Preparaty punktowe: Koncentrat korygujący Tołpa, Antybakteryjne serum Siarkowa Moc Barwa, Aktywny żel S.O.S Under Twenty Eris

Postanowiłam zrobić podsumowanie moich trzech preparatów punktowych. Nie mam dużo niedoskonałości, ale jak już wyskoczą to chcę się ich szybko pozbyć, a przy tłustej cerze potrafią się pojawić... znikąd i nie wiadomo kiedy? Oczywiście najchętniej przed ważnym wyjściem, weselem itp. 
Taka jest ich wredna natura ;) Pasuje do nich chyba określenie Mała Mi ;D


 Posiadam:

Tołpa
Dermo Face Sebio
Punktowy koncentrat korygujący
oraz 
Under Twenty  (Eris)
Anti!  Acne Intense
Aktywny żel punktowy S.O.S
oraz
Siarkowa Moc (Barwa)
Antybakteryjne specjalistyczne serum
do stosowania miejscowego





To lecimy...

Wygląd: Wszystkie kupiłam w kartonikach, ale wyrzuciłam je od razu, wybaczcie. Można znaleźć w necie jak wyglądają.
 Wszystkie są w poręcznych małych tubkach, plastikowych w przypadku Under Twenty i Barwy, natomiast w przypadku Tołpy - aluminiowej. Myślę, że ze wszystkich tubek łatwo będzie wydobyć kosmetyki do końca, bez zbędnego marnotrawstwa, tak jak w przypadku Under 20, który już się skończył.

Barwa ma aż 15 ml, pozostałe po 10 ml pojemności.
Wszystkie mają wygodne końcówki, dzięki którym nałożymy preparat na odpowiednie miejsce bez gmerania tam paluchami i nanoszenia dodatkowych bakterii.
Ceny są bardzo zróżnicowane, w zależności od sklepów, promocji itp. Szczegóły w tabelce na dole.


Barwa i Under 20 mają postać żelu, przy czym Barwa jest zdecydowanie bardziej lepka, a Under 20 lejąca (co wiąże się z niską wydajnością). Tołpa ma postać beżowego kremo-żelu i cudowny zapach, dlatego uwielbiam ją wąchać, zupełnie jak krem z tej serii :)
Skuteczność także jest różna, a testowałam te preparaty kilka m-cy, więc dość dobrze je poznałam. Jednakże jest to ich działanie na moją skórę, u kogoś innego może być zupełnie inaczej.


U mnie zdecydowanie na pierwsze miejsce wybija się Tołpa (dokładna recenzja KLIK) i to wcale nie ze względu na obezwładniający mnie zapach, aż tak mi w głowie nie zawrócił, abym była stronnicza. Po prostu ten preparat działa najszybciej i najskuteczniej, ma też sporo fajnych substancji aktywnych. Konsystencja tego koncentratu sprawia, że wyciskamy dokładnie taką ilość, jakiej potrzebujemy (na początku jest jedynie mały problem, bo aluminiowe tubki trzeba naprawdę lekko naciskać, aby krem sam nie uciekał; można nabrać w tym wprawy, a im więcej zużywamy tym szybciej problem znika). Świetna wydajność!

Na drugim miejscu według mnie jest Barwa, również skuteczna, ale potrzebuje więcej czasu na działanie. Ma także największą pojemność, a co za tym idzie całkiem niezłą wydajność. Pomarańczowa, wesoła tubka kryje lekko pomarańczową zawartość, delikatnie, ale jednak nieprzyjemnie pachnącą. Na szczęście zapachu zupełnie nie czuć po nałożeniu na skórę. Zastyga tworząc warstwę podobną do maseczek peel-off i bardzo łatwo ją usunąć jednym pociągnięciem.

Na trzecim miejscu (żeby nie napisać - ostatnim) ulokowałam Under Twenty, moim zdaniem najsłabszy preparat w tej trójce. Mała tubka z lejącą zawartością gwarantuje słabą wydajność. Zastyga podobnie jak preparat Barwy, z tym, że jest całkowicie przezroczysty. Ma bardzo słaby zapach, prawie niewyczuwalny i słabe działanie, zdecydowanie najwięcej potrzebuje czasu, aby cokolwiek zrobić.



Mam nadzieję, że Wam się przydadzą moje spostrzeżenia w doborze zadowalających produktów. Pozdrawiam!

31 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z nich, a przydałby się taki produkt ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może moja tabelka trochę pomoże w wyborze. Oczywiście na rynku jest więcej tego typu kosmetyków.

      Usuń
  2. Od jakiegoś caszu lubię tołpę, więc nawet nie dziwi mnie, że jest na pierwszym miejscu ;) Ma dobre kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, wszystkie kosmetyki tej marki, z którymi miałam do czynienia spisywały się świetnie. Jedynie matujący krem korygujący z serii Sebio nie do końca spełnił moje oczekiwania, ponieważ nie matuje, ale za to doskonale nawilża i pomaga regulować sebum, no i jak przy tym pachnie!

      Usuń
  3. Słyszałam już wcześniej, że ten preparat z Tołpy jest dobry :) Tylko utwierdziłaś mnie w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużył sobie na taką opinię :)

      Usuń
  4. Ta tabelka jest przydatna :) Ja chętnie sięgnę po ten siarkowy preparat, bo czasami przed okresem coś mi wyskoczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, znam to skądś... Cieszę się, że tabelka się przydała ;)

      Usuń
  5. Nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i fajnie, że nie są Ci potrzebne.

      Usuń
  6. Nie używam już takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Całkowicie szczere.

      Usuń
  8. Co prawda coraz rzadziej sięgam po tego typu produkty, ale zawsze wolę mieć jakiś na wszelki wypadek. Dzięki temu zestawieniu będę wiedziała, po który sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pomogłam. Sama miałam problem, więc kupowałam po kolei, aż doszłam do tych trzech :)

      Usuń
  9. Akurat nie dla mnie,ale bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tak myślałam, że Under 20 będzie najgorsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się nie postarali, co nie znaczy, że w ogóle nie działa. Po prostu działa najwolniej a tu wiadomo, czas się liczy :)

      Usuń
  11. Jak to dobrze, że narazie nie muszę stosować takich preparatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech tak zostanie jak najdłużej :) To nic przyjemnego "musieć" ;)

      Usuń
  12. Zadnego z tych preparatow nie mialam. Bardzo fajne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że moja praca się komuś przyda w razie niespodzianek ;) Chociaż z drugiej strony wolałabym, aby nikt nie potrzebował takich preparatów :D

      Usuń
  13. Bardzo lubię kosmetyki Tołpa, fajny i przydatny post ;))

    Zapraszam do siebie na dwa trwające konkursy :)
    http://feel-the-beauty-everywhere.blogspot.com/2015/01/konkurs.html
    http://feel-the-beauty-everywhere.blogspot.com/2015/02/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używam tego typu kosmetyków, ale może warto, jak czasem wyskoczy jakaś niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie używałam, ale odkąd je odkryłam zawsze mam coś takiego w kosmetyczce. Zdecydowanie przyspieszają gojenie niespodzianek, zwłaszcza Tołpa.

      Usuń
  15. Miałam kiedyś z UT i szału nie robił :) Ten z Tołpy musze koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie ma lepszego niż Tołpa. Mam nadzieję, że u Ciebie też się tak świetnie sprawdzi :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)