Marzenie o pięknych rzęsach... czyli test dwóch odżywek.

Chyba każda kobieta marzy o pięknych, długich, gęstych i ciemnych rzęsach..
Niestety wielu z nas natura poskąpiła, więc musimy działać same. Na rynku jest cała masa odżywek do rzęs - od niedrogich do bardzo ceniących się, od polskich po zagraniczne, od naprawdę działających po buble.
Jest to mój pierwszy tego typu test na rzęsach, całkiem nieźle się przy nim bawiłam, ale też i denerwowałam. Chcecie wiedzieć co z tego wynikło?
Do rzeczy. Postawiłam na dwie różne odżywki:
Pierwsza to polska L'Biotica - Aktywne serum do rzęs na dzień - kupiłam w drogerii.
Druga to L'oreal Renewal Lash Serum - Serum do rzęs, które stosowałam na noc, a kupiłam w drogerii internetowej i szczerze mówiąc nie mam pewności czy jest to produkt oryginalny (tak to już jest przy zakupach internetowych - jest ryzyko, jest zabawa).


Moje rzęsy przed kuracją były wystarczająco długie, zależało mi natomiast na przyciemnieniu i zwiększeniu ich ilości. Jak wyglądały możecie zobaczyć na fotce:



L'biotica - Aktywne serum do rzęs na dzień
Serum kupiłam z kartoniku, na którym są wszystkie informacje łącznie ze składem. 
Szczoteczka jest niewielka, uniwersalna, wygodna - łatwo i szybko można nią aplikować odżywkę zarówno na same rzęsy jak i na ich podstawę (wykorzystywałam do tego samą końcówkę szczoteczki). To co mi się bardzo podoba w tym produkcie to możliwość użycia odżywki pod makijaż! W praktyce wyglądało to tak, że malowałam rzęsy odżywką, odczekiwałam chwilkę i malowałam ponownie tuszem.
Odżywka szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, można by rzec, że pielęgnuje rzęsy wygodnie :)


Serum zawiera olejek rycynowy, który ma udowodnione dobroczynny wpływ na rzęsy, a także keratynę, l-argininę, prowitaminę B5, nawilżające glicerynę i panthenol, a także biotinoyl zapobiegający rozpadowi kolagenu i wspomagający wzrost włosa. Szczegółowy skład na zdjęciu:


L'oreal Renewal Lash Serum - Serum do rzęs
Serum dostałam bez żadnej dodatkowej informacji nt. składu, stosowania itp. Sama się musiałam domyślać jak się tego używa, a co powinno być w środku sprawdziłam w internecie.
Grzebyczek jest dość dziwny, trzeba chwilę poćwiczyć, aby się nim sprawnie posługiwać, jednak przy odrobinie wprawy staje się to dziecinnie proste. W tym przypadku serum nakładamy raczej na linię rzęs niż same włoski oraz ewentualnie na brwi. Na pewno nie nadaje się pod makijaż, ponieważ jego dość gęsta konsystencja długo się wchłania, a ponieważ stosowałam je na noc, to rano często budziłam się z posklejanymi powiekami (nieprzyjemne wrażenie).



Rzęsy regularnie, z uporem maniaka traktowałam obiema odżywkami przez... 3 m-ce! Na początku musiałam się rzeczywiście przyzwyczaić do tej regularności, ale potem było dużo łatwiej. W trakcie wkurzałam się głównie rano przez serum L'oreala, które sklejało mi powieki i zostawiało dziwne "galaretowate" grudki na rzęsach. Blee. Odżywka L'biotica natomiast bardzo mi się spodobała, ponieważ używa się jej szybko i łatwo. 
Wspomnę jeszcze o opakowaniach, ponieważ po trzech miesiącach L'biotica wygląda jakby "przeżyła wojnę" czyli pękła i wytarła się nakrętka, natomiast L'oreal wciąż wygląda idealnie. Jednakże dla mnie najważniejsza jest zawartość.


Wydajność: L'biotica wystarczyła idealnie na 3 m-ce, natomiast klejące się serum L'oreala jeszcze zostało mniej więcej 1/5 opakowania.

Najważniejsze: Czy jest jakikolwiek efekt po?
Otóż... jest! Może niezbyt spektakularny, niezbyt widowiskowy i dość trudno pokazać to na zdjęciach, ale jest. Rzęsy moim zdaniem nie wydłużyły się zbytnio, ale zdecydowanie się przyciemniły i zagęściły. Nie jest to jeszcze szczyt moich marzeń, ale skoro widać różnicę to znaczy, że coś musi być na rzeczy. Wydaje mi się, że jest to głównie zasługa L'biotica i zawartości olejku rycynowego, ale może jestem stronnicza, ponieważ nie znam składu L'oreala i nie znoszę używać tej odżywki. Na pewno kupię kolejne opakowanie serum L'biotica i będę używać solo, ciekawe czy wtedy też będzie efekt?
Aby nie być gołosłowną zamieszczam fotki:



Ciekawa jestem czy Wy stosujecie jakieś odżywki lub serum do rzęs? Może znacie coś godnego polecenia?

4 komentarze:

  1. Ja używałam Revitalash. :-) Efekty były widoczne, recenzję mam na blogu. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo słyszałam o niej dobrego, może kiedyś wypróbuję, kto wie. Chętnie poczytam :)

      Usuń
  2. zaczęłam testy lash volution z apteki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakie będą rezultaty. Trzymam kciuki :)

      Usuń

Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ponieważ każdy z nas jest inny i posiada własne zdanie, więc śmiało piszcie! Skomentować może każdy, apeluję jednak o kulturę.

Do blogerów w wolnej chwili na pewno zajrzę :)
Jeśli zaobserwujesz, a też prowadzisz blog - daj znać, chętnie zobaczę o czym piszesz :)