Anida, Krem do rąk i paznokci z olejkiem arganowym

Od jakichś dwóch lat olej arganowy jest wszędzie: w kremach wszelakich, szamponach, odżywkach, maseczkach, balsamach, olejkach do paznokci, ostatnio w tuszu do rzęs i płynie do zmywania garów. Ciekawe kiedy będzie w papierze toaletowym albo tamponach? Czy coś już przegapiłam?

Oczywiście śmieję się, bo uwielbiam olej arganowy, choć jeden drugiemu nierówny. Znam go także w czystej postaci, stoi sobie w ciemnej buteleczce na półeczce i cierpliwie czeka, aż go wykończę ;)

Niektórzy ostrzegają, że olej i olejek to nie to samo i niestety jestem skłonna przyznać im rację. Tak było w przypadku Uszlachetnionego olejku arganowego do oczyszczania i mycia twarzy od Bielendy - przypomnę - olejek arganowy uszlachetniono parafiną :) Dla mnie to jakaś pomyłka i porażka w jednym. No, ale są i dziewczyny, które są z tego produktu zadowolone.
Długa dygresja, choć na temat, bo zainspirował mnie do niej napis na opakowaniu kremu do rąk od Anidy... dużymi literami... olejek arganowy. Bać się? Ja się nie bałam, w składzie jest olej arganowy.

Anida
Krem do rąk i paznokci
Głębokie nawilżanie
Skóra przesuszona i odwodniona
OLEJEK ARGANOWY




Standardowa, miękka tubka o poj. 100 ml kosztuje ok 4-5zł. Korek na klik ułatwia używanie kremu i dzięki niemu tubka dziarsko stoi na głowie.


 Wewnątrz znajduje się biały, gęstawy krem o zapachu "kremu Nivea" z czymś słodkim, trudno go określić. Ujmę to tak: mi nie przeszkadza, ale jakoś szczególnie wspaniały też nie jest. 
Krem ładnie się wsmarowuje w skórę, w zależności od użytej ilości całkowicie się wchłania lub pozostawia delikatną, niezbyt tłustą warstwę. Ten pierwszy wariant jest idealny na dzień, a drugi na noc - rano dłonie są miękkie, delikatne, absolutnie nawilżone i gotowe na męki dnia codziennego. Świetnie sprawdza się także zimą - zabezpiecza łapki przez mrozem, nie wysusza i odżywia.
Krem bardzo uniwersalny. Silnie i na długonawilża skórę.
Mimo, że skład oparty jest na glicerynie dłonie nie są "styropianowe", czyli wysuszone tak silnie, że aż mnie denerwują (jak przy dotykaniu styropianu).


Skład: zawiera m.in. masło shea, które uwielbiam, nawilżający mocznik, olej arganowy, panthenol, wit. E i prowitaminę B5, nawilżającą betainę oraz hydrolizat z protein pszenicy (nawilża, zmiękcza, wygładza). Podoba mi się, że parfum jest na samiutkim końcu. Szczegółowy skład poniżej:


Fajny, tani kremik do rąk. Nie umywa się jednak do wersji z woskiem pszczelim i olejem makadamia, tamten to po prostu cudo, ten troszkę powyżej średniej. Mimo to warto było go kupić, bo wśród moich obecnie otwartych kremów jako jedyny nadaje się na noc, bez niego niechybnie bym rano oszalała :)

Znacie kremy Anidy? Ja jestem nadal pod wielkim wrażeniem wersji z woskiem pszczelim i olejem makadamia, póki co nadal stoi na podium i nikt mu nie zagraża :)

35 komentarzy:

  1. Nie używałam szczerze mówiąc kremu Anidy, ale czuję się skuszona. Cena jest mega korzystna. Też nie lubię efektu "styropianowych" rąk :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, te dwa, które miałam są bardzo fajne, a praktycznie nieznane :)

      Usuń
  2. tego nie miałam :( ale o tym o któym pisałaś u mnie na blogu z avonu mam go i tez go bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Avon jest świetny :) W ogóle sporo kremów z Avon miałam i niektóre dają radę ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się, że dobrze nawilża skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to podoba :) Jeśli się myje ręce sto razy dziennie bez dobrego kremu nie da się żyć ;)

      Usuń
  4. Nie znam kremów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie to nie dziwi, nie są dostępne w każdej drogerii jak Nivea czy Dove. Ja kupuję na doz.pl :) Teraz są po 5,80, ale często są po 4 zł w promo :) Stacjonarnie można je znaleźć w małych drogeryjkach osiedlowych :)

      Usuń
    2. Poszukam :) Jak tylko słyszę hasło olej arganowy od razu oczka zaczynają mi się świecić :) Ostatnio kupiłam Ludwik do naczyń z olejkiem arganowym :D

      Usuń
    3. Ja też mam teraz ten płyn do garów :) Podoba mi się, bo nie wysusza dłoni jak inne :)

      Usuń
  5. Lubię ich kremu do rąk, ale tej wersji jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej wersji nie znam, ale lubię kremiki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś skusisz się i na tą :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze kremu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz to nadrobić jeśli zechcesz :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Marka faktycznie mało znana, ale godna uwagi choćby ze względu na kremy do rąk :)

      Usuń
  9. Mam w tej chwili krem z tej firmy w wersji z woskiem pszczelim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz jednego z moich ulubieńców :) I jak Ci się podoba?

      Usuń
  10. Nie znam tych kremów. Używam tych z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś byłam wielką fanką serii Pure&Nature :) Teraz jakoś mi przeszło, ale miło je wspominam.

      Usuń
  11. Nie znam, ale czuję się skuszona :) zwłaszcza, że ostatnio moje dłonie są tak wysuszone, że można oszaleć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie. Okropne! Trzeba z tym walczyć i o zdrowie psychiczne zadbać ;)

      Usuń
  12. Nie znalam tych kremow, ale chetnie wyprobowalabym wersje z woskiem pszczelim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo polecam, można kupić go bez problemu na doz.pl i odebrać w wybranej aptece, niestety tylko w Polsce chyba?

      Usuń
  13. Pierwszy raz go widzę na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej niszowy kosmetyk, ale całkiem przyzwoity :)

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze kremów z tej firmy ale własnie mi się kończy z Green Pharmacy to może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się zdecydujesz daj znać jak Ci się podobają ;)

      Usuń
  15. Dziś kupiłam ten kremik i mam nadzieję że ukoi podrażnioną skórę moich dłoni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, trzymam kciuki :)

      Usuń
  16. Miodowy miałam i sobie chwaliła. Właśnie leci do mnie kwiat lnu. Coś kojarzyło mi się, że ma boski zapach. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)