Orzeźwiająca Ziaja

Kiedy tylko weszła do sklepów orzeźwiająca seria Ziaji po prostu musiałam, jako fanka cytrusowych aromatów, coś kupić. Postawiłam na peeling do twarzy i ciała, ponieważ uwielbiam zdzieraki i stosuję je regularnie, dzięki czemu moja skóra znacznie się poprawiła :)

Ziaja - Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała 
z limonkowo-cytrusowym koktajlem egzotycznym




Od producenta: Oczyszcza i delikatnie masuje powierzchnię naskórka. Pozostawia skórę gładką, miękką i zadbaną. Ma energetyzujące, świeże, zielone nuty zapachowe. Dodaje wiosennej aktywności i poprawia samopoczucie.


Wygląd i zapach: Lekko zielony żel, niezbyt gęsty, ale i niezbyt lejący, w którym zawieszone są, raczej nieliczne drobinki ścierające. Zapach jest faktycznie orzeźwiający, cytrusowy, energetyzujący  - przypadł mi do gustu, choć niektórym kojarzy się z płynem do naczyń :) Natomiast zapach jest trwały i intensywny, utrzymuje się na skórze, co może być zarówno wadą jak i zaletą, w zależności od upodobań.


Skład: Zaraz po wodzie znajdziemy polyethylene (stosowany jako ścierniwo w peelingach, wpływa także na konsystencję), nawilżającą glicerynę, zmielone skorupki orzecha włoskiego (ścierniwo), panthenol, carbomer (zagęstnik), konserwanty (w tym parabeny), regulator pH, substancje zapachowe i barwniki.


Opakowanie i cena: Zielona, nieprzezroczysta buteleczka (nie widać ile produktu nam zostało). Korek na klik, wygodny, łatwo się otwiera i zamyka (szczelnie). Cena ok. 8zł/200ml.


Moim zdaniem: Jeśli spodziewacie się mocnego, konkretnego zdzieraka to się zawiedziecie. Peeling Ziaji jest bardzo delikatny, aby nie rzec, że słaby... Właściwości peelingujące są znikome, natomiast produkt ten doskonale sprawdza się w masażu i pobudzaniu ciała, że się tak wyrażę, do życia, np. rano. Wspaniały kosmetyk na lato, który dodatkowo orzeźwi zapachem, pobudzi zmysły, zrelaksuje. Peeling praktycznie się nie pieni, absolutnie nie wysusza skóry, nawet dość ładnie nawilża, nie pozostawiając jednak żadnej tłustej warstwy. Nadaje się do użytku na twarz, aczkolwiek po kilkukrotnym zastosowaniu stwierdziłam, że wolę coś konkretniejszego i resztę produktu zużyłam na ciało. Wielkim atutem jest brak SLS, natomiast nadrabia ten brak inną chemią.


Znacie go? Czy zapach też Wam się podoba czy jestem dziwaczką?

3 komentarze:

  1. Usunęłam opcję komentarze Google+, bo mnie denerwowały i wszystkie Wasze komentarze do tego posta zniknęły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. delikatny ? to lubię ;) cena świetna więc na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, ostatnio widziałam go nawet za 5zł, niestety nie pamiętam gdzie :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)