Zrób to sama: Balsam do ust

Po odżywce do rzęs nabrałam ochoty, aby zrobić także balsam do ust. Zajęło mi to jakieś... 5 minut! 
Mamy już jesień, warto mieć przy sobie dobre mazidło do ust, chroniące wargi przed zimnem i wiatrem, zapobiegające pierzchnięciu i wysychaniu, a do tego odżywcze i nawilżające. Mój balsam wzbogaciłam dodatkowo w olejek rycynowy, dzięki któremu balsam na ustach tworzy ładny połysk.

Balsam do ust

Przepis jest prosty, szybki, a nawet śmiem twierdzić, że przyjemny. Potrzebujemy:
- 5-6g masła (użyłam shea, ale równie dobrze może to być kokosowe lub kakaowe)
- 3-5 ml olejów (użyłam jojoba, winogronowego, migdałowego)
- 5 kropli aromatu do ciast (zaszalałam i użyłam... rumowego)
- kilka kropel oleju rycynowego (nabłyszcza usta, można go pominąć).



  Co będzie jeszcze potrzebne:
- miseczka szklana lub plastikowa
- łyżeczka
- miarka np. od syropu na kaszel
- pojemniczek na gotowy balsam (np. po małym kremie).


















Do roboty:

1. Zbieramy wszystkie składniki w jedno miejsce (na zdjęciu brak jedynie oleju rycynowego):



2. Nabieramy jedną łyżeczkę do herbaty masła shea (będzie to ok. 5-6g)


 3. Wkładamy miseczkę z masłem shea na 10-15 s do mikrofalówki, aby się rozpuściło.

4. Używając miarki wlewamy dowolne oleje w dowolnej ilości tak, aby maksymalnie było ich razem 5 ml (użyłam migdałowego, z pestek winogron, jojoba oraz kilka kropel rycynowego). Jeżeli mamy ochotę dodajemy kilka kropel olejku zapachowego do ciast (u mnie rumowy, a co mi tam). Mamy więc:


5. Przelewany oleje do rozpuszczonego masła shea i mieszamy dokładnie wszystko łyżeczką, a następnie przelewamy do przygotowanego czystego pojemniczka:

 

6. Gotowy balsam wygląda tak:

 

7. pojemniczek można teraz zamknąć i poczekać, aż balsam zastygnie (zmieni konsystencję na stałą) i będzie wyglądał tak:


8. Używamy zgodnie z własnym widzimisię :)

Balsam pod wpływem ciepła palców łatwo się rozpuszcza i nabiera, ładnie pokrywa wargi. Na ustach wygląda jak delikatny błyszczyk. Nie zjada się zbyt szybko. Mój delikatnie pachnie rumem, bardzo przyjemnie mi się to kojarzy. Kiedy go zużyję na pewno zrobię także wersję waniliową i pomarańczową, a może nawet zaszaleję i połączę oba te zapachy.

Dobrej zabawy!

4 komentarze:

  1. Składniki, które pewnie każda z nas ma :) Na pewno wykorzystam "przepis" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Chwila zabawy, a balsamik jest super.

      Usuń
  2. Frajda zrobić sobie kosmetyk, tym bardziej że zawarte w nim składniki są nam znane. Dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Łączymy przyjemne z pożytecznym. Efekt mnie zachwycił :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)