż i jest bardzo zadowolony, twierdzi, że nie wysusza tak jak mydło w płynie (na SLS z Biedronki). Pewnie ma rację.

Alaffia, Mydło w kostce: wygrane u Anuli, bo sama nigdy bym nie wpadła, aby je kupić. Ileż bym straciła! jest bardzo przyjemne, a skóra po nim jest miękka, czysta i aksamitna. Będzie recenzja!

Rebi-Dental, Pasta do zębów Whitening bez fluoru: tania, kosztuje 2 zł i nie zawiera fluoru, mimo to nie jest pozbawiona wad. Często ją kupuję i używam na zmianę z innymi.


Sylveco, Floslek, Supertan i LPM już opisywałam w poprzednich denkach, mam jeszcze trochę tych próbek.

Bandi, Krem wyrównujący koloryt: traktowałam go jak BB, choć ma trochę zbyt wiele żółtych tonów jak dla mnie. Nawet ciekawy, ale nie na tyle, abym już biegła kupić pełną wersję.

Orientana, Peeling do twarzy: bardzo ciekawy, pięknie wygląda i przyjemnie masuje skórę. Jak dla mnie ma średnią ilość drobinek, ale za to skład bardzo zachęcający. Może kiedyś kupię.

Biały Jeleń, Szampon do ciemnych włosów: tak, mam teraz na głowie brąz i bardzo krótką jak na mnie fryzurkę, taki nowy look na jesień. Szampon przyjemny, ale nie widziałam zbyt dużej różnicy, być może trzeba by go używać stale, aby ją zobaczyć. Poza tym dobrze oczyszcza i nie plącze włosów.

La Roche Posay, Effaclar K, Krem do cery trądzikowej: całkiem przyjemny krem i wiem, że ma szerokie grono wyznawczyń. Jednak ja nie zauważyłam w nim nic nadzwyczajnego, przyjemnie nawilża i może lekko przysusza niedoskonałości, ale efektu wow nie było. Być może to zbyt mała tubka, aby zadziałał jak powinien, jednak na dużą się nie skuszę.

Znacie coś?

105 komentarzy:

  1. Dawno nie kupowałam nowego tuszu w sumie.. :D moze ten kiedys kupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny, jeśli lubisz takie klasyczne szczoty :)

      Usuń
  2. super denko :) lubię ten szampon z Garnier i żel pod prysznic Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super denko :) no i sporo tego sie uzbieralo :) Mi niestety,ale Garnier nie słuzy :( znam i lubie : Biolaven, Wellaflex, Nivea, Cleanic ( rowniez kupuje w promocji jak jest 2+1 opakowanie gratis) tez uwazam, ze cena jak na płatki jest za duza ( a u mnie schodzi tego tonanmi) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie płatki też idą jak woda, dlatego nie wyobrażam sobie kupować ich w wysokiej cenie, bo bym zbankrutowała :)

      Usuń
  4. Używam lakieru Wella, stopień ten najmocniejszy w utrwalaniu i mam podobne zdanie jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba niczego nie znam, ale fajne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam marmurek Lemaxa i żel Biolaven, też b. lubię ten żel za brak podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za oboma tymi kosmetykami już tęsknię! :)

      Usuń
  7. Kompletnie niczego nie miałam, ale muszę przetestować w końcu jakiś tusz z MS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam różne i uważam, że nie są złe :)

      Usuń
  8. Taaakie duże denko, a ja używałam tylko płatków Cleanic :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dość spore to denko! Ja też tak mam, że jak mieszkam z chłopakiem to on zużywa milion raz mniej kosmetyków niż ja :P Nie miałam żadnego produktu z tych, które pokazałaś, ale ciekawią mnie kremy do rąk z Evree i może jak zmniejszę swoje zapasy to właśnie po nie sięgnę w następnej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wersji do rąk nie miałam, ale mają bardzo dobrą opinię ;)

      Usuń
  10. KOBIETY TAK MAJĄ, SPORO MASZ PRÓBEK...

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore zużycia, choć akurat nie miałam chyba żadnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh no tak to bywa, pełno jest kosmetyków na drogeryjnych półkach :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Faktycznie całkiem sporo, choć wydawało mi się, że w tym miesiącu będzie słabo... :)

      Usuń
  13. Ja miałam od Babci Agafii krem pod oczy z tej serii i nie robił zupełnie nic:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Nivea lepszy jest ten różowy żel pod prysznic, obłędnie pachnie! Chce kupić tą pomadkę z Altery, bo za 4 zł to naprawdę warto. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam i chyba nawet nie widziałam różowej Nivei :) Pomadki Alterra są świetne, zwłaszcza latem :)

      Usuń
  15. Chętnie wypróbuję ten żel do higieny intymnej Biolaven ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szampon Garnier też miałam i również uważam, że bez cudów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten zapach... rekompensuje inne braki ;)

      Usuń
  17. Muszę wypróbować tą maskarę, bo brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją polubiłam za dużą, klasyczną szczotkę :)

      Usuń
  18. Bardzo mało znam z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tego! Mnie zainteresowal krem do rak z kakao oraz kremik babci Agafii)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba szczerze polecam, choć krem Agafii chyba trochę na wyrost jeszcze dla Ciebie Anastazjo :)

      Usuń
  20. Takie denko,a ja nic nie znam :P Ale mam takie zapasy wszystkiego,że na razie nie sięgam po nic nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby ja też mam zapasy i do tego szlaban, ale bacznie obserwuję blogi i już w myślach planuję :D

      Usuń
  21. Sporo tego. Znam kilka kosmetyków ale kilku też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo, sporo, zawsze się zastanawiam jakim cudem tyle tego zużywam :)

      Usuń
  22. Zimowy krem do rąk uwielbia moja druga połówka;) Muszę również dla siebie kupić bo dłonie wołają o pomoc.
    Chusteczki dla dzieciaków znam. Lekki krem brzozowy miałam również (próbka) i mnie zaciekawił.
    Ostatnio kupiłam serum do stóp. Tak sobie teraz przypominam, że przecież czytałam o nim u Ciebie. Cóż, pod wpływem impulsu kupiłam tak jak napisałam:) Może da radę...:P Chociaż wolę mocniejsze (wódeczkę też;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wódeczkę hehe no wiesz :D Może Tobie krem Evree się spodoba, dla mnie to kompletna porażka i z tego co czytałam nie jestem wyjątkiem. Trzymam kciuki. A zimowy krem pooolecam, zużyłam już kilka opakowań i nadal jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  23. To mydło Alaffia kiedyś sobie sprawie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam tego tuszu ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com
    Proszę o klikanie w ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna i szczęśliwa! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo zaciekawił mnie ten krem od Babuszki i koniecznie będę musiała się za nim rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, zwłaszcza, że wchłania się bardzo szybko do matu iw ogóle nie czuć go na skórze :)

      Usuń
  26. zimowy krem do rąk - skusił mnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowny, bez dwóch zdań! Jak tylko go spotykam w drogerii od razu kupuję min. dwa opakowania :) A ta cena... 4 zł!

      Usuń
  27. Effaclaira K - ale mam go w nowej wersji K + i uważam jest świetny pod makijaż - faktycznie hamuje oksydację i powstawanie czarnych łepków na skórze ( przetestowałam to w ramach eksperymentu z i bez ) :))) ja w tym miechu zrobię pierwsze swoje denko xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta nowa wersja jest lepsza, bo w tej nie zauważyłam takiego działania. Widziałam Twoje denko, uśmiałam się jak głupia :D

      Usuń
  28. bardzo dużo kosmetyków udało Ci się wykończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam gen płyn do higieny intymnej.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Obecnie używam tego tuszu od Miss Sporty, uważam, że jest całkiem fajny, choć pod koniec dnia troszkę się rozmazuje, ale ogólnie oceniam go na plus. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat się nie rozmazuje, nie wiem od czego to zależy :)

      Usuń
  31. Oprócz szamponu Garnier nic innego nie znamy xD
    Świetny zbiór :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to i tak dużo biorąc pod uwagę ile jest szamponów dostępnych na rynku :)

      Usuń
  32. Spore denko. Gratuluję żużyć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam ani jednego produktu, miałam inne rzeczy z niektórych marek...ale mam ogromną ochotę wypróbować ten krem do rąk Planeta Organica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę go tylko polecać, zwłaszcza jeśli lubisz czekoladę i jej zapach :)

      Usuń
  34. Znajome produkty, chyba skuszę się na żel do higieny intymnej z biolaven, bo nie mogę trafić na nic dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten powinien ci się spodobać, nie znam ani jednej negatywnej opinii na jego temat! :)

      Usuń
  35. Spore to denko 😊
    Zapraszam do siebie 😊
    =obserwuje=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niestety nie widzę Cię w obserwatorach, może coś się nie kliknęło?

      Usuń
  36. Odpowiedzi
    1. Wszystko przez to, że dawno nie kręciłam :( Brak czasu!

      Usuń
  37. żel z BioIQ z chęcią bym wypróbowała to samo z pomadką z alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba bardzo polecam ze względu na świetny skład, działanie i bezpieczeństwo :)

      Usuń
  38. Ładne denko! Muszę spróbować żel do higieny intymnej Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja czekam właśnie za moim pierwszym kremem z Ava

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że na lepszy niż ten tutaj gagatek :)

      Usuń
  40. Miałam ten szampon z Garnier mi się nie sprawdził zaś moja mama go bardzo polubiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam go głównie za zapach, ale miał pogrubiać, wszędzie marka o tym trąbi, a tu spotkał mnie zawód...

      Usuń
  41. Choć lubię testować przeróżne wymyślnie pachnące żele pod prysznic (Bath & Body Works, Lush itd...) to również bardzo lubię te z Nivea, to chyba najlepsze z drogeryjnych żeli, a seria z perełkami olejku należy do moich ulubieńców, chociaż chyba wolę zapach Water Lily.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie kojarzę tego zapachu, ja kiedyś miałam prawdziwego bzika na punkcie Palmolive :)

      Usuń
  42. Bardzo mnie zaintrygowałaś kremem do rąk z kakao firmy Planeta Organica. Jak ja lubię takie zapachy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc ten na pewno by Ci się spodobał :) Powala na kolana!

      Usuń
    2. No tak podejrzewam, że będzie wielkie ,,wow":)

      Usuń
    3. I miłość od pierwszego powąchania ;)

      Usuń
  43. Denko konkretne, znam tylko płatki Cleanic. Zaraz ogarniam swoje pustaki, ale we wrześniu o dziwo nie zużyłam zbyt wiele kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co miesiąc wydaje mi się dokładnie to samo :D a potem okazuje się, że nazbierałam całe pudło ;)

      Usuń
  44. Też używam lakierów z wellaflex i bardzo je sobie chwale:) zaciekawił mnie ten krem organic cocoa - kocham zapach czekolady :) jak znajdę gdzieś na necie na pewno zamówię :) Bo w Polskich drogeriach raczej go nie dostanę?:/ A :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogeriach póki co nie widziałam, ale można go czasem spotkać w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością bądź eko :)

      Usuń
  45. Mam pomadkę z Alterra właśnie z granatem i rumiankową . I szczerze mówiąc wole tą rumiankowa zapach ma dość słaby ale super nawilża . Granat też jest dobry ale jednak wole rumianek :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)